Przejdź do treści

Serena Williams. Mistrzyni krzyczy

Serena Williams (Photo by Julian Finney/Getty Images)
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
mierzenie obwodu brzucha
RFM – nowy sposób pomiaru tkanki tłuszczowej
dwójka dzieci siedzi na tylnym siedzeniu samochodu
„Nie serwuj sobie choroby” – mocna kampania przeciw otyłości
Dwie dziewczyny palą papierosa i rozmawiają ze sobą
Palenie papierosów podczas brania leków. Czy to jest niebezpieczne?
Dziewczyna leżąca na kanapie
„Depresja. Rozumiesz – pomagasz”. Świetna kampania społeczna o depresji
ćwiczenia z resuscytacji noworodka
Bezpieczny Poród. W Warszawie otwarto Centrum Symulacji Położniczych

Serena Williams – wielokrotna triumfatorka Wielkich Szlemów, której stroje z kortu i kłótnie z sędziami są nie tylko szeroko komentowane przez media, ale także stają się fundamentem społecznej debaty. Ostatni rok nie był dla niej łatwy, ale mimo to, nie poddała się i wciąż walczy na korcie i poza nim.

Serena Williams uderzająca w piłkę tenisową na korcie. Siła, moc, dzikość w oczach – waleczność w dosłownym tego słowa znaczeniu. Patrząc na mecze Sereny, komentatorzy sportowi nie kryją podziwu – dla jej mocy, wytrwałości, perfekcji w technice i w końcu – spektakularnych zwycięstw. Nawet, kiedy coś idzie nie po jej myśli, nie odpuszcza – walczy do samego końca. Dlatego w czasie jej meczy często dochodzi do wymiany zdań z sędzią – Serena jest znana z tego, że o każdy punkt walczy jak lwica, czy siłą uderzenia rakiety, czy mocą argumentów

Z rakietą na seksizm

Ostatnia taka walka, we wrześniu 2018 roku, zakończyła się bezprecedensowo – tenisistka za uwagi rzucane wobec sędziego została ukarana utratą gema i 17 000 dolarów kary. Po tym, po stronie tenisistki, która oskarżyła sędziego o seksizm, stanął cały tenisowy świat. Nigdy w historii tego sportu za dyskusje z sędzią nie odebrano gema mężczyźnie. A ci, jak podkreślali tenisiści i działacze organizacji zajmujących się tenisem, na pewno byli bardziej od Sereny dosłowni w doborze słów. Kolega Sereny z kortu Andy Roddick napisał na Twitterze: „Z żalem przyznaję, że mówiłem gorsze rzeczy i nigdy nie dostałem za to kary”.

Serena Williams i Carlos Ramos.
Fot: Mohams Elshamy/Anadolu Agency/Getty Images)

Dla Sereny sytuacja z jej finałowego meczu Australian Open była kolejną okazją do zabrania głosu w kwestii nierównego traktowania kobiet i mężczyzn w świecie sportu. Po karze wymierzonej przez sędziego Carlosa Ramosa pojawił się szereg publikacji listujących przewinienia kobiet i mężczyzn na korcie. I chociaż mężczyźni karani są zdecydowanie częściej (głównie za zniszczenie rakiety), nigdy nie odebrano im gema za kłótnie z sędzią. Nawet znany ze swojego emocjonalnego podejścia do gry Andre Agassi za użycie wobec sędziego najbardziej obelżywych słów i naplucie na niego został ukarany zawieszeniem na 2 kolejne mecze, ale trwający pojedynek mógł dokończyć. Dodatkowo Agassiemu odebrano jeden punkt za naplucie na sędziego, ale następnie fakt oplucia arbitra przez tenisistę uznano za przypadek i karę cofnięto. Także w przypadku równie porywczego, co Agassi, Johna McEnroe nigdy nie zastosowano kary odebrania gema. W przypadku mężczyzn najczęstszą karą, poza finansową, jest zawieszenie na kolejne mecze. W przypadku „recydywistów” jak McEnroe zdarzała się także dyskwalifikacja, jak w meczu z 1990 roku przeciwko Mikaelowi Pernforsowi. Mimo wielokrotnych kar finansowych i ciągłych kłótni na korcie żadnemu z panów nie zarzucano wahania nastrojów spowodowanego hormonami czy problemów z trzymaniem emocji na wodzy. Wobec Sereny od razu po zakończeniu meczu (przegranego przez Williams na rzecz Naomi Osaki) takie komentarze się pojawiły.

Zwyciężczyni 23 wielkoszlemowych turniejów i dziesiątek innych mniej ważnych mogłaby już do końca życia zajmować się tylko walką o prawa kobiet, jednak jej ambicja sportowa na to nie pozwala. Niedługo po porodzie, w wywiadzie dla „Voque” powiedziała, że musi pobić rekord zwycięstw w Wielkim Szlemie i dopóki tego nie dopnie, nie zrezygnuje z zawodowej gry w tenisa. Do spełnienia jej największego sportowego marzenia zostały jeszcze dwa zwycięstwa w turniejach Wielkiego Szlema. Teraz może być jej trudniej, ponieważ łączy treningi z wychowaniem córeczki Olimpii, jednak znając jej upór, dopnie swego.

Zdjęcie: Mohammed Elshamy/Anadolu Agency/Getty Images

Ofiara systemu

Serena jest waleczna nie tylko na korcie. Gdyby nie jej zawziętość i chęć zwycięstwa, nie wiadomo, czy jeszcze mielibyśmy oglądać jej mecze. W 2017 roku Serena urodziła swoją pierwszą córkę. Poród musiał odbyć się przez cesarskie cięcie, ponieważ u Olimpii stwierdzono nierówną pracę serca. Sama Serena od lat choruje na zakrzepicę. W czasie ciąży musiała odstawić leki przeciwzakrzepowe, które przyjmuje od 2011 roku. Sam poród ostatecznie przebiegł pomyślnie, jednak dzień po zabiegu sama Serena zaczęła mieć problemy z oddychaniem.  Opiekujące się nią pielęgniarki zlekceważyły jej prośby o podanie leków i przeprowadzenie nowych badań. Serena, praktycznie nie mogąc się poruszać, wyszła na korytarz i zaczęła wzywać lekarza. Miała rację. Ostatni tomograf wykazał zakrzepy w tętnicy płucnej (przez który Williams trafiła do szpitala w 2011 roku). Jak wspominała Williams w wywiadach – gdyby nie jej upór i to, że ma poczucie, że ma racje i jej głos ma znaczenie, nie wiadomo, jak potraktowałby ją cały personel szpitala. Tenisistka, jedna z najbogatszych kobiet świata, mogąca najprawdopodobniej wykupić kilka prywatnych szpitali w USA –  do dziś (rodziła we wrześniu 2017 roku) głośno mówi o swojej sytuacji, dając ją jako przykład nierównego traktowania czarnoskórych kobiet w szpitalach. Lekarze usunęli zatory, ale to nie był koniec jej szpitalnej traumy. Od silnego kaszlu, otworzyła się jej rana po cesarskim cięciu. To był powód, by o kolejne dni przedłużyć hospitalizację. Wspominając te doświadczenia w wywiadzie ze stycznia 2018 dla magazynu „Vogue”, mówiła: „Ciąża i pierwsze momenty porodu były niesamowite. A potem wszystko poszło źle” oraz „W tamtym momencie byłam nieugięta. Robicie Dopplera? Mówiłam wam! Zróbcie mi jeszcze tomografię i podajcie heparynę. Słuchajcie doktor Williams!”

Serena Williams
Jeśli mam być szczera, lekarze nas (czarnych – przyp red.) nie słuchają. Ja miałam szczeście, bo bardzo dobrze znam swoje ciało, wiem, jak to jest mieć zator płucny, no i w końcu – jestem tym, kim jestem – rozpoznawalną na całym świecie osobą. Kiedy w końcu trafiłam na lekarkę i powiedziałam jej, że nie czuję się dobrze, natychmiast mnie wysłuchała

To dzięki jej historii cała Ameryka i świat usłyszały, że czarnoskóre kobiety są trzy-, czterokrotnie bardziej narażone na śmierć w czasie porodu niż białe kobiety. Prezentując te dane kilka miesięcy po porodzie, Serena podkreślała, że w przypadku bierności personelu na zgłaszane przez pacjentki problemy, ona sama czuła, że ma pełne prawo jako pacjentka, ale też rozpoznawalna osoba, którą stać na opiekę zdrowotną na najwyższym poziomie, walczyć o swoje zdrowie. W wywiadzie dla BBC udzielonym pod koniec lutego 2018 roku tenisistka mówiła „Jeśli mam być szczera, lekarze nas (czarnych – przyp red.) nie słuchają. Ja miałam szczęście, bo bardzo dobrze znam swoje ciało, wiem, jak to jest mieć zator płucny, no i w końcu – jestem tym, kim jestem – rozpoznawalną na całym świecie osobą. Kiedy w końcu trafiłam na lekarkę i powiedziałam jej, że nie czuję się dobrze, natychmiast mnie wysłuchała”.   Tenisistka uważa, że gdyby nie to, kim jest, zostałaby potraktowana jak histeryczka i pomoc by nie została jej udzielona. Dlatego o tej walce o swoje zdrowie i życie matki dla nowo narodzonej córeczki Serena mówi w kontekście swojego najpiękniejszego wygranego meczu. Choć oczywiście dodaje, że tak naprawdę to był tylko gem, bo poprawa sytuacji kobiet na świecie wymaga jeszcze wielu bitew.

Czarna pantera w paczce

Zaangażowanie w pomoc innym nie jest dla Williams niczym nowym. Odkąd zaczęła odnosić sukcesy na korcie pomaga budować szkoły i szpitale w Afryce i na Jamajce. Nie tylko założyła fundację Serena Williams Fund, która finansuje budowę szkół, ale sama się w stawianie budynków angażuje. Nie chwali się tym w mediach społecznościowych, ale robią to za nią inni, dowodząc, że dla gwiazdy sportu nie jest problemem praca z młotkiem czy piłą.

A post shared by (@serenawilliams) on

Ostatnie aktywności prospołeczne Sereny to m.in. udział w programie uświadamiającym kobiety o konieczności samobadania piersi, by zapobiegać rozwojowi nowotworu piersi czy zaangażowanie w walkę z nierównością ekonomiczną. W nagłaśnianiu działań charytatywnych – paradoksalnie – pomagają Serenie jej kontrowersje na korcie. Tak jak w przypadku utraty gema i kary finansowej we wrześniu 2018 na finale Australian Open, czy w czasie wcześniejszego Roland Garros, kiedy jej strój inspirowany kostiumami Marvelowskich superbohaterów z „Czarnej Pantery” został zakazany przez prezydenta turnieju French Open – Bernarda Giudicelliego. Mimo że tenisistka dowiodła, że jej strój został stworzony po to, aby zapobiegać powstawaniu zakrzepów – a więc chronić jej życie – Giudicelli w wywiadzie dla branżowego magazynu „Tennis Magazine” stwierdził, że stroje sportowców muszą być bardziej konserwatywne, bo „ (…) czasami posuwaliśmy się za daleko. Na przykład strój Sereny w tym roku nie byłby już akceptowany. Musisz szanować grę i miejsce”.

Zobacz także

Takie postawienie sprawy oczywiście wywołało burzę, ze względu na wymagania odnośnie stroju stawiane przede wszystkim kobietom, a wiec konieczność gry w krótkich spódniczkach lub szortach. Serena oczywiście nie była w stanie zaakceptować takiego postawienia sprawy, dlatego na kolejnym meczu wystąpiła w… paczce – tiulowej spódnicy używanej przez baletnice. Dzięki temu nikt nie mógł jej zarzucić łamania jakiegokolwiek regulaminu, a Williams mistrzowsko obnażyła hipokryzję działaczy sportowych, zyskała kolejny powód do walki o równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Zdjęcie: Mohammed Elshamy/Anadolu Agency/Getty Images

 

Najnowsze w naszym serwisie

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kobieta stoi na dworze, za nią śnieg. Jest owinięta wełnianym szalem, na ręcę ma grubą rękawiczkę i trzyma kubek z napojem. Kadr do połowy ciała.

Wełna i jej zdrowotne właściwości

dwójka dzieci siedzi na tylnym siedzeniu samochodu

„Nie serwuj sobie choroby” – mocna kampania przeciw otyłości

Kasia, ratowniczka medyczna: człowiek ma potrzebę, żeby znowu pod tę granicę życia i śmierci podjechać

kobieta trzymająca się za mięśnie pleców

Jak rozluźnić, a jak wzmocnić mięśnie pleców? Najlepsze ćwiczenia na mięśnie pleców

kobieta, która stoi od ścianą i ma wyrzeźbione ciałó

Trening na mięśnie brzucha, czyli jak wypracować płaski i silny brzuch?

Dziewczyna w żółtym swetrze przed komputerem

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Jane Fonda: Wyrzucić doskonałość z naszego życia

Siła i piękno. Niepełnosprawne dziewczyny na Instagramie. Zobacz galerię

Jak wyłączyć się z trybu „praca”?

Paulina Holtz w wannie

Agata Buzek i Paulina Holtz pozują nago do kalendarza. W ten sposób promują weganizm

dzieci bujają się na huśtawce w maskach, wokół panuje smog

Smog. Powstaje zbiorowy pozew przeciwko Skarbowi Państwa

Lekarz szczepi dziecko, które przytula się do mamy

Szczepienia a składki zdrowotne. Czy rodzice nieszczepionych dzieci zapłacą więcej?

progressive.ua

progressive.ua

изделия из натурального камня