Przejdź do treści

Matki częściej cierpią na depresję poporodową, jeśli mają syna? Ginekolog komentuje

Kobieta w ciąży, która układa dziecięce ubranka
zdjęcie: iStockphoto.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem

Matki, które rodzą chłopców, prawie dwa razy częściej cierpią na depresję poporodową – uważają naukowcy z University of Kent. Dodatkowo, kobiety, które mają komplikacje podczas porodu, są prawie trzy razy bardziej narażone na depresję poporodową. Ginekolog Marek Walczyk komentuje: wszystko zależy od nastawienia psychicznego kobiety. 

Depresja poporodowa jest powszechnym zjawiskiem i dotyka 10 proc. kobiet po porodzie. Wywołuje uczucie smutku, braku energii, zmęczenia i niezdolność do budowania więzi z dzieckiem. W badaniach naukowców z University of Kent przepytano 296 matek, aby dowiedzieć się, które z nich rodziły synów i jak często przyczyniło się to do wystąpienia depresji poporodowej. Badania dr Sarah Johns wykazały, że ryzyko depresji poporodowej wzrasta o 71-79% u kobiet rodzących chłopców i o 174% wśród kobiet z powikłaniami.

Amy Steele z córką

Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Social Science and Medicine”, matki, które rodzą chłopców, prawie dwukrotnie częściej cierpią na depresję poporodową niż matki dziewczyn. Zespół z Uniwersytetu Kent twierdzi, że posiadanie syna może zwiększyć poziom stanu zapalnego w układzie odpornościowym matek. Stan zapalny może wywołać m.in. ciężar płodu płci męskiej albo nieprawidłowe ułożenie dziecka podczas porodu. Stan zapalny zmienia równowagę chemiczną w mózgu, dlatego naukowcy łączą to z objawami depresji.

Płeć dziecka a depresja. Co na to ginekolog?

Depresja poporodowa jest stanem psychicznym, który dotyka więcej niż jedną na dziesięć kobiet w ciągu roku od porodu. Wiele matek odczuwa lęk i niepokój w ciągu pierwszych dwóch tygodni po urodzeniu dziecka. Jednak depresja poporodowa w kontekście płci wynika bardziej z nastawienia kobiety. Jeśli oczekuje ona córki, a pojawi się syn, może poczuć rozczarowanie. Dzięki wcześniejszym badaniom USG podczas ciąży, może znać płeć dziecka i odpowiednio do tego psychicznie się przygotować. Jestem daleki od jednoznacznego określenia, że depresja poporodowa jest uwarunkowana w tak dużym stopniu od płci dziecka. Wszystko zależy od nastawienia psychicznego kobiety.

ginekolog Marek Walczyk

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?

Amy Steele z córką

Depresja poporodowa. Amy Steele: błagałam lekarzy, aby pozwolili mi umrzeć

matka z dzieckiem siedzą na fotelu

Nietypowa biżuteria dla młodej matki. Zobacz, co proponują polskie firmy

płaczące dziecko

Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki

Cukrzyca ciążowa. Diabetolog wyjaśnia, jak postępować

mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko

T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem

Michelle Obama o poronieniu: Czułam się zagubiona i samotna. Czułam się tak, jakbym zawiodła

Zobacz najlepsze zdjęcia konkursu na fotografie z porodu – Birth Photography Image Competition 2018

pluszaki zaprojektowane przez dziecko dla ikea

8-latka z Polski finalistką w światowym konkursie IKEA

Małgorzata Rozenek-Majdan na ściance

Małgorzata Rozenek-Majdan o projekcie ustawy o in vitro: wrogi wobec ludzi, którzy marzą o byciu rodzicem

Para trzymająca się za ręce

In vitro tylko dla małżeństw. Do Sejmu trafił nowy projekt ustawy

Matka Kazika: każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla mojego syna