Przejdź do treści

Matka Kazika: każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla mojego syna

Instagram.com/@matkakazika
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent
mapa wskaźnika zgonów spowodowanych rakiem trzustki
Rak trzustki. Gdzie jest największa umieralność w Europie?
Lekarz bada śledzionę pacjentki
Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci

Marta Spyrczak, znana w sieci jako Matka Kazika, na swoim profilu na Instagramie opublikowała post, w którym przyznała, że nie szczepi syna od trzech lat. Bo nie może, choć bardzo by chciała. Kazik jest wcześniakiem, jest niepełnosprawny, choruje na padaczkę, ma mózgowe porażenie dziecięce. W rozmowie z Hello Zdrowie Marta wyjaśniła, że na temat szczepień wypowiedziała się, by uświadomić innych, że każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla takich dzieci jak jej syn.

Marta Spyrczak przyznała, że z przerażeniem obserwuje panikę, która narasta wokół tematu szczepień. Co jakiś czas wychodzą nowe informacje w tej sprawie. Sprawie, która podzieliła polskie społeczeństwo na zwolenników i przeciwników. Sprawie, którą od kilku dni żyje cała Polska.

– Długo milczałam, bo nie chciałam poruszać takich kontrowersyjnych tematów. Natomiast ogniska epidemiczne odry wykryte tuż pod Warszawą bardzo mnie zaniepokoiły i postanowiłam zabrać głos. Boję się, że wrócą choroby, które udało się okiełznać. Bo moje dziecko nie jest szczepione i każda z tych chorób jest dla niego jak wyrok. Nie szczepiąc swoich dzieci trzeba mieć świadomość, że być może narażamy inne dziecko na śmierć – wyjaśniła Marta.

Syn Marty Spyrczak urodził się w 31. tygodniu ciąży. Jak podkreśla Marta, poza poważnymi problemami z oddychaniem i fizjologiczną niedomykalnością dwóch zastawek w sercu był w dobrym stanie. Między piątym a szóstym tygodniem po narodzinach chłopiec zaraził się groźnym wirusem RS, który doprowadził do niedotlenienia mózgu, a to do porażenia mózgowego, padaczki lekoopornej, zaburzeń SI i problemów z odpornością. Kazik nie był objęty programem profilaktyki wirusa RS (syncytialnego wirusa nabłonka oddechowego), bo wtedy program obejmował dzieci urodzone do 28. tygodnia ciąży. Teraz, za sprawą między innymi Matki Kazika, programem objęte są dzieci urodzone między 29. a 33. tygodniem ciąży.

View this post on Instagram

Moje dziecko nie jest szczepione. W ogóle. Od mniej więcej 3 lat. Ostatnie szczepienie miał jakoś na roczek i to też z dużym opóźnieniem wg kalendarza szczepień. Moje dziecko nie jest szczepione, bo nie może. Bo jest neurologiczne, niepełnosprawne. Ma co prawda wyznaczony przez neurologa-epileptologa indywidualny plan szczepień, z większymi odstępami między wkłuciami, ale nie możemy się "wcisnąć" między jego choroby. Moje dziecko nie jest szczepione, chociaż chcemy je szczepić. I drżymy za każdym razem, kiedy ma kontakt z innymi dziećmi, że może zarazić się chorobą, która będzie jego ostatnią… Każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla mojego Syna. Dlatego z przerażeniem obserwuję tę panikę, która narasta wokół szczepień. I sama się boje, że wrócą choroby, które udało się okiełznać. Bo moje dziecko nie jest szczepione i każda z tych chorób jest dla niego jak wyrok. Nie szczepiąc swoich dzieci trzeba mieć świadomość, że być może narażamy inne dziecko na śmierć… …………………………………………. 😷😷 od autorki: – nie jestem zwolenniczką szczepień "kombajnów", tych 6w1, 8w1, bo to wg mnie zbyt dużo – każde dziecko z problemami powinno mieć indywidualny kalendarz szczepień i Kazik taki właśnie ma opracowany – możecie udostępniać ……………………………………………… Po zweryfikowane dane dotyczące szczepień warto wybrać się na strony m.in. Szczepienia.info @doktorekradzi @insta_immunolog @mamaginekolog #wcześniak #myszczepimy #niestetynieKazika #dzieckoneurologiczne • #matkakazika #spyrczakowa •

A post shared by Marta Spyrczak • Matka Kazika (@matkakazika) on

Kazimierz był szczepiony przez pierwszy rok swojego życia, ale z uwagi na to, że był wcześniakiem przyjmował szczepionki trochę później niż dzieci urodzone w terminie. – Co do zasady, wcześniaki szczepi się dopiero, jak osiągną wagę 2 kg. Choć Kazik był większy, bo miał sporą makrosomię płodu, to i tak ze względu na stan zdrowia, później przyjmował szczepionki – wyjaśnia nam mama Kazika. Ostatnie szczepienie maluch miał w okolicach pierwszych urodzin. – I to też z dużym opóźnieniem jeśli patrzeć na kalendarz szczepień – dodaje.

„Moje dziecko nie jest szczepione, bo nie może. Bo jest neurologiczne, niepełnosprawne. Ma co prawda wyznaczony przez neurologa-epileptologa indywidualny plan szczepień, z większymi odstępami między wkłuciami, ale nie możemy się „wcisnąć” między jego choroby” – napisała na swoim profilu na Instagramie i dodała, że jej syn nie jest szczepiony, choć bardzo chciałaby go szczepić.

„Każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla Kazika”

Matka Kazika przyznała, że drży o zdrowie swojego syna za każdym razem, kiedy ten ma kontakt z innymi dziećmi, od których może zarazić się chorobą. Dla chłopca nawet z pozoru błahy katar może zakończyć się śmiercią. – Kazik nie ma „kiepskiej odporności”, o jakiej często mówią mamy. Ma zdiagnozowane niedobory odporności. W jego przypadku to jednostka chorobowa, a nie stan zdrowia określony jedynie przez rodzica – wyjaśniła Marta.

4-latek często łapie infekcje. Choruje przynajmniej raz w miesiącu. Średnio raz na dwa miesiące jego przeziębienie ma swój finał w szpitalu. – W przypadku Kazika na początku infekcji najgorsze nie jest to, że choroba może się rozwinąć, bo mamy lekarza prywatnego, który jest w stanie zatrzymać ten rozwój. Problemem jest to, że syn przestaje oddychać. Kazik ma takie ataki padaczkowe, że pada i odpływa – podkreśla Matka Kazika.

– Jak ktoś z gości przyjdzie z katarem do zdrowych dzieci, to reaguje się „dobra, przestań, to tylko katar”, a w przypadku Kazika katar kończy się – i to nie jest przesada, bo wystarczy prześledzić moje posty na Instagramie – podłączeniem go do ssaka – wyjaśnia.

View this post on Instagram

Za portalem @babybyann "Po kilku tygodniach leżenia na patologii ciąży w Szpitalu Bielańskim na świat przyszedł Kazik.” Następne 10 tygodni spędzili w różnych szpitalach. „I ani razu nie przyszedł do mnie żaden psycholog, nie zapytał, czy potrzebuję pomocy. Więc jeśli w stolicy takiej opieki praktycznie nie ma, to co dopiero w powiatowych szpitalach? W małych miejscowościach nadal pokutuje przeświadczenie, że do psychologa czy psychiatry chodzą tylko wariaci. Mamy wcześniaków są pozostawione same sobie, z tym poczuciem winy, bezradnością, litanią lekarzy, których trzeba odwiedzić, badań, które trzeba wykonać” czytaj 👇 http://blog.babybyann.com/zdrowie/matka-wczesniaka-czyli-jaka/ teks @kisielle foto. @kasiarekawek #wcześniak #wcześniaki #zawcześnie #niepełnosprawność #niepełnosprawnedziecko #porażeniemózgowedziecięce #mpd #padaczka #syn #synek #kazik #kazimierz #mama #matka #mamaisyn #wywiad #rozmowa #sesjarodzinna #mojewczystko #cavalier #instapieseł • #matkakazika #spyrczakowa •

A post shared by Marta Spyrczak • Matka Kazika (@matkakazika) on

Dziennikarka i aktywistka podkreśla, że kiedy ktoś z domowników jest chory, to najczęściej nocuje w innym miejscu, by nie zarazić chłopca. – Jeśli dziewczyny są przeziębione, to staramy się, by nie miały w ogóle kontaktu z bratem. Jeżeli nie jest możliwe wywiezienie ich do babci, to tak organizujemy przestrzeń w domu, by niejako odseparować je od Kazia. Staramy się zapobiegać. Na przykład bardzo dbamy o to, by dziewczyny nie piły z jednej butelki. To są rzeczy, o których nie myśli się normalnie w rodzeństwie. I dopóki nie było z nami Kazika, to też o tym nie myślałam. Ale teraz są to priorytety – podkreśla.

„Wiem, co to znaczy trzymać na rękach martwe dziecko”

Marta Spyrczak wyjaśnia, że na ile to możliwe, całą rodziną starają się stworzyć bezpieczny azyl dla syna. – Dziewczynki i my z mężem jesteśmy zaszczepieni – podkreśla. To jednak nie wystarcza, by móc mówić o pełnym bezpieczeństwie. Tak naprawdę każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla Kazika.

– Do tematu szczepień podchodzę emocjonalnie, bo wiem, co znaczy trzymać na rękach swoje martwe dziecko. Wiem, co znaczy stać nad trumną swojego dziecka. Bo to przeżyłam. Kazika młodszy brat nie żyje. Został pochowany. Łatwo jest wyrokować, czy szczepienia są dobre czy złe, jeśli ma się zdrowe dziecko. Ale kiedy jesteś matką chorego dziecka, to boisz się jak diabli konsekwencji decyzji, jakie podejmuje otoczenie. Szczególnie, że mój Kazik nieraz był wyrywany ze szponów śmierci – podkreśla Marta.

– Kiedy chowasz własne dziecko czujesz ogromną bezsilność. Wiem to, więc dopóki Kazik jest, to ja mogę działać, mogę próbować go chronić. Później już nie ma niczego, już nie masz nic do zrobienia – dodaje.

Szczere wyznanie Marty Spyrczak o tym, że chciałaby szczepić syna, a nie może, nie odbiło się bez echa. Otrzymała wiadomości, w których zarzucono jej, że to skrajnie nieodpowiedzialne, by przy takich problemach zdrowotnych jakie ma Kazik, narażać go jeszcze na NOP.

– Wiem, że NOP może się zdarzyć. O tym warto mówić, jasne. I też odnoszę wrażenie, że trochę zataja się ten aspekt albo mówi zbyt mało. Ale ja mam wybór między NOP-em a śmiercią dziecka – wyjaśnia.

Marta zauważa, że dopiero od niedawna w przestrzeni publicznej zaczyna rozmawiać się o tym, że dla takich dzieci jak Kazik, które nie mogą być szczepione, przebywanie z osobami nieszczepionymi może skończyć się śmiercią.


Marta Spyrczak jest dziennikarką, aktywistką, matką trojga wcześniaków – Marianny, Józefiny i Kazimierza. W tym roku wydała książkę „Za wcześnie. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tygodniu ciąży”. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 2,7 tys. internautów. Na swoim blogu jak również w mediach społecznościowych pisze o niełatwym rodzicielstwie, bo naznaczonym przedwczesnym porodem i niepełnosprawnością dzieci.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Lekarz bada śledzionę pacjentki

Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B

Na jakie choroby należy się doszczepiać w dorosłym życiu? Odpowiada Kasia Woźniak – Mama i Stetoskop

Dr Wojciech Falęcki siedzi na łóżku szpitalnym w sali szpitalnej. W tle sprzęty i półki z lekami.

Dr Wojciech Falęcki: zamiast kupować dziecku tablet, zaszczep je na HPV

Szczepionka przeciwko wirusowi HPV. Do szczepień zachęca lekarka Kasia Woźniak

Czy rtęć w szczepionkach jest szkodliwa? Odpowiada Kasia Woźniak – Mama i stetoskop

Odra: powtórne szczepienie jest w pełni bezpieczne

Jarosław Pinkas: relacja autyzmu ze szczepionkami jest taka jak z plamami na Słońcu

Karmienie piersią a szczepienie. Czy laktacja jest przeciwwskazaniem do szczepień?

Szczepienia – gdzie jest najwięcej odmów w Polsce? Ta mapa jest hitem internetu

Insta Pediatra o szczepieniach: większość rodziców, którzy rezygnują ze szczepienia, wie niewiele na temat odry

Mama Pediatra: nie ma górnej granicy dla podania szczepionki MMR

Mama Pediatra o szczepieniu dzieci: bądź świadomym rodzicem