Przejdź do treści

Matka Kazika: każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla mojego syna

Instagram.com/@matkakazika
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ćwiczenia wszech czasów – martwy ciąg
Wszyscy kłamiemy. Wiesz, którym typem kłamcy jesteś? Sprawdź i zastanów się, czy warto
Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni
Refluks żołądkowo-przełykowy: objawy i dieta
Refluks żołądkowo-przełykowy: jakie są objawy? Czego powinnaś unikać?
Jak biegać, żeby schudnąć?
Po wielkanocnym biesiadowaniu trzeba spalić nadmiar kalorii. Podpowiadamy, jak biegać, aby chudnąć

Marta Spyrczak, znana w sieci jako Matka Kazika, na swoim profilu na Instagramie opublikowała post, w którym przyznała, że nie szczepi syna od trzech lat. Bo nie może, choć bardzo by chciała. Kazik jest wcześniakiem, jest niepełnosprawny, choruje na padaczkę, ma mózgowe porażenie dziecięce. W rozmowie z Hello Zdrowie Marta wyjaśniła, że na temat szczepień wypowiedziała się, by uświadomić innych, że każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla takich dzieci jak jej syn.

Marta Spyrczak przyznała, że z przerażeniem obserwuje panikę, która narasta wokół tematu szczepień. Co jakiś czas wychodzą nowe informacje w tej sprawie. Sprawie, która podzieliła polskie społeczeństwo na zwolenników i przeciwników. Sprawie, którą od kilku dni żyje cała Polska.

– Długo milczałam, bo nie chciałam poruszać takich kontrowersyjnych tematów. Natomiast ogniska epidemiczne odry wykryte tuż pod Warszawą bardzo mnie zaniepokoiły i postanowiłam zabrać głos. Boję się, że wrócą choroby, które udało się okiełznać. Bo moje dziecko nie jest szczepione i każda z tych chorób jest dla niego jak wyrok. Nie szczepiąc swoich dzieci trzeba mieć świadomość, że być może narażamy inne dziecko na śmierć – wyjaśniła Marta.

Syn Marty Spyrczak urodził się w 31. tygodniu ciąży. Jak podkreśla Marta, poza poważnymi problemami z oddychaniem i fizjologiczną niedomykalnością dwóch zastawek w sercu był w dobrym stanie. Między piątym a szóstym tygodniem po narodzinach chłopiec zaraził się groźnym wirusem RS, który doprowadził do niedotlenienia mózgu, a to do porażenia mózgowego, padaczki lekoopornej, zaburzeń SI i problemów z odpornością. Kazik nie był objęty programem profilaktyki wirusa RS (syncytialnego wirusa nabłonka oddechowego), bo wtedy program obejmował dzieci urodzone do 28. tygodnia ciąży. Teraz, za sprawą między innymi Matki Kazika, programem objęte są dzieci urodzone między 29. a 33. tygodniem ciąży.

A post shared by (@matkakazika) on

Kazimierz był szczepiony przez pierwszy rok swojego życia, ale z uwagi na to, że był wcześniakiem przyjmował szczepionki trochę później niż dzieci urodzone w terminie. – Co do zasady, wcześniaki szczepi się dopiero, jak osiągną wagę 2 kg. Choć Kazik był większy, bo miał sporą makrosomię płodu, to i tak ze względu na stan zdrowia, później przyjmował szczepionki – wyjaśnia nam mama Kazika. Ostatnie szczepienie maluch miał w okolicach pierwszych urodzin. – I to też z dużym opóźnieniem jeśli patrzeć na kalendarz szczepień – dodaje.

„Moje dziecko nie jest szczepione, bo nie może. Bo jest neurologiczne, niepełnosprawne. Ma co prawda wyznaczony przez neurologa-epileptologa indywidualny plan szczepień, z większymi odstępami między wkłuciami, ale nie możemy się „wcisnąć” między jego choroby” – napisała na swoim profilu na Instagramie i dodała, że jej syn nie jest szczepiony, choć bardzo chciałaby go szczepić.

„Każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla Kazika”

Matka Kazika przyznała, że drży o zdrowie swojego syna za każdym razem, kiedy ten ma kontakt z innymi dziećmi, od których może zarazić się chorobą. Dla chłopca nawet z pozoru błahy katar może zakończyć się śmiercią. – Kazik nie ma „kiepskiej odporności”, o jakiej często mówią mamy. Ma zdiagnozowane niedobory odporności. W jego przypadku to jednostka chorobowa, a nie stan zdrowia określony jedynie przez rodzica – wyjaśniła Marta.

4-latek często łapie infekcje. Choruje przynajmniej raz w miesiącu. Średnio raz na dwa miesiące jego przeziębienie ma swój finał w szpitalu. – W przypadku Kazika na początku infekcji najgorsze nie jest to, że choroba może się rozwinąć, bo mamy lekarza prywatnego, który jest w stanie zatrzymać ten rozwój. Problemem jest to, że syn przestaje oddychać. Kazik ma takie ataki padaczkowe, że pada i odpływa – podkreśla Matka Kazika.

– Jak ktoś z gości przyjdzie z katarem do zdrowych dzieci, to reaguje się „dobra, przestań, to tylko katar”, a w przypadku Kazika katar kończy się – i to nie jest przesada, bo wystarczy prześledzić moje posty na Instagramie – podłączeniem go do ssaka – wyjaśnia.

A post shared by (@matkakazika) on

Dziennikarka i aktywistka podkreśla, że kiedy ktoś z domowników jest chory, to najczęściej nocuje w innym miejscu, by nie zarazić chłopca. – Jeśli dziewczyny są przeziębione, to staramy się, by nie miały w ogóle kontaktu z bratem. Jeżeli nie jest możliwe wywiezienie ich do babci, to tak organizujemy przestrzeń w domu, by niejako odseparować je od Kazia. Staramy się zapobiegać. Na przykład bardzo dbamy o to, by dziewczyny nie piły z jednej butelki. To są rzeczy, o których nie myśli się normalnie w rodzeństwie. I dopóki nie było z nami Kazika, to też o tym nie myślałam. Ale teraz są to priorytety – podkreśla.

„Wiem, co to znaczy trzymać na rękach martwe dziecko”

Marta Spyrczak wyjaśnia, że na ile to możliwe, całą rodziną starają się stworzyć bezpieczny azyl dla syna. – Dziewczynki i my z mężem jesteśmy zaszczepieni – podkreśla. To jednak nie wystarcza, by móc mówić o pełnym bezpieczeństwie. Tak naprawdę każde niezaszczepione dziecko jest potencjalnym zagrożeniem dla Kazika.

– Do tematu szczepień podchodzę emocjonalnie, bo wiem, co znaczy trzymać na rękach swoje martwe dziecko. Wiem, co znaczy stać nad trumną swojego dziecka. Bo to przeżyłam. Kazika młodszy brat nie żyje. Został pochowany. Łatwo jest wyrokować, czy szczepienia są dobre czy złe, jeśli ma się zdrowe dziecko. Ale kiedy jesteś matką chorego dziecka, to boisz się jak diabli konsekwencji decyzji, jakie podejmuje otoczenie. Szczególnie, że mój Kazik nieraz był wyrywany ze szponów śmierci – podkreśla Marta.

– Kiedy chowasz własne dziecko czujesz ogromną bezsilność. Wiem to, więc dopóki Kazik jest, to ja mogę działać, mogę próbować go chronić. Później już nie ma niczego, już nie masz nic do zrobienia – dodaje.

A post shared by (@matkakazika) on

Szczere wyznanie Marty Spyrczak o tym, że chciałaby szczepić syna, a nie może, nie odbiło się bez echa. Otrzymała wiadomości, w których zarzucono jej, że to skrajnie nieodpowiedzialne, by przy takich problemach zdrowotnych jakie ma Kazik, narażać go jeszcze na NOP.

– Wiem, że NOP może się zdarzyć. O tym warto mówić, jasne. I też odnoszę wrażenie, że trochę zataja się ten aspekt albo mówi zbyt mało. Ale ja mam wybór między NOP-em a śmiercią dziecka – wyjaśnia.

Marta zauważa, że dopiero od niedawna w przestrzeni publicznej zaczyna rozmawiać się o tym, że dla takich dzieci jak Kazik, które nie mogą być szczepione, przebywanie z osobami nieszczepionymi może skończyć się śmiercią.


Marta Spyrczak jest dziennikarką, aktywistką, matką trojga wcześniaków – Marianny, Józefiny i Kazimierza. W tym roku wydała książkę „Za wcześnie. Rozmowy z rodzicami wcześniaków urodzonych w 23-29 tygodniu ciąży”. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 2,7 tys. internautów. Na swoim blogu jak również w mediach społecznościowych pisze o niełatwym rodzicielstwie, bo naznaczonym przedwczesnym porodem i niepełnosprawnością dzieci.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Szczepienie

W Szkocji dzięki szczepieniom o 90 proc. spadła zachorowalność na raka szyjki macicy

Szczepienie

„Chcemy, aby szczepienia dotyczyły nie tylko dzieci”. Będą obowiązkowe szczepienia także dla dorosłych

Szczepienia nie powodują autyzmu. Potwierdzają to najnowsze badania przeprowadzone na 650 tys. dzieci

dziecku podawana jest szczepionka

Facebook kontra antyszczepionkowcy. Ich treści nie będą rekomendowane użytkownikom

Warszawa: Od września bezpłatne żłobki. Dodatkowe punkty za szczepienia

Wstrząsający film „Choroby zakaźne – oni pamiętają!”. Śląscy lekarze o czasach, kiedy nie było szczepionek

szczepienie dziecka

W Częstochowie nieszczepione dzieci nie będą przyjmowane do żłobka. Czy tak powinno być w całym kraju?

Obawiasz się szczepionek ze względu na zawartość glinu? Jaka jest bezpieczna dawka? Pediatra Łukasz Durajski wyjaśnia

„Wejdź w świat oszustów zdobywających fortuny na ludzkim strachu i niewiedzy” – satyryczna gra karciana Antyszczepionkowcy.biz

Łukasz Durajski w różowej marynarce

Fakty kontra mity na temat szczepień. Wywiad ze znanym pediatrą – Łukaszem Durajskim

Łukasz Durajski w brązowej marynarce

Łukasz Durajski: rodziców, którzy są przeciwnikami szczepień, nazywam wątpiącymi a nie antyszczepionkowcami

Lekarz szczepi dziecko, które przytula się do mamy

Szczepienia a składki zdrowotne. Czy rodzice nieszczepionych dzieci zapłacą więcej?

szczepienie dziecka przez pediatrę

Zaszczepione dziecko łatwiej dostanie się do przedszkola?

Kasia Woźniak z ulotkami o szczepionkach

Szczepienia a ciąża. Kasia Wóźniak – Mama i stetoskop wyjaśnia, na co warto zaszczepić się w ciąży

matka trzyma na rękach dziecko chore na odrę

Odra we Wrocławiu. Do szpitala trafiło 14-miesięczne dziecko

Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą

Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?

Lekarz bada śledzionę pacjentki

Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B

Na jakie choroby należy się doszczepiać w dorosłym życiu? Odpowiada Kasia Woźniak – Mama i Stetoskop

Dr Wojciech Falęcki siedzi na łóżku szpitalnym w sali szpitalnej. W tle sprzęty i półki z lekami.

Dr Wojciech Falęcki: zamiast kupować dziecku tablet, zaszczep je na HPV

Szczepionka przeciwko wirusowi HPV. Do szczepień zachęca lekarka Kasia Woźniak

Odra – czy zagraża nam epidemia? Uspokaja Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska, Mama Pediatra

Czy rtęć w szczepionkach jest szkodliwa? Odpowiada Kasia Woźniak – Mama i stetoskop

Odra: powtórne szczepienie jest w pełni bezpieczne

Jarosław Pinkas: relacja autyzmu ze szczepionkami jest taka jak z plamami na Słońcu