Przejdź do treści

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Facebook @obrazkoterapia
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Miksujemy: koktajl na odchudzanie
Chcesz zgubić poświąteczne kilogramy? Wypróbuj przepis na warzywny koktajl odchudzający
Masaż – jak wybrać najlepszy?
Masz ochotę na masaż? Sprawdź, który będzie odpowiedni dla ciebie
W jakiej pozycji spać, żeby się wyspać?
W jakiej pozycji spać, żeby się dobrze wyspać? Podpowiadamy
Dziewczyna przed komputerem
Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim
Wypadanie włosów: jakie są najważniejsze przyczyny?

Rozwój dziecka to bardzo burzliwy i dynamiczny okres, a wychowanie małego człowieka na pewnego siebie dorosłego jest nie lada wyzwaniem. W nadmiarze informacji o świadomym rodzicielstwie, bezstresowym wychowaniu, czy stawianiu dziecku jasnych granic, zapominamy o najważniejszej rzeczy, jaką jest szczera i odpowiedzialna komunikacja na linii rodzic – dziecko. „Wirtuozeria w sprawie podcinania dzieciom skrzydeł ciągle jeszcze daleko przekracza poziom tej, która by miała je uskrzydlać. Na szczęście rodzice mają coraz większą świadomość i bardzo się to zmienia” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie psycholożka Agnieszka Zapart.

Ewa Wojciechowska: Dużo mówi się o świadomym rodzicielstwie i odpowiednim zwracaniu się do dzieci. Dlaczego tak ważny jest to, jak mówimy do naszych dzieci?

Agnieszka Zapart: Sposób, w jaki mówimy do dzieci jest ważny, tak samo jak ogólnie sposób zwracania się do drugiego człowieka. W przypadku dzieci ma jednak znaczenie o tyle, że jako opiekunki/opiekunowie poprzez konkretny sposób zwracania się do dziecka kształtujemy jego psychikę, obraz siebie, emocjonalność czy poczucie własnej wartości. Jeśli będziemy zwracać się do dzieci z szacunkiem i miłością, to wtedy będą miały poczucie, że są kochane i zasługują na szacunek. Gdy dostaną pogardę, zawstydzanie, wyśmianie czy poniżenie to według tego ukształtuje się ich postrzeganie siebie. Przy czym nie chodzi tu tylko o słowa, ale o cały przekaz, w którym to, co werbalne musi zgadzać się z tym, co niewerbalne. Bo można mówić komuś „kocham cię” bardzo oschle. A że wszyscy, ale dzieci szczególnie jesteśmy wyczuleni przede wszystkim na przekaz niewerbalny, jeśli chodzi o emocje, to nikt nie uwierzy w takie zimne „kocham cię”.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

Co mówić do dziecka, gdy jest niegrzeczne?

Ja może zacznę od tego, że nie ma dla mnie czegoś takiego jak niegrzeczne dziecko. Tak wiem, że to kontrowersyjne, ale kiedy się nad tym głębiej zastanowimy to, o jakich dzieciach mówi się, że są niegrzeczne? O takich, które nie robią tego, czego chcemy, zawsze kiedy tego chcemy prawda? Ktoś powie w tym momencie, a to dzieci nie mają się słuchać rodziców? Nie mają być posłuszne? Robić, co się im każe? Na tak postawione pytania odniosłabym się do podstaw wychowania w ogóle i do fundamentalnego dla mnie pytania – kogo chcę wychować? Czy ma to być człowiek posłuszny, niepotrafiący wyrazić własnego zdania, albo zadbać o swoje granice, który będzie potrzebował silnej jednostki za partnera/partnerkę by się jej podporządkowywać? Czy może chcę, aby moje dziecko wyrosło na kogoś, kto potrafi budować relacje oparte na szacunku, empatii, ale też świadomości, że każdy ma prawo do swojego zdania i odrębności?

Agnieszka Zapart
Warto mówić szczerze i z szacunkiem oraz formułować komunikaty „Ja”. Tylko nie w taki sposób, że „ja uważam, że Ty”, tylko „ja czuję się/myślę to i to, kiedy Ty robisz to i to. Gdy tak się dzieje potrzebuję tego i tego”

Oczywiście uprzedzając wątpliwości, które często się pojawiają przy takim patrzeniu na sprawę, nie uważam, że dziecko zwłaszcza małe należy puścić samopas i jak nie posłucha i wbiegnie na ulicę to znaczy, że tak miało być, bo uszanowałam jego autonomię. Uważam, że moim obowiązkiem, jako matki jest dbać o bezpieczeństwo dziecka tak samo, jak budować z nim relację opartą na wzajemnym szacunku, szczerości i miłości.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

W takim razie jak mówić do dzieci, żeby słuchały?

To trudne pytanie, jeśli jedynym celem komunikacji ma być wymuszanie posłuszeństwa. Nikt z nas, ani dorosły ani dziecko nie lubi, gdy się do niego zwraca z takim założeniem. Jeśli natomiast mamy na myśli bycie usłyszanym przez dziecko to zupełnie inny kawałek.

Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę, że dzieciom z racji dopiero rozwijającego się układu nerwowego nie jest tak łatwo skupiać się, czy przerzucać uwagę z tego, co robią jak dorosłym. Bardzo trudno im też słuchać, gdy są zdenerwowane. Jeśli tak jest, to przede wszystkim warto spokojnie pozyskać jego uwagę albo pomóc mu się najpierw uspokoić, a potem dopiero podejmować rozmowę. Warto mówić szczerze i z szacunkiem oraz formułować komunikaty „Ja”. Tylko nie w taki sposób, że „ja uważam, że Ty”, tylko „ja czuję się/myślę to i to, kiedy Ty robisz to i to. Gdy tak się dzieje potrzebuję tego i tego”. To w skrócie przepis na porozumienie bez przemocy, stworzone przez Rosenberg, które jest szeroko stosowane nie tylko w pedagogice, ale także w dyplomacji.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

Gdy dziecko płacze, przytulać czy nie?

Jeśli dziecko tego potrzebuje, to oczywiście, że tak! Czasem bywa, że dziecko jest zezłoszczone i zrozpaczone i nie chce się przytulać, wtedy lepiej zaczekać. Ale jeśli płacze i chce przytulenia to naprawdę nie znajduję nawet pół powodu by tego nie robić zwłaszcza, że to bardzo kojące doświadczenie.

Można znaleźć wiele przykładów na to, czego nie powinniśmy mówić dzieciom. Ale czy są słowa, których powinniśmy często używać?

Nie wiem, czy są jakieś powinności w tej sprawie, bo nawet najlepsze słowa powtarzane codziennie, jeśli nie będą autentyczne – mówione z wewnętrznym przekonaniem – nie mają żadnego znaczenia. Także, jeśli mamy wewnętrzne przekonanie co do tego, że kochamy swoje dziecko i jest ono dla nas ważne, to mówmy mu to. Czasem rodzicom wydaje się, że przecież to oczywiste. Nic nie jest oczywiste i tak jak nie chcielibyśmy musieć domyślać się czy partner/ka nas kocha, tak dzieci też nie chcą się tego domyślać. Chcą to czuć i wiedzieć.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

Co mówić do dziecka, by nie zniszczyć w nim dziecięcej radości i wychować na pewnego siebie człowieka?

Nie tyle co mówić, co raczej robić. Pozwalać na spontaniczność i ciekawość świata. Na zadawanie pytań i udzielać na nie odpowiedzi. Zachęcać do odkrywania, dzielić z dzieckiem jego radości i bawić się. Pewność siebie, czyli poczucie, że jestem wartościowym, dobrym człowiekiem kształtuje się w relacji. Jeśli opiekun/ka odnosi się z miłością i szacunkiem, wspiera a nie obraża, poniża, nie jest agresywna/y albo obojętna/y, to wtedy tworzy się dobry klimat, w którym pewność siebie małego człowieka może wzrastać.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

Jakimi słowami „podcina się” dzieciom „skrzydła”?

Etykietowanie, „Ty….(wpisz dowolną obelgę)”. „Tobie nigdy się nie uda”, ale też „Udało się, to miałeś/aś szczęście”. „Zostaw, to nie dla ciebie”, „Zostaw, bo zrobisz sobie krzywdę”, „Zostaw, bo zepsujesz”, „Powinnaś/eś robić to tak…(wpisz szereg rad rodzica, który zawsze wie lepiej)”. Mam wrażenie, że nie sposób wymienić wszystkich, bo niestety wirtuozeria w sprawie podcinania dzieciom skrzydeł ciągle jeszcze daleko przekracza poziom tej, która by miała je uskrzydlać. Na szczęście rodzice mają coraz większą świadomość i bardzo się to zmienia.

Agnieszka Zapart, archiwum prywatne

Na zakończenie, najczęstsze błędy, jakie popełniają rodzice w komunikacji z dzieckiem to?

O wielu już powiedziałam, ale chyba takie najczęstsze to mówienie do dzieci, kiedy fizycznie nie są w stanie nic usłyszeć ani zrozumieć, bo są tak zdenerwowane albo rozbawione i najpierw potrzebują uspokojenia a potem rozmowy. A także zapominanie o tym, że dziecko to mały człowiek i należy mu się takie same uważne i empatyczne traktowanie jak dorosłemu a jednocześnie, że to opiekun/ka jest początkowo odpowiedzialny za kształt relacji z dzieckiem, ponieważ to on/a ją modeluje.

 

Agnieszka Zapart – psycholożka z wykształcenia, psychoterapeutka z zawodu i rysowniczka z pasji. Jest twórczynią „Kreseczki” – bohaterki „Obrazkoterapii”. Wspiera w trudnościach i inspiruje do rozwoju. Od 2014 roku prowadzi bloga psychologicznego – .

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

Chwile, kiedy dziecko wyrasta z małej fasolki, warte są każdej sekundy. Zobacz galerię niesamowitej radości z oczekiwania

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje y!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

„Od kobiet oczekuje się, że będą wielozadaniowe i idealne. Łączenie pracy z macierzyństwem jest bardzo trudne i bez pomocy często niemożliwe ” – mówi Katarzyna Łodygowska, znana jako Matka – Prawnik

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Amy Schumer "Growing"

Amy Schumer o ciąży w „Growing”: nie wiedziałam, że może być trudna, bo wszystkie kłamiecie na ten temat

„Wiele osób myśli, że jak nie będą mówić o nieżyjącym dziecku, to rodzicom będzie lżej. To nieprawda. Rodzice chcą, aby mówiono o ich dzieciach” – mówi Agata Kotoska, która straciła dziecko jako nastolatka

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja

kobieta praca

10 podstępnych zjadaczy czasu. Sprawdź, co ty robisz z tej listy