Przejdź do treści

Zimą trzeba pić

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

O konieczności nawadniania małych (i dużych) organizmów najwięcej mówi się w ciepłych miesiącach. Bo gorąco, pocimy się, a woda ucieka. Zimą pragnienie nie jest tak silne, ale nie dajcie się zwieść. Pić trzeba, bezwzględnie. I to nie mniej niż latem.

Trzaskający mróz na zewnątrz i gorący kaloryfer (albo jeszcze lepiej – kominek z rozżarzonymi polanami) we wnętrzu. Przyjemnie, ale w takich warunkach powietrze jest suche jak wiór. To zdrowiu nie służy, a organizm odwadnia się równie szybko jak podczas upalnego lata.

Niestety, zimą zawodzi system szybkiego ostrzegania. Rzadziej słychać „mamo, pić!”, bo maluchom pić się nie chce. Rzadziej podtykamy dzieciom butelkę z wodą, bo skoro jest chłodno, to przecież nie ma potrzeby. Ale uwaga, chociaż niższe temperatury to i mniejsze pragnienie, utrata wody z organizmu jest taka sama. I to bez względu na to, czy dzieciaki szaleją właśnie na stoku, czy spokojnie układają puzzle na podłodze w kuchni.

Zimą dzieci powinny pić tyle, ile latem. Suche  – tak samo to mroźne na dworze, jak i to ciepłe w domu – powietrze podrażnia błony śluzowe i bezpośrednio wpływa na odporność. Drapie w gardle, kręci w nosie. Woda nawilży od wewnątrz i złagodzi drobne podrażnienia. To ważne, bo sprawnie działające śluzówki są pierwszą linią obrony przed drobnoustrojami. Objawy niewielkiego odwodnienia zimą może nie są tak widoczne, jak niedobór płynów latem, ale konsekwencje dla organizmu są takie same. Dlatego, zanim sięganie po wodę nie stanie się nawykiem, trzeba przypominać maluchom o konieczności picia.

Nawadnianie organizmu jest kluczowe również przy infekcjach przebiegających z wysoką gorączką, a takich w sezonie zimowym nie brakuje. Właśnie teraz wirusy atakują z każdej strony. Przeziębienia i grypy zbierają żniwo we wszystkich placówkach, w których przebywają dzieci. Walczący z infekcją organizm potrzebuje wody nie tylko, żeby uzupełniać ubytek płynów (podczas wysokiej gorączki chory poci się obficie, próbując w ten sposób samodzielnie się schłodzić). Gdy u malucha rozkręci się katar, picie wody pomoże go rozrzedzić, a wtedy łatwiej będzie czyścić nos i pozbyć się infekcji.

Woda nawadnia najbardziej efektywnie, ale pamiętajcie, że do bilansu płynów wliczają się również między innymi zupy – ciepłe jemy zimą chętniej, soki i owoce. Jest w czym wybierać.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Domykamy walizki i jedziemy na plażę!

Zabawki dla dziecka, które łatwo spakować

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

https://tsoydesign.com.ua

У нашей организации популярный веб портал со статьями про zaraz.org.ua.
У нашей организации нужный web-сайт , он рассказывает про zaraz.org.ua.