Przejdź do treści

Zdrowa kawiarnia: Velopresso

Zdrowa kawiarnia: Velopresso
Rowerowy napęd i trochę gazu do podgrzania wody w ekspresie. Oto Velopresso w całej okazałości. Zdjęcie: www.velopresso.cc
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent
mapa wskaźnika zgonów spowodowanych rakiem trzustki
Rak trzustki. Gdzie jest największa umieralność w Europie?

Kawa? Jestem uzależniony od wonnej mokki, smakowitego capuccino czy mocnego espresso. Rowerowa kawiarnia Velopresso, biorąc pod uwagę moją miłość do dwóch kółek i ulubionego napoju, to prawdziwe marzenie.

Kawa jest piekielnie smaczna i nie mogę się bez niej obejść! I wcale nie zamierzam, choć zawsze staram się patrzeć na to, co piję. Z definicji odpadają więc maszyny „wrzuć dwa złote i gotowe”, bo to diabelstwa mój ulubiony napój przygotowujące z wody i kawy niejasnego pochodzenia. Nie mam pretensji, że inni takie erzace piją, ale zasada jest zasadą: kawę pijam albo w domu, albo w kawiarniach. Mogą być takie pod gołym niebem, jak Velopresso. Wydaje mi się, że przy niewielkiej skali (ile można zrobić kaw na małym straganie?) jakość naparu będzie lepsza. 

Velopresso nie wydusi ostatnich potów z rowerzysty-sprzedawcy-baristy, bo „kawiarnię” zbudowano z lekkich materiałów, także aluminium i cienkiej blachy ze stali nierdzewnej. Zdjęcie www.velopresso.cc

Ale wracając do kawiarni na kółkach. Velopresso świetnie się sprawdzi w terenie, bo to machina niezależna od źródła prądu i wody. -Wykluczyliśmy zasilanie prądem, bo chodziło nam, żeby kawiarnia mogła stanąć dosłownie gdziekolwiek. A przecież w tym „gdziekolwiek” niekoniecznie musi być prąd, z oczywistych względów odpada również wożenie ciężkiego akumulatora – tłumaczą Amos Field Reid i Lasse Oiva, designerzy Velopresso. W ramie wehikułu jego twórcy zamontowali 22-litrowy zbiornik na wodę oraz 16-litrowy na mleko (doskonale izolowany, żeby się nie skwasiło) – starczy na wiele filiżanek przyjemności. Jest też młynek do ziaren oraz ekspres gazowy (zasilany z małych, turystycznych butli). Młynek jest całkiem zabawny i zdecydowanie nietypowy – świeżą arabikę zmielimy, używając… pedałów. Velopresso to wciąż jeszcze prototyp, ale panowie Reid i Oiva są o krok od uruchomienia małoseryjnej produkcji takich wehikułów.  Cena tego cudeńka – złośliwie będę naśladował niektóre gazety – nie jest jeszcze znana. 

Młynek do kawy w tym wehikule jest napędzany… pedałowo. Zdjęcie www.velopresso.cc

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Pumpernikiel na śniadanie – najlepszy przepis!

6 argumentów za tym, żeby jeść śniadanie

6 argumentów za tym, żeby jeść śniadanie

Domowe masło orzechowe

Domowe masło orzechowe

Przepis na złotą owsiankę z migdałami i cytrusami

Agresja na talerzu

Źle dobrana dieta, powodem irytacji

Placuszki jaglano-bananowe

Przepis na serowe placuszki z figą

Granolowe śniadanie

Śniadanie, które szkodzi

Zdrowe śniadanie do szkoły:  falafele, kasza jaglana, warzywne zoo, winogrona

Zdrowe śniadanie do szkoły: falafele i warzywne zoo

Jajecznica – reaktywacja w nowej odsłonie

Błędy śniadaniowe

www.pharmacy24.com.ua

виагра киев купить

виагра 100мг