Z pamiętnika dietetyka

Wychodź sobie zdrowie

Wychodź sobie zdrowie
Często lubimy popadać w skrajności. Jak dieta, to od razu oczyszczanie, detoks i cięcie kalorii gdzie popadnie. Jeśli sport, to długodystansowe biegi lub ciężkie treningi na siłowni. Walcząc o zdrowie, zapominamy o zdrowiu... Dziś będzie mniej dietetycznie, a bardziej sportowo - o codziennych miniaktywnościach, które także mają znaczenie.

Czy wiecie, że gdy leżymy i nic nie robimy, to także potrzebujemy energii? Nasz organizm nie ma przerwy w działaniu, nie wyłącza się, gdy śpimy lub odpoczywamy. Pracuje non stop, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Gdy leżymy i się nie ruszamy, to możemy powiedzieć o podstawowej przemianie materii, czyli najniższym poziomie przemiany materii niezbędnym do podtrzymania podstawowych funkcji życiowych. Oddychamy, bije nasze serce, musimy utrzymać stałą temperaturę ciała itp. Jak widzicie, organizm ma dużo do zrobienia, nawet gdy my nic nie robimy... Jednak podstawowa przemiana materii jest niewielka. Dla trzydziestoletniej kobiety o wzroście 165 cm i wadze 60 kg wynosi ok. 1400 kcal. Co zrobić, żeby nie zaharowując się na kolejnym treningu, wpłynąć na zwiększenie zapotrzebowania kalorycznego? Odpowiedź nasuwa się sama. Nie leżeć cały dzień, tylko zwiększyć codzienną aktywność fizyczną.

Jak podkręcić całkowitą przemianę materii?

Na całkowitą przemianę materii składa się podstawowa przemiana materii aktywność, jaką wykonamy w ciągu dnia. Jednak nie jest to tylko sport, który regularnie uprawiacie. To także energia, jaką musicie włożyć w to, żeby pójść na zakupy, odprowadzić dzieci do szkoły czy poodkurzać w domu. Istotne jest to, czy wszędzie jeździcie samochodem, komunikacją miejską, czy może rowerem. To wszystko ma znaczenie. Zatem: zamiast samochodu rower lub spacer. Nawet ten krótki, do pobliskiego sklepu, będzie mieć znaczenie.

10 000 kroków dziennie - dlaczego to takie ważne?

Nawet jeżeli trenujecie, to najczęściej praca i obowiązki rodzinne pozwalają wam wyskoczyć na siłownię, fitness czy pobiegać maksymalnie trzy razy w tygodniu. Im jesteście starsi, tym więcej potrzebujecie czasu na regenerację, więc codzienny trening (nawet jeżeli możecie sobie na niego czasowo pozwolić) nie jest najlepszym pomysłem. To teraz zastanówmy się: jak wygląda sytuacja w dni, kiedy rezygnujecie ze sportu? Wstajecie rano, wsiadacie do samochodu, jedziecie do pracy.

W pracy, gdy was nic nie zatrzyma, najczęściej spędzacie osiem godzin. Po pracy wsiadacie do samochodu i jedziecie do domu, w którym czeka was spora dawka kanapowego życia przed telewizorem czy komputerem. Czyli siedzenie w samochodzie, w pracy, w domu... Nie piszę tego po to, żeby was przekonywać, że musicie trenować codziennie jak najintensywniej potraficie. NIE. Chcę tylko zwrócić waszą uwagę na to, że ćwiczenia trzy razy w tygodniu nie zwalniają was z codziennego ruchu! 10 000 kroków dziennie codziennie to ok. 7 km i dodatkowo spalonych ok. 250 kcal (uzależnione to jest od wielu czynników, np. intensywności spaceru). Nie musicie tego przebiec. Wystarczy wychodzić. Uwierzcie mi, że idąc do pracy na piechotę, wysiadając przystanek wcześniej w drodze powrotnej do domu czy zanosząc dokumenty koledze w pracy osobiście, a nie przesyłając maila, jesteście w stanie wyrobić normę 10 000 kroków. Nawet tego nie zauważycie, a kilometry same się zrobią. Powszechnie dostępne są aplikacje na telefon czy specjalne krokomierze, opaski, które pomogą wam osiągnąć codzienny wyznaczony cel. Jest to świetna motywacja, żeby zrobić spacerkiem dodatkowe kółko przed powrotem do domu. Nie zatrzymujcie się - im więcej „wychodzonych” kroków, tym większe korzyści dla zdrowia. Skorzysta na tym wasze serce, wzmocnicie kości, macie szansę obniżyć ciśnienie krwi, poziom glukozy, a także wspomożecie pracę układu odpornościowego. Istnieje także duża szansa, że dłuższym spacerem zredukujecie poziom stresu po całym dniu spędzonym w pracy. Nie mówiąc już o tym, że w ten sposób podkręcicie swój metabolizm. Dla ułatwienia podpowiem wam, że dorosły człowiek średnio robi ok. 100 kroków na minutę.

Tak mały wysiłek, a tak dużo korzyści dla zdrowia. Może skusicie się na zakład? Można w taką zabawę zaangażować całą rodzinę. I dużych, i małych. Kto zrobi większy dystans w ciągu dnia? Wzajemna motywacja czyni cuda!

A gdy wkręcicie się już w liczenie kroków, pamiętajcie także o codziennym liczeniu porcji warzyw i owoców. Aktywność fizyczna i racjonalna dieta wspólnie mogą czynić cuda. Tylko nie zapominajcie - zdrowy rozsądek przede wszystkim.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Domowe wojny jedzeniowe

Natalia Puciłowska

Powiązane artykuły

7 najgorszych butów dla twoich stóp

Zapalenia ścięgien, skręcenia stawu skokowego, haluksy, bóle kolan i pleców to skutek uboczny miłości...
Zapalenia ścięgien, skręcenia stawu skokowego, haluksy, bóle kolan i pleców to skutek uboczny miłości do niektórych butów. I nie chodzi tu tylko o szpilki. Oto najgorsze obuwnicze wpadki.

Co mówi o tobie twój sposób chodzenia?

Z chodu człowieka można wiele wyczytać. Najwięcej, jeśli jest się fizjoterapeutą biegłym w dziedzinie...
Z chodu człowieka można wiele wyczytać. Najwięcej, jeśli jest się fizjoterapeutą biegłym w dziedzinie schorzeń narządu ruchu, ale pole do popisu mają tu również psychologowie. Chód może bowiem świadczyć nie tylko o problemach zdrowotnych, np. związanych z wadą postawy, ale również o cechach charakteru i przypadłościach umysłu.

Zdrowie trzeba sobie wychodzić

Nie diety cud, nie siłownia po pracy, a… 2-minutowe marsze – one najskuteczniej poprawią twoje zdrowie.
Nie diety cud, nie siłownia po pracy, a… 2-minutowe marsze – one najskuteczniej poprawią twoje zdrowie.

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Osoby, które raz w tygodniu uczestniczą we wspólnych wędrówkach na łonie...
Osoby, które raz w tygodniu uczestniczą we wspólnych wędrówkach na łonie natury, rzadziej cierpią na depresje i nerwice.