Przejdź do treści

Wózek nowej ery

Wózek nowej ery
Trochę jak w motocyklu, trochę jak w skuterze. A tymczasem to po prostu wózek dla dziecka. Zdjęcie 4Moms.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

„Origami” wygląda dość nowocześnie, ale – umówmy się – kwestia tzw. designu jest subiektywna. Wiem, że to, co podoba się Jemielicie, nie musi się podobać reszcie populacji. Wózek Origami jest jednak sprytny technologicznie, a ja jestem od podobnych rzeczy uzależniony. Gdybym miał gruby portfel, kupowałbym wszystko co dziwne, ekstrawaganckie, przełomowe i właśnie przemyślane.

Wygląda jak zwykły wózek? Jak najbardziej, ale możecie mi uwierzyć – jest więcej niż sprytny. Zdjęcie 4Moms.com

A „Origami”, powiem Wam szczerze, jest w czołówce mojej osobistej listy gadżetów „muszę to mieć”! Dlaczego? Bo przypominam sobie czasy, kiedy na parkingu musiałem składać wózek z dzieciakiem na ręku. Jedną ręką większości wózków nie da się złożyć, więc był pot na czole, były przekleństwa, w ogóle źle było… Tymczasem „4Moms Origami” składa się automatycznie. Przekręcamy pokrętło w odpowiednią stronę, naciskamy guzik i reszta dzieje się z magiczną pomocą cichego silnika elektrycznego. Akumulatory nie wymagają dodatkowego ładowania – wystarczy spacer, żeby wolty generować tak samo jak w rowerowym dynamie.

Po złożeniu „Origami” jest zaskakująco płaski. Wydaje się, że da się go włożyć nawet do bardzo niskiego bagażnika. Zdjęcie 4Moms.com

Wózek, który jest produkowany w amerykańskim Pittsburgu, ma własne światła obrysowe (widać z daleka na ile wystaje na boki), zaś oddzielne reflektorki oświetlają drogę przed kołami. Każdemu rodzicowi przyda się ciekłokrystaliczny ekran, na którym sprytna elektronika wyświetla prędkość, temperaturę i dzienny „przebieg”. Wózek ma mnóstwo miejsca na upchanie zapasowych pieluch, termosu z gorącą herbatą, jest też dodatkowa torba na mamowo-tacine drobiazgi, niezależne zawieszenie wszystkich kółek oraz… Ha, jest też prawdziwa NIESPODZIANKA i to na miarę naszego XXI wieku! Ciekłokrystaliczny ekran pełni podwójną rolę. Można do niego podłączyć telefon, a następnie w ten sposób naładować jego pustą baterię. Odlot! A cena? Cóż, w sieci „4Moms Origami” kosztuje 850 dolarów, czyli około 2,7 tys. złotych. Dużo, bo przecież jeszcze transport itd. Ale moim zdaniem warto. Takie gadżety outdoorowo-familijne bardzo nam się podobają, zgodzicie się, panowie?

To jest coś, co może uratować nam skórę – wózek z możliwością podładowania baterii w naszym telefonie. Zdjęcie 4Moms.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?

www.pharmacy24.com.ua

Нашел в интернете важный web-сайт , он рассказывает про Сиалис 20 мг https://pills24.com.ua
В интеренете нашел нужный портал со статьями про электроды озл 8.