Przejdź do treści

Tort cytrusowo-szpinakowy

Tort cytrusowo-szpinakowy
Zdjęcie: Marianna |
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
„Każdego dnia 2 nastolatków próbuje odebrać sobie życie”. Zobacz najnowszą kampanię „(Nie)widzialna nastoletnia depresja”
Kobieta pływa w basenie
Czy można pływać w basenie podczas okresu? Ginekolog Iwona Szaferska odpowiada
kobieta siedzi przed komputerem i dotyka jedną ręką oka
Drga ci powieka? Nie tylko brak magnezu ma na to wpływ
Dietetyczny anty-ranking. Których diet promowanych przez celebrytów lepiej unikać? Zobacz, co mówią specjaliści
Ola Lendzion
„Niektóre mięśnie odkryjemy na nowo, jakby po raz pierwszy w życiu.” Rozmawiamy z instruktorką jogi Olą Ledzion

Cytrusowy tort szpinakowy z kremem kokosowym to smak, którego nie da się zapomnieć. To tort, jakiego jeszcze nie jedliście. Uczyńmy go wspólnie następnym zielonym ewenementem!

Jeszcze nie tak dawno temu green smoothies – z rezerwą nazywane „potworzastymi” – przyciągały zdziwione spojrzenia i często budziły u nas ambiwalentne uczucia. Dziś są nowym chlebem powszednim, spożywanym na drugie śniadanie przez wielu z nas. Widnieją w menu licznych kawiarni, opatrzone właściwymi hasztagami bombardują Instagram, a swoją wszechobecnością nie prowokują już w zasadzie żadnego sceptycyzmu. To ogromny sukces! Pora przybić sobie piątkę i należycie uczcić go porządną zielonokoktajlową libacją.

W kwestii świadomości żywieniowej społeczeństwo idzie do przodu jak burza. Popularność zdrowego jedzenia wzrasta z każdym dniem, przemawiając do coraz większej liczby osób w całej Polsce. Są wśród nich również tacy, którym ciągle mało! Ludzie wiecznie – nomen omen – głodni, nieustannie próbujący i poszukujący nowości. Nie bez radosnej bezsilności przyznam, że sama do tego grona należę. Zielone koktajle są u mnie na porządku dziennym, a jednak ich zbawienna moc zaczęła ostatnio pozostawiać mi lekki niedosyt. Czując chęć zaskoczenia się kolejną dokładką zdrowia w moim menu, postanowiłam oswoić zielony kolor jeszcze bliżej i upchnąć dobroczynne liście szpinaku w nowym deserze. A że akurat miałam ochotę na ciasto…

Efekt niecodziennego połączenia przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Smak szpinaku gdzieś się ulotnił, zostały natomiast jego wartości odżywcze – minerały takie jak żelazo, kwas foliowy, magnez i potas, liczne przeciwutleniacze oraz witaminy. Zachowały się także jego właściwości przeciwnowotworowe, sporo błonnika, i wreszcie – chlorofil, a więc i piękny zielony kolor! Do towarzystwa dobrałam mu kompanów, z którymi niejednokrotnie tworzył udane kombinacje w moich koktajlach – słodkiego ananasa, świeżego w smaku kokosa i dużo orzeźwiających cytrusów. To tort, jakiego jeszcze nie jedliście. Uczyńmy go wspólnie następnym zielonym ewenementem!

Cytrusowy tort szpinakowy z kremem kokosowym

Zdjęcie: Marianna |

Składniki (na dwie formy o średnicy 20 cm, czyli 4-piętrowy tort):

ciasto:
– 240 g mąki pszennej pełnoziarnistej

– 200 g cukru trzcinowego
– 40 g wiórków kokosowych
– 3 jajka
– 200 g młodego szpinaku
– 150 ml delikatnego oleju roślinnego, np. ryżowego lub rzepakowego
– 3 łyżeczki proszku do pieczenia
– sok i skórka 1 niewoskowanej cytryny
– duża szczypta soli morskiej

krem:
– 2 puszki mleczka kokosowego, schłodzone i niewstrząśnięte przez min. 24 godziny
– 500 ml śmietanki kremówki
– 250 g mascarpone
– 100 g cukru pudru (lub więcej do smaku)

do przełożenia:
– 150 ml likieru kokosowego
– 100 ml świeżego soku ananasowego lub z pomarańczy
– 300 g kwaskowej konfitury, np. z porzeczki lub malin

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 170 stopni. Przygotowujemy tortownice, wykładając ich dna pergaminem i delikatnie natłuszczając boki. Jeśli nie mamy dwóch jednakowych form, możemy upiec partie jedna po drugiej  lub też wykorzystać większą formę (23-26 cm) i zrobić większy, ale niższy tort.

Umyty i osuszony szpinak blendujemy z olejem na gładką zieloną masę. Dodajemy sok i skórkę z cytryny oraz wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy. W osobnym naczyniu ubijamy mikserem jajka, dodając stopniowo cukier. Kiedy będą puszyste, dodajemy masę szpinakową i na najniższych obrotach miksujemy, aż całość dokładnie się połączy.

W międzyczasie do dużej miski przesiewamy mąkę (jeśli na sicie zostaną otręby, nie dodajemy ich) wraz z proszkiem do pieczenia i solą. Mieszamy suche składniki z mokrymi, otrzymując gładkie, płynne ciasto. Przelewamy je do przygotowanych tortownic. Pieczemy ok. 45 minut, do suchego patyczka (dłużej, jeśli korzystamy z większej formy, piekąc całe ciasto naraz). Po wyjęciu z piekarnika dajemy ciastom odpocząć 15 minut, następnie wyciągamy z blaszek i studzimy całkowicie na kratce. Nie przejmujemy się intensywnym zapachem szpinaku – to etap przejściowy, który zniknie po schłodzeniu!

Przygotowujemy krem. Puszki mleczka kokosowego otwieramy ostrożnie i odlewamy oddzieloną wodę (warto zachować ją do koktajlu czy owsianki!). Będziemy potrzebować jedynie twardej części zebranej na dole puszki. W dużej misce ubijamy śmietankę, pod koniec dodając stopniowo cukier. Zmniejszamy obroty miksera i dorzucamy mascarpone oraz białą część puszek mleka kokosowego.  Miksujemy całość na gładki, puszysty krem, w razie potrzeby dodatkowo go dosładzając. Chłodzimy.

Każde ciasto dzielimy długim nożem z piłką na dwa równe blaty. Jeśli podczas pieczenia urosły im górzyste wierzchy, obcinamy je. W szklance mieszamy likier kokosowy z sokiem. Pierwszy blat układamy na paterze i nasączamy jedną czwartą tej mieszanki. Smarujemy konfiturą i kładziemy warstwę kremu kokosowego. Przykrywamy drugim blatem i powtarzamy wszystkie czynności. Ostatniego, czwartego blatu, po nasączeniu nie dekorujemy już konfiturą. Przykrywamy warstwą kremu, ozdabiamy nim także boki tortu. Dekorujemy świeżymi owocami lub jadalnymi kwiatami. Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień, po schłodzeniu i przegryzieniu. Smacznego!

Marianna –  przyszła historyczka sztuki, kucharka na etacie i w czasie wolnym. Kocha jeść, ale oprócz zawartości talerza interesuje ją to, czego na nim nie widać – autor, historia, przepis, składnik, towarzystwo przy stole. Ma słabość do wszystkiego co francuskie. Wrażeniami dzieli się na blogu, który mógłby nazywać się Sztućce – ale że sprawy mają się tak, nie inaczej – jest 

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Seler to samo dobro. Sprawdźcie zatem przepis na selerowy krem z czarnuszką

Detoksowa zupa miso z warzywami – Japończycy wiedzą co dobre. Spróbuj i ty!

Przepis na pieczone gruszki słodko-słone. Sprawdzą się o każdej porze dnia!

Miksujemy: koktajl na przyrost wagi

Chcesz przytyć skutecznie i zdrowo? Wypróbuj nasz koktajl

Wek na rozgrzanie: mus imbirowy

Mus imbirowy – działa przeciwzapalnie i obłędnie smakuje. Skorzystaj z naszego przepisu

Bombonierka na walentynki – brzmi banalnie? Nie wtedy, gdy zrobicie ją sami

Prezent na walentynki? Czekolada!

Prezent na walentynki? Dlaczego nie czekolada? Zróbcie ją wspólnie!

Zamiast mielonego

Kotlety mielone w wersji wege – mamy trzy doskonałe propozycje

Żelki – pyszne, zdrowe, bo domowe! I tak niewiele potrzeba, żeby je zrobić

Placuszki jaglano-bananowe. Pożywne i wyjątkowo łatwe do zrobienia

3 nowe pomysły na kalafiora

Kalafior w trzech odsłonach. Zdrowo, szybko i pysznie

Masło jabłkowe czyli kanapkowa rewolucja

одеяла

курсовая работа

xn----7sbajornvhu8c.com.ua/%D0%BE%D1%85%D1%80%D0%B0%D0%BD%D0%B0-%D1%83%D1%87%D0%B5%D0%B1%D0%BD%D1%8B%D1%85-%D0%B7%D0%B0%D0%B2%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D0%B9/