Przejdź do treści

Słońce w pigułce – witamina D w natarciu

Ilustracja: Julia Szostak
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zrób sobie marcepan!
Zrób sobie marcepan!
Siedzisz w bezruchu? Zacznij się wiercić!
Siedzisz w bezruchu? Zacznij się wiercić! Wyjdzie ci to na zdrowie
Dziewczyna pije zielony sok
Witaminy i minerały, które zatrzymują czas
Burgery z kalafiora z salsą paprykową
Burgery z kalafiora z salsą paprykową
kawa
„Jeśli jest godzina 13, masz już za sobą dwie filiżanki kawy i czekasz aż twoja herbata wystygnie, to sygnał, że przesadzasz”. O tym, jaka jest bezpieczna dawka kawy, mówi internistka

Witamina D w tabletkach jest niezbędnym wspomagaczem zdrowia, przede wszystkim okresie wrzesień-kwiecień. Dlaczego tym razem namawiam do sięgania po suplement?

Bardzo się cieszę, że coraz więcej lekarzy, portali internetowych, gazet czy programów w telewizji informuje o konieczności przyjmowania witaminy D. Chcę was przekonać, że rzeczywiście tym razem wspomaganie z apteki może wyjść wam na zdrowie. Badania wprost informują, że deficyt witaminy D w Polce jest powszechny, i to we wszystkich grupach wiekowych. Oficjalnie zalecana jest suplementacja!

Dlaczego witaminy D zazwyczaj nam brakuje?

Witamina D to witamina, której poziom w organizmie uzależniony jest głównie od słońca. Od maja do końca sierpnia, wystawiając się na promienie słoneczne, jesteśmy w stanie zapewnić sobie jej odpowiednią dawkę. Jednak trzeba spełnić pewne konkretne warunki. Jakie? Co 2-3 dni od godziny 10 do 15 trzeba wystawiać się na słońce, odsłaniając przedramiona i dolną część nóg (np. zakładając T-shirt z krótkim rękawkiem i krótkie spodenki), bez użycia kremów z filtrami UVB, przez mniej więcej 15 minut dziennie, codziennie. To teraz ręka w górę kto, poza czasem spędzonym na urlopie, jest w stanie spełnić wyżej wymienione wymagania? Jeżeli możecie sprostać powyższym warunkom, to prawdopodobnie od maja do sierpnia możecie odstawić witaminę w tabletkach. Niestety, i bardzo z tego powodu cierpię, żyjemy na takiej szerokości geograficznej, że synteza skórna tej witaminy jest możliwa właśnie tylko od maja do końca sierpnia. W innych miesiącach promienie słoneczne padają pod takim kątem, że endogenne wytwarzanie witaminy D jest niemożliwe. Zawartość witaminy D w żywności jest niewielka, dlatego trudno dostarczyć ją do organizmu z codziennym jadłospisem. Do niskiego poziomu przyczynia się także nasz aktualny styl życia, czyli głównie wielogodzinne przebywanie w pomieszczeniach, np. w pracy. Z pewnością wycieczki do galerii handlowej, gdy świeci słońce, też nie pomagają w sytuacji powszechnego niedostatku witaminy D. Jak zauważyliście, nie zawsze jest też dobrym pomysłem stosowanie w każdej sytuacji filtrów UVB. Warto zaznaczyć, że seniorzy mają obniżoną efektywność skórnej D, dlatego dla nich istnieją oddzielne zalecenia dotyczące suplementacji. Jakie?

Ile? Kiedy? Dla kogo?

Istnieją oficjalne zalecenia dotyczące suplementacji witaminy D dla wszystkich grup wiekowych (Witamina D: Rekomendacje dawkowania w populacji osób zdrowych oraz w grupach ryzyka deficytów – wytyczne dla Europy Środkowej 2013 r.; Standardy medyczne; t.10, s.573-578).

Po pierwsze, suplementacja witaminą D powinna rozpocząć się od pierwszych dni życia. Przez pierwsze pół roku zalecana dawka to 400 IU/ dobę. W kolejnych sześciu miesiącach życia zaleca się 400-600 m IU wit. D, przy czym wysokość dawki uzależniona jest od podaży witaminy w diecie. Kolejny przedział wiekowy to 1-18 lat – zaleca się wtedy przyjmować witaminę D w ilości 600-1000 IU/dzień. Kolejna grupa to dorośli i seniorzy, czyli wszyscy po 18. roku życia. Zalecenia mówią o 800-2000 IU/d,
a w przypadku osób powyżej 65. roku życia sugeruje się całoroczną suplementację. Przewlekłe zmęczenie, coraz częstsze stany obniżonego nastroju, niekończące się przeziębienia i zwolnienia z pracy z powodu choroby powinny was zdopingować do zbadania poziomu witaminy D. Najlepszym badaniem wykrywającym zbyt niski poziom jest oznaczenie 25(OH)D w surowicy krwi. Jeżeli wynik będzie poniżej normy, najlepiej wybrać się do lekarza z wynikami i ustalić z nim indywidualnie dostosowany do potrzeb plan suplementacji. Kto z was lub waszych bliskich jest szczególnie narażony deficyt witaminy? Noworodki urodzone przedwcześnie, osoby otyłe – zarówno dzieci, jak i dorośli, osoby pracujące na nocną zmianę oraz ciemnoskóre osoby dorosłe. Dodatkowo niedobory zagrażają osobom z problemami z wątrobą, nerkami, z zespołem upośledzonego wchłaniania czy trawienia. Długotrwałe leczenie farmakologiczne też może przyczynić się do znacznych deficytów.

Po co nam witamina D?

Badania informują, że niedobór D może być przyczyną wielu chorób. Nowotwory, choroby serca, choroby metaboliczne, tj. cukrzyca typu 2, choroby mięśniowo-stawowe, nadciśnienie tętnicze, choroby autoimmunologiczne, jak cukrzyca typu 1, a także coraz powszechniejsze Hashimoto czy reumatoidalne zapalenie stawów, częste infekcje, choroby na tle nerwowym czy psychicznym, jak np. depresja. Oczywiście witamina D jest niezbędna także do prawidłowego funkcjonowania układu kostnego.

To co, chyba nie warto ryzykować kosztem waszego zdrowia? Marsz do apteki!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Hanna Stolińska-Fiedorowicz z sokiem

Hanna Stolińska-Fiedorowicz: warto odejść od tradycji nakazującej zjedzenie 12 potraw wigilijnych

Nie mam czasu na zdrową dietę!

Mała czarna dla zdrowia?

Gęstość energetyczna i odżywcza – jak jeść dużo, ale zdrowo?

Alkohol na diecie – tak czy nie?

Oleje roślinne – tłusto nie znaczy niezdrowo

Laktoza – kiedy staje się problemem?

Wychodź sobie zdrowie

5 zdrowych nawyków żywieniowych do zapamiętania

Choroby autoimmunologiczne – gdy organizm jest swym własnym wrogiem

Motywacjo, gdzie jesteś!?

Wizyta u dietetyka – ten pierwszy raz

Twój mózg też chce dobrze zjeść

Jesień to nie wymówka. Jedz zdrowo przez cały rok!

Bo po treningu trzeba zjeść!

Indeks glikemiczny pod lupą

Zrozumieć roślinożercę

Nie spać, działać! Insulinooporność atakuje

Owocowa paranoja

Zostań profesjonalnym etykietoznawcą – cz. 2

Zostań profesjonalnym etykietoznawcą

Poczytaj dla zdrowia

Otyłe dzieci to odpowiedzialność dorosłych!

Dieta na cholesterol