Przejdź do treści

Samotność fizycznie zmienia mózg

Ilustracja: Izabela Dudzik |
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Niemal każdy, kto choć raz w życiu mierzył się z depresją, zna stan, w którym człowiek chce się zamknąć w domu i nikogo nie widzieć. Kiedy mu się poddać, jest tylko gorzej. Pogłębia się depresja, po niej nierzadko przychodzi fobia społeczna, a wrócić do świata jest coraz trudniej.

Nie jest to przypadek. Badania pokazują, że ucieczka w samotność zmienia mózg i robi to w sposób, który dla mało kogo jest dobry. I nie chodzi tutaj jedynie o ludzi mierzących się z depresją.</p”>

John Cacioppo to uznany neurobiolog, który pracuje na University of Chicago i jest autorem kilku popularnych podręczników akademickich. Jednym z jego zainteresowań jest samotność, której poświęcił sporo czasu. Zbadał między innymi to, jak zmienia się ludzi, którzy rezygnują z utrzymywania relacji społecznych. Eksperyment jest nie tylko ciekawy, ale też wiele tłumaczy.

Do udziału w nim zaproszono dwie grupy ludzi ‒ samotników oraz osoby utrzymujące liczne relacje społeczne. Następnie podłączono ich do EEG i przyglądano się, jak reagują na różne słowa. Okazało się, że mózgi osób samotnych znacznie szybciej odpowiadają na te związane z zagrożeniami. ‒ Odkryliśmy niezwykły schemat reakcji będący przyczyną tego, że ludzie samotni przesuwają się na obrzeża sieci społecznych – tłumaczył John Cacioppo. Powiązano to z większą aktywnością tych części mózgu, które pomagają nam szybko i skutecznie reagować na zagrożenia.

Zwiększoną wrażliwość mózgu samotników na bodźce związane z niebezpieczeństwem wytłumaczono naszą ewolucyjną przeszłością. Otóż, tłumaczyli naukowcy, w przeszłości osoby stale przebywające na obrzeżach grupy były znacznie bardziej narażone na przeróżne ryzyka niż ci znajdujący się w jej centrum. Musieliśmy – przekonywali autorzy badania – się do tego przystosować. Jednak to, co było przydatne w przeszłości, dziś może powodować problemy.

Choćby potęgując potrzebę odcięcia od świata. Wygląda bowiem na to, że zamknięcie się w domu – nie jest to zresztą wielkie odkrycie, raczej potwierdzenie tego, co podpowiada zdrowy rozsądek – potrafi uruchomić lawinę zmian, która utrudnia utrzymanie lub nawiązywanie społecznych relacji. Dlatego trzeba go unikać, co oczywiście w wielu sytuacjach łatwiej powiedzieć, niż zrobić, bo kiedy zaczyna się depresja, dobre rady w rodzaju „weź się w garść” i „wyjdź do ludzi” zwykle nie tylko nie pomagają, ale jeszcze pogarszają sprawę. A jednak warto próbować.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

Depresja owa

Depresja owa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Przepis na koktajle usprawniające pracę mózgu

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

kamagra 100mg oral jelly что это

препарат вимакс отзывы

силденафил купить киев