Przejdź do treści

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Ilustracja: Izabela Dudzik |
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dwie dziewczyny palą papierosa i rozmawiają ze sobą
Palenie papierosów podczas brania leków. Czy to jest niebezpieczne?
Dziewczyna leżąca na kanapie
„Depresja. Rozumiesz – pomagasz”. Świetna kampania społeczna o depresji
ćwiczenia z resuscytacji noworodka
Bezpieczny Poród. W Warszawie otwarto Centrum Symulacji Położniczych
Kobieta w szpitaliu trzyma noworodka w becie i patrzy się na niego
Kobieta z usuniętą trzustką urodziła zdrowe dziecko
dzieci bujają się na huśtawce w maskach, wokół panuje smog
Smog. Powstaje zbiorowy pozew przeciwko Skarbowi Państwa

Prekrastynacja to tendencja do kończenia albo przynajmniej zaczynania zadań tak szybko, jak to możliwe, nawet kosztem dodatkowego wysiłku i tylko po to, by mieć coś „z głowy”. Czy to sensowna strategia?

Słowo powstało w 2014 roku. Stworzyło je trzech psychologów z Penn State University. Zrobili to, kiedy zaskoczyły ich wyniki przeprowadzonego eksperymentu. David Rosenbaum, Lanyun Gong i Cory Adam Potts zaprosili 257 studentów do noszenia wiader. Dokładnie chodziło o to, że zabierali ich na początek wąskiej uliczki, w której stały dwa wiadra. Jedno bliżej jej początku, drugie przy końcu. Zadaniem uczestników badania było to, by jedno z wiader przenieść na drugą stronę. Rozsądnym wyborem – zakładano – będzie przeniesienie wiadra, z którym trzeba było pokonać mniejszy dystans, by osiągnąć cel, a więc tego stojącego na końcu uliczki.

Jednak ku zaskoczeniu autorów eksperymentu niemal wszyscy studenci łapali to, które stało na jej początku i przenosili je przez całą jej długość, po drodze mijając drugie. W ten sposób sami sobie utrudniali zadanie, a na pytanie o to, dlaczego tak robili, odpowiadali: „żeby mieć to szybciej z głowy”. Psychologowie zaczęli szukać wyjaśnienia, dlaczego tak się dzieje i zaraz pojawił się szereg pomysłów: od obciążenia pamięci roboczej (robimy coś szybko, żeby ją uwolnić), przez to, że czujemy się dobrze, kiedy coś robimy „od razu” i jesteśmy dzięki postrzegani jako pracowici, do tego, że sprawa jest naciągana i tak naprawdę dotyczy jedynie noszenia wiader.

Najważniejsze było jednak nie samo wytłumaczenie, „dlaczego” tak się dzieje, ale to, że zwrócono uwagę na całą kategorię osób: prekrastynatorów. Rzecz z całą pewnością nie dotyczy bowiem jedynie wiader. Przykłady z życia można mnożyć. – Ludzie odpowiadają na e-maile natychmiast po ich dostaniu, zamiast pomyśleć nad odpowiedzią. Ludzie wchodząc do sklepu spożywczego, rzeczy do koszyków pakują od samego wejścia, niosą ze sobą na drugą stronę sklepu, tam biorą kolejne zakupy i dopiero wracają z nimi do kas, nosząc to wszystko niepotrzebnie – zwracał uwagę prof. David Rosenbaum w rozmowie ze „Scientific American”. Wszyscy znamy ludzi, którzy wszystko, co mają do zrobienia, robią od razu. Lub wszystkie maile tytułują ASAP.

Tymczasem, gdy się nad tym zastanowić, co zresztą psychologowie od niedawna robią, to w ten sposób robimy krzywdę i sobie, i pracy. Rzecz bowiem w tym, że jak coś robimy „na już”, to robimy to bez zastanowienia. A bez zastanowienia – znaczy sztampowo i tak samo jak zawsze. Nie korzystamy z nowych pomysłów, bo zanim się pojawią, praca jest skończona. Do tego prekrastynacja jest stresująca, bo w ten sposób zawsze mamy coś, co trzeba zrobić ASAP, oraz niepotrzebnie męcząca. Niepotrzebnie, bo po co nosić wiadro na większy dystans, niż potrzeba?

Nie od dziś wiadomo, że lepiej niż dużo, jest pracować mądrze. Z czym niestety nie zgadza się wielu szefów. Tylko ci, którzy pracują mądrze.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Najnowsze w naszym serwisie

Kasia, ratowniczka medyczna: naszą rolą jest pomóc człowiekowi, a nie go oceniać

Kobieta pije sok pomarańczowy

Sok pomarańczowy a demencja. Najnowsze badania z Bostonu a opinia dietetyka

Pieczone warzywa w trzech odsłonach. Idealne na zimę!

Ziemniaki z wody? Marchewka z groszkiem? Nic z tego. Mamy takie patenty na pieczone warzywa, że już na zawsze odechce wam się gotować ziemniaki do kotleta. Pieczemy, bo tak jest najpyszniej i najzdrowiej!

Seks – wykorzystaj to, co już masz

Czasem coś, co mamy w zasięgu ręki, wydaje nam się żadne, nieprzydatne, nie do wykorzystania. Szukamy nowego, szuka-my dalej, więcej, mocniej. Czy znajdujemy? Nie zawsze. Ale w życiu seksualnym zawsze można wykorzystać to, co już się ma. Bo zwykle ma się wiele.

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja owa

Depresja owa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

7 produktów, za które pokochają cię mięśnie

7 produktów, za które pokochają cię mięśnie

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Наш классный веб портал , он рассказывает про Купить Камагра Polo https://pharmacy24.com.ua
www.djahostel.com.ua

женский возбудитель для женщин