Przejdź do treści

Espresso bez granic

Espresso bez granic
zdjęcie: www.handpresso.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Kiedy zrozumiałem jak działa Handpresso, spadłem z krzesła. Kawa zrobiona w ręcznym ciśnieniowym ekspresie bez prądu czy gazu to dla mnie odlot.

Termosy mnie wkurzają. Pomijając najlepsze modele cała reszta jest zazwyczaj złośliwie nieszczelna. Człowiek zakręca w takich korek pięć razy i pięć razy sprawdza czy wszystko jest ok, a i tak herbata czy kawa gdzieś się w końcu przesączy i w plecaku od razu robi się bałagan. Termosy mają też inną wadę – trzymają zapach i smak. Gdy człowiek pije głównie herbatę, ale nagle mu się zachce kawy i raz wleje ją do termosu, ten nadaje się praktycznie do wyrzucenia. Kolejne przygotowane w takim termosie herbaty wiecznie już będą śmierdzieć kawą. Niedopuszczalne!
Z drugiej strony nie należy zapominać, że stawia na nogi, dodaje energii i „oczyszcza” umysł więc warto ją pić. Nie przesadzać, ale pić. Gorzej, że w terenie znaleźć dobre espresso to sztuka. Ale od czego jest Handpresso – ręczny ekspres? No, właśnie. Gadżet produkcji francuskiej jest dla mnie na szóstkę. Obywa się bowiem bez baterii, jest banalny w obsłudze i wygląda na to, że raczej ciężko będzie go zepsuć. Jak działa? Najpierw „robimy ciśnienie” za pomocą pompki wbudowanej w rękojeść. Wystarczy kilka, maksimum kilkanaście ruchów tłoczkiem, żeby uzyskać 16 atmosfer! Potem odkręcamy głowicę i  do szklanego pojemnika wlewamy szklankę wrzątku (z czajnika; wiem że woda też się lubi sączyć przez korek, ale w odróżnieniu od kawy czy herbaty niczego nie brudzi). Na wierzch głowicy wkładamy mały „kartrydż” ze zmieloną kawą (taki znajdziecie w normalnym sklepie spożywczym). Zakręcamy dokładnie pokrywę. Obracamy zbiornik z wrzątkiem do góry i… Dobra, nie trzymam w niepewności. Jest jeszcze mały guzik, który trzeba nacisnąć, żeby pod ciśnieniem popłynęła wonna mokka czy arabica. REWELACJA! Z Handpresso wychodzi taka sama kawa jak z urządzeń elektrycznych czy gazowych. Szkoda tylko, że ekspresu ręcznego w Polsce nie uświadczysz i że trzeba go kupować w sieci (100 euro). Szkoda, bo z czymś takim kawosz wyruszy choćby w Himalaje…  

zdjęcie: www.handpresso.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

https://pills24.com.ua

www.medicaments-24.com/levitra-vardenafil/levitra-60-mg/

medicaments-24.com