Przejdź do treści

Zimno jest zdrowe! 5 pożytków z niskich temperatur

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią
michał domaszewski
Dr Michał Domaszewski: nie bójmy się odpoczywać, kiedy chorujemy

„Myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć” – zauważyła kiedyś optymistycznie Kasia Nosowska. Ale czy faktycznie zima jest taka straszna? Dla tej części Polaków, których sezon grzewczy drapie w gardła, pewnie tak. Pozostali jednak powinni docenić zalety niskich temperatur. Mogą one bowiem… przysłużyć się naszemu zdrowiu.

Zimno odchudza!

Ludzki „termostat” nastawiony jest na 36,6°C. Temperatura naszego ciała może się różnić w zależności od tempa metabolizmu czy pory dnia, jednak te „odchylenia od normy” są nieznaczne. Gdy organizm narażony jest na zbyt niską temperaturę zewnętrzną, musi się wysilić, by utrzymać prawidłową ciepłotę. A taki wysiłek związany jest z wydatkiem energetycznym, czyli spalaniem kalorii. Nie chodzi o to, by doprowadzać się do dreszczy – które, nawiasem mówiąc, sprawiają, że organizm wytwarza ciepło z pięciokrotnie większą intensywnością niż w zwykłych warunkach – ale drobna ekspozycja na chłód, np. podczas zimowego spaceru, może przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej.

Zimno poprawia jakość snu

Oczywiście nie sugerujemy przeprowadzki do igloo. Wystarczy skręcenie grzejnika na noc. Optymalna temperatura powietrza w sypialni wynosi od 16 do 19°C – czyli kilka stopni poniżej temperatury pokojowej komfortowej dla funkcjonowania za dnia. Ten przedział „grzewczy” zapewni najbardziej efektywny i zdrowy . Wynika to z faktu, że podczas odpoczynku temperatura naszego ciała się obniża. Jeśli warunki zewnętrzne pomagają nam szybciej „wystygnąć”, zasypiamy łatwiej, a staje się głębszy. Dzięki temu organizm nie marnuje energii na termoregulację i wydziela więcej melatoniny – hormonu odpowiadającego za rytmy dobowe ustroju i jednego z najskuteczniejszych „eliminatorów” wolnych rodników.

Zimno sprzyja pracy umysłowej

Potwierdza to badanie przeprowadzone jeszcze w 1972 r. na uczniach z 23 klas angielskich szkół. Naukowcy mierzyli sprawność, z jaką dzieci i młodzież rozwiązywali zadania w różnych warunkach temperaturowych. Okazało się, że najlepsze rezultaty uczniowie osiągali, gdy słupek rtęci wskazywał 16,5°C. Znamienne, że w wyższym przedziale temperaturowym, uznawanym za komfortowy, uczniowie radzili sobie gorzej. Przyczyny tej prawidłowości nie są do końca jasne. Może ona mieć związek z przyspieszonym krążeniem krwi (w tym przypadku: w mózgu) w warunkach chłodu. Z późniejszych badań wynika natomiast, że w warunkach podwyższonych temperatur procesy poznawcze mogą przebiegać mniej sprawnie, ponieważ mózg ma słabszy dostęp do zasobów (m.in. glukozy) zużywanych przez organizm na termoregulację, w tym przypadku schładzanie.

Zdjęcie: shutterstock

Zimno wydłuża życie

Na pewno dżdżownicom. Naukowcy z Uniwersytetu w Michigan odkryli, że niskie temperatury powodują w organizmach tych „robaków” ekspresję genów odpowiedzialnych za . Analogiczne procesy mogą zachodzić również w organizmach ludzi – tak twierdzą uczeni z kalifornijskiego The Scripps Research Institute. Na razie dowiedli oni, że podobnymi korzyściami z przebywania w niskich temperaturach cieszą się myszy. Średnia długość życia „wychłodzonych” gryzoni wzrosła o 20 proc. Jeszcze większe wrażenie robią dane na temat długości życia małży. Te z ciepłych wód u wybrzeży Hiszpanii żyją przeciętnie 29 lat, podczas gdy mięczaki zasiedlające wody rosyjskich mórz arktycznych cieszą się życiem przez ponad 200 lat.

Bez zimna nie ma… frajdy z ciepła

Brzmi pokrętnie? A jednak to prawda. Mieszkańcy ciepłych krajów nie cieszą się słońcem w takim stopniu jak osoby doświadczające czterech pór roku. Badania z 2008 r. przeprowadzone przez naukowców z trzech europejskich uczelni dowodzą, że wielotygodniowe przebywanie w warunkach słonecznej pogody nie przekłada się na poprawę nastroju. Długie okresy wysokich temperatur mogą nawet wpłynąć na pogorszenie samopoczucia psychicznego. Natomiast tym, co wyraźnie podnosi na duchu, jest ciepła, słoneczna pogoda następująca po serii dni chłodnych lub pochmurnych. Innymi słowy, doświadczenie wiosny następującej po zimie to wspaniały „kop emocjonalny”, z którym nie może równać się monotonia tropikalnej pogody. W tym sensie zimno pośrednio sprzyja zdrowiu – psychicznemu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady

http://medicaments-24.net

https://medicaments-24.net

medicaments-24.com