Przejdź do treści

Zieleń – dobro luksusowe

Zieleń - dobro luksusowe
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D
Białe rzeźby przedstawiające troje młodych lduzi siedzących na ławce i patrzących w telefony. Telefony oświetlają ich twarze.
Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od smartfonów? Zobacz wymowną rzeźbę
Napój z biodegradalną słomką
Jadalna i biodegradalna supersłomka już dostępna w Polsce

Jak odróżnić bogate dzielnice lub miasta od biednych? Po ilości zieleni. Im biedniejsza okolica, tym mniej drzew.

Widać to nawet z kosmosu. Eksperci od analizy zdjęć satelitarnych przyjrzeli się ostatnio dokładniej ponad dwustu mniejszym miastom lub też dzielnicom dużych aglomeracji w Europie i Ameryce Północnej, a następnie porównali dwie rzeczy – status materialny i pozycję zawodową mieszkańców oraz wskaźnik wegetacji pozwalający określić stan i kondycję roślinności w wybranych do analizy rejonach. Taki wskaźnik wylicza się na podstawie pomiarów wykonanych przez sondy krążące wokół Ziemi.

Badacze ustalili, że im zamożniejsza dzielnica, tym równocześnie bardziej zielona. Wyliczyli nawet ilościową zależność. Według nich jednoprocentowemu wzrostowi dochodów ludności towarzyszy wzrost powierzchni terenów zielonych o 1,76 proc. Korelacja jest zatem bardzo wyraźna. – Załóżmy, że mamy dwa miasta. W jednym dochody ludności są dwa razy większe niż w drugim. Z naszych badań wynika, że w tym pierwszym powierzchnia terenów zielonych jest średnio niemal trzy razy większa niż w drugim – mówi geograf Pengyu Zhu z Uniwersytetu Południowej Kalifornii w Los Angeles.

Skąd ta olbrzymia różnica? – Cóż, bogatsze miasta po prostu stać na zieleń, jest jej dużo zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych. Pielęgnuje się ją, drzewa i krzewy są w dobrej kondycji – mówi naukowiec. To ostatnie także widać z kosmosu. Współczesne satelity teledetekcyjne (czyli te wpatrzone w planetę) potrafią zmierzyć intensywność i określić ilość biomasy wytworzonej przez rośliny. Na tej podstawie łatwo ustalić, czy są one zdrowe i dorodne.

Co ciekawe i niepokojące zarazem, autorzy badań twierdzą, że krzywa pokazująca, jak wzrasta powierzchnia terenów zielnych w zależności od wzrostu dochodów mieszkańców przypomina znaną z ekonomii krzywą popytu dla dóbr luksusowych. , jak z tego wynika, jest traktowana jak luksus, coś niekoniecznie niezbędnego do przeżycia, za to uprzyjemniającego egzystencję. Coś, na co stać tylko ludzi, a w tym przypadku – miasta i dzielnice – o wyższym dochodzie.

– To źle. powinna być traktowana jak dobro podstawowe, od którego zależy zdrowie i jakość życia mieszkańców. Wiele badań dowiodło jej znaczenia. Chroni przed upałem, tłumi hałas, oczyszcza powietrze, działa korzystnie na psychikę, zmniejsza ryzyko wielu dolegliwości. Niestety, gdy przychodzi do planowania przestrzeni miejskiej, wciąż myśli się o niej na szarym końcu – mówi Zhu. Przyznaje on, że pozytywnych przykładów sadzenia tysięcy drzew w miastach nie brakuje. Paradoks – jak podkreśla – polega na tym, że ta nowa pojawia się zwykle w bogatszych rejonach miast, a tymczasem to te biedniejsze, bardziej zaniedbane, potrzebują jej najbardziej, ponieważ ich mieszkańcy nie mają prywatnych ogrodów, nie wyjeżdżają za miasto. W efekcie częściej oddychają powietrzem pełnym zanieczyszczeń i z tego powodu częściej chorują.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Najnowsze w naszym serwisie

Kotlety jaglane z pieczarkami

Pyszny, sycący, prosty w przygotowaniu - oto i on, wegański kotlet! Wystarczą: kasza jaglana, pieczarki, świeży tymianek, podsmażana cebulka i obiad gotowy

Dieta dr Dąbrowskiej – wady i zalety

Wegańskie muffiny marchewkowo-pomarańczowe

To muffiny dla koneserów zdrowego smaku, ale i minimalistów. Zero cukru i tłuszczu. Wykorzysta-my marchewki, skórkę i sok z pomarańczy. Takie połączenie oznacza, że na pewno będzie pysznie!

Seks w czasie okresu – tabu?

Seks podczas okresu - z biologicznego punktu widzenia – nie jest najlepszym pomysłem. Poziom natężenia potrzeb seksualnych u kobiety jest wtedy obniżony, a napięcie emocjonalne nieprzyjemnie podwyższone. Ale przecież czynniki biologiczne nie determinują naszej aktywności seksualnej. Warto więc rozważyć wszystkie za i przeciw.

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Natura antydepresyjna

Natura antydepresyjna

ADHD z brudnego powietrza

ADHD z brudnego powietrza

Patrz na rybki - bądź szczęśliwy!

Patrz na rybki – bądź szczęśliwy!

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Spacer w towarzystwie – darmowy sposób na depresję

Nocne światło psuje nam zdrowie

Nocne światło psuje nam zdrowie

Mądre klasy – mądre dzieci

Mądre klasy – mądre dzieci

Drzewa cenne jak zarobki

Drzewa cenne jak zarobki

Nadwaga na wynos

Nadwaga na wynos

Przyroda na depresję

Przyroda na depresję

Zielone miasto nad miastem

Zielone miasto nad miastem

Wszystkie kroki policzone

Wszystkie kroki policzone

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

Przyszłe mamy, uwaga na upały!

как поднять иммунитет ребенку

Нашел в интернете авторитетный веб сайт с информацией про электронный регулятор давления http://poliv.ua/
виагра таблетки действие