Zdrowy styl życia

Zdrowie w doniczce

Zdrowie w doniczce
Zdjęcie: shutterstock
Rośliny doniczkowe są często postrzegane jako element wystroju wnętrza. Jednak cieszenie oczu nie jest ich najważniejszą funkcją. O wiele więcej niż dla naszego zmysłu estetycznego robią dla naszego zdrowia i samopoczucia. Co zawdzięczamy sansewieriom, gruboszom, zamiokulkasom i innym „doniczkowcom”?

Jeśli człowiek ma przebywać w zamkniętych pomieszczeniach na Ziemi lub w przestrzeni kosmicznej, musi zaopatrzyć się w naturalny system wspierania życia – rośliny. To główny wniosek zawarty w NASA  z 1989 r. Podsumowane w tym opracowaniu badania prowadzone przez amerykańską agencję kosmiczną stanowią krok milowy na drodze do zrozumienia, jak ważną rolę w naszym życiu codziennym odgrywają rośliny. Wprawdzie naukowcy NASA skupiali się raczej na tym, jak przetrwać na Marsie, ale przy okazji uświadomili nam, że rośliny mogą chronić nasze zdrowie również na Ziemi – przed szkodliwymi czynnikami obecnymi w zamkniętych pomieszczeniach, w których spędzamy znaczną część życia.

Powiązany artykuł: Biurowiec jako źródło chorób

Rośliny oczyszczają powietrze z toksyn

Wraz z nastaniem nowoczesnej cywilizacji technicznej człowiek przeniósł swoje środowisko życia do izolowanych pomieszczeń, zbudowanych ze sztucznych materiałów i wypełnionych sztucznymi tworzywami. To wygodne otoczenie jest niestety pełne niewidocznych gołym okiem zagrożeń. Wśród nich są nie tylko bakterie, wirusy i grzyby, ale również rozmaite związki lotne pochodzące z farb, lakierów, mebli czy sprzętów AGD. Sytuacja robi się szczególnie niebezpieczna, gdy pokoje i lokale, w których spędzamy czas, są słabo wentylowane. Rośnie wówczas ekspozycja organizmu na szkodliwe substancje, takie jak formaldehyd, benzen czy trichloroetylen. W Polsce w sezonie grzewczym nakłada się na nią narażenie na szkodliwe gazy i pyły obecne w smogu przenikającym do budynków. Wszystkie te czynniki mają drażniący wpływ na oczy, skórę, śluzówkę nosa i gardła, a często także działanie rakotwórcze i neurotoksyczne. Na szczęście nie jesteśmy wobec nich zupełnie bezradni. W latach 80. ubiegłego wieku NASA przeprowadziła eksperyment w ośrodku o nazwie BioHome. Był to starannie odizolowany od otoczenia budynek zbudowany wyłącznie ze sztucznych materiałów. Wszyscy jego mieszkańcy doświadczali nieprzyjemnych objawów o charakterze alergicznym: od łzawienia oczu po trudności z oddychaniem. Sytuacja się zmieniła, w momencie gdy BioHome został wypełniony roślinami doniczkowymi. Dotkliwe symptomy minęły jak ręką odjął. Ten i inne eksperymenty prowadzone pod auspicjami NASA pokazały, że rośliny świetnie sprawdzają się w czyszczeniu powietrza ze szkodliwych związków lotnych, a także stanowią barierę ochronną przed pyłami. Większość z nich trafia do gleby, gdzie jest rozkładana i staje się… pożywieniem dla roślin.

Rośliny zwiększają produktywność

Z roślinami nie da się pogadać, choć podobno lubią, gdy się do nich mówi. Trudno więc wyjaśnić, w jaki sposób motywują nas do pracy, bo z pewnością nie poleceniami służbowymi. Wiadomo jednak, że potrafią to robić całkiem skutecznie. prowadzone przez zespół psychologów z Exeter University na przestrzeni dziesięciu lat wykazało, że wyposażenie biura w raptem kilka „doniczkowców” zwiększa produktywność pracowników średnio o 15 proc. To prawdopodobnie efekt poprawy ogólnego samopoczucia. Eksperci stwierdzili bowiem również, że pomieszczenia urządzone w ascetycznym stylu, pozbawione rzeczy miłych dla oka, stanowią „najbardziej toksyczne środowisko pracy”. Niestety, filozofia schludnej przestrzeni dominuje w większości firm i instytucji, które wolą odciąć pracowników od „rozpraszaczy”, niż zapewnić im miłe warunki do pełnienia obowiązków. Jednak dążenie do minimalizmu nie zawsze przynosi pożądane rezultaty. Jak celnie podsumował biurowe trendy prof. Alex Haslam, współautor badania, „czasem mniej faktycznie oznacza mniej”.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

10 grzechów początkującego ogrodnika

Początek. Zawsze jest trudny, bo tak naprawdę nie wiadomo, od czego zacząć. Zazwyczaj chwila namysłu...
Początek. Zawsze jest trudny, bo tak naprawdę nie wiadomo, od czego zacząć. Zazwyczaj chwila namysłu wystarcza, żeby stwierdzić, że uprawa roślin to nic trudnego. Że potrzeba trochę ziemi, wody, słońca, a rośliny same będą rosły.

Wybieramy rośliny do domu

Trzymanie roślin w mieszkaniu dobrze wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie – tak, ale to tylko pół prawdy....
Trzymanie roślin w mieszkaniu dobrze wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie – tak, ale to tylko pół prawdy. Bo cała prawda jest taka, że źle dobrane rośliny mogą zrobić nam więcej szkody niż przynieść korzyści. Wybieramy je dla was ze specjalistą!

Moja pierwsza roślinka

Za oknem czasem słońce, czasem deszcz, ale w kalendarzu zdecydowanie wiosna. Idealny moment na prace...
Za oknem czasem słońce, czasem deszcz, ale w kalendarzu zdecydowanie wiosna. Idealny moment na prace ogrodnicze. Nie macie ani wprawy, ani kawałka własnej grządki? Nie szkodzi. Mały ogrodnik nie potrzebuje wielkich przestrzeni i obfitych plonów. Ucieszy go pierwsza własna roślinka.
сиалис софт отзывы

Был найден мной интересный сайт , он описывает в статьях про Дапоксетин 30 мг cialis-viagra.com.ua/
У нашей компании важный блог на тематику оросители для полива http://kapli.kiev.ua