Przejdź do treści

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Jak biegać, żeby schudnąć?
Po wielkanocnym biesiadowaniu trzeba spalić nadmiar kalorii. Podpowiadamy, jak biegać, aby chudnąć
Dziewczyna „chłopięca” czy”dziewczęca”? Po co w ogóle wybierać?! Zobacz świetne zdjęcia, które przełamują ten stereotypowy podział
Miksujemy: koktajl na odchudzanie
Chcesz zgubić poświąteczne kilogramy? Wypróbuj przepis na warzywny koktajl odchudzający
Masaż – jak wybrać najlepszy?
Masz ochotę na masaż? Sprawdź, który będzie odpowiedni dla ciebie
W jakiej pozycji spać, żeby się wyspać?
W jakiej pozycji spać, żeby się dobrze wyspać? Podpowiadamy

Ktoś powiedział coś nieprzyjemnego, zdradził, oszukał. Z perspektywy czasu zdarzenie nie ma już większego znaczenia. Mimo to wciąż na samą myśl o całej sytuacji narasta w tobie złość. Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Nie dla sprawcy. Dla siebie. Wybaczanie jest… zdrowe.

Koleżanka mimochodem rzuca kąśliwą uwagę na twój temat. Partner stwierdza, że jednak do siebie nie pasujecie, i odchodzi. Znajomy pożyczył niewielką kwotę pieniędzy i nie oddał do dziś, chociaż zarzekał się, że to tylko „na chwilę”. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata, a my nadal czujemy tę samą urazę, a nawet i wściekłość. „Jak on mógł?! Jak ona mogła?!” ‒ zadajesz sobie to pytanie, za każdym razem zaciskając zęby. Gorzej, gdy widzisz tę osobę często – rany wciąż się rozdrapują, a ty myślisz tylko o tym, jak bardzo czujesz się skrzywdzona/skrzywdzony.

Ciągle odczuwany ból ma związek z tym, jak ważna była nas dana osoba lub dana kwestia. Powodem może być również nieumiejętność odpowiedniego przeżycia przykrej sytuacji. Często traktujemy zdarzenie jako coś osobistego, co potęguje naszą złość, podczas gdy zachowanie sprawcy wcale nie musiało wynikać z naszych braków lub słabości. Postrzegamy wybaczenie jako automatyczną akceptację czyjegoś zachowania. Rezygnując z wybaczania, podświadomie czujemy, że karzemy daną osobę za to, co nam kiedyś zrobiła.

Psychoterapeutka dr Katarzyna Niewińska z kliniki PsychoMedic.

Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, niż nam się wydaje. Najczęściej bywa tak, że osoby, które sprawiły nam ból, w ogóle już o tym nie pamiętają i od dawna żyją innymi sprawami. A my wciąż krzywdzimy samych siebie. Nie bez powodu Budda podobno stwierdził, że „Trzymanie w sobie złości jest jak picie trucizny i oczekiwanie, że umrze ktoś inny”. Naprawdę zatruwamy swój umysł i organizm.

‒ Kiedy przeżywamy przykre zdarzenie, zabiera nam to energię na myślenie o rzeczach bardziej dla nas pożytecznych, konstruktywnych. Przez to w skrajnych przypadkach możemy podupadać w sferze zawodowej, towarzyskiej, izolować się. Ciągle napędzany smutek i wycofanie mogą doprowadzić do depresji – mówi dr Katarzyna Niewińska. ‒ W naszym organizmie brakuje endorfin, wydziela się hormon stresu, to obciążenie dla serca i obniżenie odporności – dodaje.

Wybaczanie powinno być więc obowiązkowym procesem oczyszczania ciała i umysłu. Zbawienne skutki tego procesu udowadniają liczne naukowe badania, np. wnioski ekspertów z uniwersytetu stanowego Florydy opublikowane w „Couple and Family Psychology: Research and Practice”. Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące ok. 100 małżeństw ze średnim stażem ok. 12 lat i dobrym stanem zdrowia. Uczestników przebadano m.in. pod względem pracy serca i ciśnienia. Małżonkowie musieli także określić, jak szybko są w stanie wybaczyć swojemu partnerowi, zaakceptować jego błędy i jaką odczuwają satysfakcję ze związku. Jak można było się spodziewać, osoby zdolne do wybaczania miały niższy puls, ciśnienie krwi i lepszą wydolność układu sercowo-naczyniowego niż te, które miały trudności z przechodzeniem nad przykrymi sytuacjami do porządku dziennego.

Wybaczenie – jak to się robi?

Jak wybaczyć, skoro problem mimo upływu czasu nadal wydaje nam się poważny?

Pomyśl, czy naprawdę chcesz zrobić drugiej osobie „prezent” i się zamartwiać. Przecież ona lub on być może właśnie tego oczekują. Cel został osiągnięty, więc sprawca przykrości ma uczucie satysfakcji i zwycięstwa. Nie pozwól, by ktoś inny kierował twoimi emocjami i uczuciami.

Przede wszystkim zastanów się nad tym, dlaczego dana osoba zrobiła lub powiedziała coś przykrego. Może się okazać, że tak naprawdę sama ma kompleksy i poczucie niskiej wartości, dlatego zachowuje się mało empatycznie. Wbijając innym szpilkę, próbuje zrekompensować to, czego jej brakuje. „Ludzie krzywdzą innych ludzi tylko dlatego, że sami zostali skrzywdzeni. Postaraj się spojrzeć na tę osobę oczami pełnymi współczucia dla jej cierpienia. Wyobraź sobie dziecko, które cierpi i które bije innych na oślep z powodu bólu” ‒ radzi Marci Shimoff w książce „Sekret szczęścia”. Ten krok pozwala zminimalizować pozycję i siłę sprawcy w naszej głowie. Teraz to my jesteśmy górą.

Bądźmy wyrozumiali. Mogło przecież być tak, że ktoś zrobił coś bez większego zastanowienia. Jesteśmy tylko ludźmi. „Nikt nie jest idealny, każdy z nas od czasu do czasu może nadepnąć komuś na odcisk – a takie przypadki częściej zdarzają się wśród kochanków, przyjaciół i rodziny. Jeśli nie będziemy sobie nawzajem przebaczać, te relacje szybko się zniszczą” ‒ tłumaczy filozof prof. Mark D. White na blogu w „Psychology Today”.

Spróbujmy zracjonalizować wydarzenie. Czy naprawdę stało się coś bardzo strasznego, czy to tylko my tak reagujemy na całą sprawę? ‒ Przykładowo: szef ma żal do Kowalskiego, że ten odszedł do innej firmy. Ma poczucie, że Kowalski naraził swoim odejściem firmę na znaczące osłabienie, a nawet bankructwo. Powinien jednak zadać sobie pytanie: czy Kowalski rzeczywiście był niezastąpiony? Miał przecież prawo odejść, na jego miejsce jest wielu innych specjalistów – mówi dr Katarzyna Niewińska.

To nie oznacza, że w przypadku czyjejś krzywdy mamy udawać, że nic się nie stało. Stało się, ale nie jest to koniec świata. Można żyć dalej.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje y!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja

kobieta praca

10 podstępnych zjadaczy czasu. Sprawdź, co ty robisz z tej listy

Strefa komfortu – kuszący azyl

Puk, puk! – tu odwaga. Masz odwagę otworzyć jej drzwi? Czy zostajesz w strefie komfortu?

przejście dla pieszych

Jak żyjąc w dużym mieście poradzić sobie z nadmiarem bodźców? Tłumaczy psycholog Rafał Siuchliński

Naucz się „odpuszczać” – joga ci w tym pomoże

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc