Zdrowe emocje

Udawanie kogoś jest groźne

Udawanie kogoś jest groźne
Ilustracja: shutterstock
Zastanawiasz się, czy warto przyznać się przed znajomymi, jakie filmy i książki najbardziej lubisz? A może lepiej trochę podkoloryzować i dorzucić tytuły, których co prawda nie znasz, ale wiesz, że zrobią większe wrażenie? Psychologowie odpowiadają: nie warto. Bo autentyczność jest zdrowsza i się opłaca.

Wyobraź sobie taką sytuację. Na rozmowę o pracę przychodzi kandydat. Rekruter pyta go, dlaczego chce pracować w tym konkretnym miejscu. Kandydat myśli: „Odpowiada mi lokalizacja firmy. Zawsze chciałem pracować w biurowcu, gdzie jest tyle szkła. Podoba mi się, że wszyscy mówią sobie tu po imieniu. Mam znajomych, którzy mówią, że tutaj się rozwinęli. Chciałbym spróbować. Jak ich przekonać?”. Oto dwa możliwe scenariusze:

Scenariusz 1: Kandydat odpowiada: „Państwa firma cieszy się bardzo dobrą reputacją. Wiem, że ma opinię przedsiębiorstwa o dalekosiężnych planach. To odpowiada mojemu charakterowi i ambicjom”.

Scenariusz 2: Kandydat odpowiada: „To, co widzę, napędza mnie energią: od budynku, przez okolice, po atmosferę, którą tutaj czuję. Wiem od znajomych, że tutaj można się rozwinąć. Jestem gotowy dać wiele od siebie, bo uważam, że w takim miejscu warto. Proszę o szansę”.

Która odpowiedź podoba ci się bardziej? Która zwiększy szanse to, że kandydat dostanie propozycję pracy? Mimo że obie odpowiedzi mogą być równie szczere, zdaniem wielu psychologów ta druga daje większe szanse na powodzenie. Dlaczego? Ze względu na swoją autentyczność.

Autentyczność, czyli co?

Amerykański psycholog i psychoterapeuta Carl Rogers przekonuje, że autentyczność to proces, w którym z jednej strony zaspokajamy własne potrzeby, a z drugiej kontaktujemy się z innymi ludźmi w taki sposób, aby zachować z nimi dobre relacje. „Wymaga ona, aby człowiek znał siebie i miał zdolność szczerego wyrażania tych emocji wobec innych” – możemy przeczytać w książce „Autentyczność. Jak być sobą i dlaczego jest to ważne”. Autentyczność można opisać na dziesiątki sposobów. Życie w zgodzie ze sobą. Brak udawania. Robienie tego, co nam w duszy gra.

Kilka lat temu głośno było o wywiadzie z mieszkanką Australii Bronnie Ware. Bronnie jest pielęgniarką, która specjalizuje się w opiece nad nieuleczalnie chorymi. Po wielu rozmowach z pacjentami doszła do wniosku, że umierający najczęściej żałują, że zabrakło im odwagi, aby robić to, na co mają ochotę. Aby mówić wprost o tym, na czym im zależy i dążyć do tego. Żeby dbać o to, co miało dla nich znaczenie. – W psychologii widzimy w ostatnich latach zwrot ku psychologii pozytywnej. O ile dawniej badacze interesowali się głównie depresją, stanami lękowymi i problemami ludzkiej psychiki, o tyle ostatnio coraz częściej koncentrują się na dobrym samopoczuciu i szczęściu. Autentyczność wpisuje się w ten drugi nurt – podkreśla psycholog Tomasz Wojtoń. – Autentyczność jest coraz lepiej opisana. Powstają specjalne skale, na których precyzyjnie można określić, na ile ktoś zachował się szczerze i w zgodzie ze sobą – dodaje.

Dlaczego nie zawsze tak się zachowujemy? – Często sięgamy do gotowych skryptów zachowań. Zwycięża konformizm, który podpowiada, żeby w liście motywacyjnym wkleić gotową formułkę z internetu, a nie napisać szczerze o naszych zawodowych marzeniach. Który zniechęca nas od tego, żeby podejść do kobiety czy mężczyzny, którzy nam się podobają, i powiedzieć im o tym. Mimo że to nic złego i to właśnie jest szczere, bo ktoś naprawdę wzbudza w nas pozytywne emocje – tłumaczy psycholog.

– Efekt jest taki, że obawy wygrywają, a my zaczynamy kogoś udawać, zakładamy maski. Próbujemy zachować się tak jak większość i tracimy przez to z pola widzenia większość rzeczy, na których nam zależy – dodaje. – Autentyczność nie jest zachętą do tego, żeby zawsze robić to, na co mamy ochotę, działać na zasadzie „po trupach do celu” i być egoistą. Człowiek autentyczny nie jest narażony bardziej niż inni na łamanie norm: ani prawnych, ani moralnych, ani jakichkolwiek innych. Chodzi o to, aby pamiętać o swoich celach i marzeniach oraz, jeśli nie uderza to w innych, mówić wprost o tym, co nam się podoba, a co nie. O tym, że akurat dziś wieczorem mamy nastrój na komedię romantyczną, a nie na oglądanie thrillera – podkreśla psycholog Tomasz Wojtoń. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Patrzysz na kolegę i masz wrażenie, że wszyscy go lubią. Wzbudza pozytywne emocje, a wasi wspólni znajomi...
Patrzysz na kolegę i masz wrażenie, że wszyscy go lubią. Wzbudza pozytywne emocje, a wasi wspólni znajomi nie mogą doczekać się spotkania z nim. Trochę mu zazdrościsz? Oto pięć sposobów, które sprawią, że twoje relacje z innymi będą lepsze.

Jak być szczerym i nie mieć wrogów?

„Najważniejsza jest szczerość” – każdy zna tę zasadę. Ale jak być szczerym i samemu sobie w ten sposób...
„Najważniejsza jest szczerość” – każdy zna tę zasadę. Ale jak być szczerym i samemu sobie w ten sposób nie zaszkodzić? Oto kilka wskazówek.

Stosownie czy konsekwentnie ‒ jak się zachować?

Nie wiesz, jak się zachować? Możesz zrobić tak, jak wypada, czyli zastosować...
Nie wiesz, jak się zachować? Możesz zrobić tak, jak wypada, czyli zastosować logikę stosowności. Możesz też kierować się tym, dokąd zaprowadzi cię twoje zachowanie, czyli wybrać logikę konsekwencji.

Wszyscy jesteśmy ambiwertykami

Introwertycy lubią samotność, a ekstrawertyków ciągnie do innych ludzi – znasz ten podział? Psychologowie...
Introwertycy lubią samotność, a ekstrawertyków ciągnie do innych ludzi – znasz ten podział? Psychologowie powoli się z nim żegnają. I przekonują, że większość z nas to… ambiwertycy. Ambiwertyk, czyli kto?
also

also read

www.medicaments-24.com/dapoxetine/dapoxetine-30-mg/