Przejdź do treści

Sposób na długie życie? Zabić komórki zombi!

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne?
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem

Pigułka długowieczności to wciąż fantastyka, ale nabiera coraz bardziej realnych kształtów. A to dzięki nowej klasy lekom, które wymiatają z naszego organizmu stare komórki. Niestety, na drodze do wydłużenia młodości dzięki zdobyczom farmakologii istnieje poważna przeszkoda.

Kilka lat temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała niepokojący komunikat: obecne pokolenie dzieci może być pierwszym od długiego czasu, które będzie żyło, statystycznie rzecz biorąc, krócej niż pokolenie ich rodziców. Przyczyną negatywnej tendencji jest rosnąca zapadalność na choroby przewlekłe prowadzące do przedwczesnego zgonu.

Jednak ta ponura prognoza nie musi się sprawdzić. Jednym z kluczowych czynników rozwoju chorób przewlekłych – oprócz stylu życia – są osłabiające organizm procesy starzenia się. Badania z ostatnich lat wskazują, że można je spowolnić, a tym samym zmniejszyć ryzyko rozwoju poważnych schorzeń. W jaki sposób? Przez pozbycie się z organizmu starych, nieaktywnych komórek (senescent cells), zwanych starzejącymi się lub – potocznie – komórkami „zombi”. Mają w tym pomóc leki zwane senolitykami.

Odmładzanie myszy

Wszystko zaczęło się w roku 2000. Jan van Deursen z Mayo Clinic zaobserwował dziwne zmiany w organizmie transgenicznych . Zamiast – zgodnie z oczekiwaniami naukowca – zachorować na raka, gryzonie starzały się w oczach. W wieku niespełna trzech miesięcy niemal wyłysiały, a ich oczy pokryły się kataraktą. Po roku dociekań van Deursen zorientował się, że ich narządy wypełnione są specyficzną odmianą komórek, które nie ulegają już podziałowi, ale wciąż nie umierają.

Wraz z kolegami z kliniki van Deursen wpadł na pomysł, że pozbycie się uciążliwych lokatorów z organizmu może spowolnić procesy starzenia. Trafność tego domysłu potwierdził eksperyment przeprowadzony dopiero w 2011 r. Eliminacja komórek „zombi” z ustroju gryzoni wydatnie opóźniła zmiany degeneracyjne związane z zaawansowanym wiekiem. Badania z następnych lat przyniosły kolejne dowody na słuszność hipotezy van Deursena.

Okazało się przy tym, że „odmłodzenie” organizmu pozwala zapobiec rozwojowi wielu chorób przewlekłych. Komórki „zombi” gromadzą się bowiem w poszczególnych organach i z biegiem lat – a w przypadku myszy: miesięcy – przyczyniają się do upośledzenia ich funkcji. Gryzonie, z których tkanek usunięto starzejące się komórki, stawały się bardziej żywotne, ich futro odzyskiwało gęstość, nerki – sprawność, a uszkodzone chrząstki szybciej się regenerowały. Eliminacja złogów nieaktywnych komórek wyraźnie pobudzała produkcję nowych tkanek i uruchamiała naturalne mechanizmy regeneracyjne. W 2016 r. doszło do jeszcze bardziej spektakularnego sukcesu: zespołowi van Deursena udało się zwiększyć długość życia gryzoni aż o 35 proc.

Komórkowe albo-albo

Badania nad komórkami starzejącymi się prowadzone są od ponad pięciu dekad. Jednak dopiero odkrycia z kilku ostatnich lat przyniosły przełom, który może realnie przełożyć się na opóźnienie procesów starzenia organizmu. W 2015 r. badacze z Mayo Clinic, The Scripps Research Institute i kilku innych instytucji zidentyfikowali nową klasę leków, którą nazwali senolitykami. Ich działanie polega na zmniejszaniu nieaktywnych komórek na śmierć. Mają one przyczynić się do „oczyszczenia” organizmu z komórek „zombi” i zahamowania niekorzystnych procesów związanych ze starzeniem się i rosnącą podatnością na choroby przewlekłe. Na odtrąbienie sukcesu jest jednak za wcześnie.

W reakcji na te optymistyczne wizje długowieczności naukowcy z University of Arizona stworzyli , który pozwolił im na przeanalizowanie zachowania komórek w starzejącym się organizmie. Chcieli oni przetestować założenie towarzyszące większości teorii na temat starzenia: że eliminacja komórek „zombi” i rakowych pozwoli powstrzymać zmiany degeneracyjne w organizmie i znacząco wydłużyć życie. Rezultaty eksperymentu okazały się mało pocieszające. Najkrócej można je opisać w dwóch słowach: albo-albo.

Wiadomo, że komórki naszego ciała współzawodniczą w walce o zasoby. Te, które przegrywają, są usuwane i zastępowane nowymi. Jednak w trakcie tego procesu dochodzi do mutacji, które mogą przyczynić się do rozwoju raka. Gdyby natomiast „zdusić” komórkowe współzawodnictwo, zmniejszyłaby się efektywność w usuwaniu starych, nieaktywnych komórek. Innymi słowy: na dłuższą metę możliwe jest wyeliminowanie komórek zombi lub rakowych, ale nie wszystkich naraz.

Czy to znaczy, że z marzeniami o długowieczności powinniśmy się pożegnać? Niezupełnie. Skoro naukowcom udało się wydłużyć życie gryzoni i uchronić je od wielu chorób, być może senolityki zadziałają również w przypadku ludzi. Naukowcy z University of Arizona twierdzą bowiem, że matematycznie niemożliwa jest nieśmiertelność, a nie wydłużone życie. Pozostaje też nadzieja, że w swoim modelu nie uwzględnili wszystkich czynników, które mogą dodać nam lat, a ująć dolegliwości.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady