Przejdź do treści

Seks – 5 błędów, które popełniają kobiety

Zdjęcie: iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ćwicz kręgosłup - to proste!
Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę
„Hashimoto nie jest wskazaniem do stosowania diety bezglutenowej”. O zależności pomiędzy hashimoto a dietą eliminacyjną, rozmawiamy z endokrynolożką i dietetyczką
Wiosenna pizza na zielonym spodzie
kobieta nurkująca w wodzie
Freediving – podwodna medytacja
lekarka Małgorzata Ponikowska
„Selen to czarny koń wśród suplementów w chorobie Hashimoto”. Lekarka Małgorzata Ponikowska o wspomaganiu chorób tarczycy selenem

Błędy popełnia każdy. Chodzi o to, by je w porę dostrzec i umieć wyciągać wnioski. O pięciu błędach popełnianych w łóżku przez kobiety pisze dla nas Alicja Długołęcka. Przeczytajcie – naprawdę nie chodzi tu o złą technikę… Jest duża szansa, że po tej lekturze wasz seks będzie po prostu lepszy.

Powinnam być doświadczonym i dojrzałym mężczyzną, żeby wymienić najważniejsze błędy, jakie kobiety popełniają, uprawiając seks. Ale nim nie jestem, więc w tej sytuacji mogę się pokusić co najwyżej o pewne refleksje. Zacznę od pierwszych spotkań, ponieważ nawet wtedy, pomimo zapału i seksualnych fajerwerków w naszym ciele i umyśle, zdarza się, że popełniamy grzech pierwszy…

Grzech pierwszy. Gdy uprawiam seks, daję to, co lubię sama brać

Istnieje taka zasada, że przy pierwszym seksualnym spotkaniu warto uważnie obserwować drugą osobę i zwrócić szczególną uwagę na sposób, w jaki dotyka, pieści i całuje, ponieważ zazwyczaj odzwierciedla to jej własne pragnienia i preferencje. To jest oczywiste, że przy kompletnej nieznajomości upodobań nowego partnera/partnerki można jedynie kierować się własnymi. Ta zasada jest dobrym punktem wyjścia, ponieważ jest źródłem cennych informacji o prawdziwych upodobaniach tej osoby. Z biegiem czasu fizyczna zmysłowość powinna być jednak budowana na rzeczywistym porozumieniu, a nie subiektywnych wyobrażeniach i domysłach. Dopasowywanie partnera do własnych scenariuszy wymyślanych według tego, co same lubimy najbardziej, może przynieść gorzkie rozczarowanie. W pełnej, udanej seksualnej relacji musi się gdzieś znaleźć miejsce na wzajemną otwartość, poczucie bliskości i swobodny dialog – o tym, jaki seks lubimy. I chociaż może się okazać, że mężczyzna niekoniecznie lubi lizanie ucha lub wbijanie paznokci w plecy, to może za to kompletnie się rozkleja pod wpływem lekkiego uciskania jąder i drapania po lędźwiach. A może on lubi czasami zamianę ról (cokolwiek to znaczy)? I chociaż nie cierpi wspólnych kąpieli w wannie, to za to cudownie pieści piersi (bo to bardzo lubi)? Odkrywanie męskiej perspektywy i szukanie tych doznań, które trafiają w sam środek męskiej tarczy, bywa niezwykle podniecające… W tym wypadku sprawdza się zasada, że udane prezenty to wyłącznie te chciane.

Grzech drugi. Dobry seks równa się orgazm. Choćby udawany

Tylko po co udawać orgazm? Część kobiet zakłada, że w ten sposób może bardziej podniecić partnera. Inne sądzą, że w ten sposób dodadzą mężczyźnie pewności siebie i nie pozwolą, żeby zwątpił w to, co robi. Niestety, pomimo szlachetnych intencji skutki udawanych orgazmów są opłakane. Po pierwsze, pewność siebie nie jest czymś, po szukanie czego powinniśmy kierować się w stronę łóżka. Nie do tego służy seks… Ba, jest wręcz odwrotnie! To pewność siebie, przekonanie, pragnienie bliskości powinno nas w kierunku łóżka popychać. Skuteczniej wzmocnić mężczyznę w jego męskości wcześniej – poza łóżkiem – żeby wtedy, kiedy już tam się znajdzie, mógł się skupić na przyjemniejszych rzeczach. Po drugie, kiedy mężczyzna zorientuje się, że ekspresja naszych doznań jest odgrywana, to straci zaufanie (a z nim seksualną pewność siebie) i z biegiem czasu będzie coraz bardziej doszukiwał się podstępu w każdym spazmie (pseudo)rozkoszy. Dramatycznymi skutkami takiego udawania mogą być utrata zaufania i naruszenie męskiej pewności siebie. Jest też trzeci powód, o którym warto wiedzieć. Udawanie orgazmu jest warunkowaniem mężczyzny na niechciane pieszczoty, co w konsekwencji oddala partnerów od siebie, zamiast zbliżać. On myśli, że jest dobrze, chociaż do końca tego nie czuje i ma wątpliwości, ale nie wie, co ma robić, a ona nie ma autentycznej przyjemności z seksu, potem zaczyna się poświęcać i w końcu ma dość… Nie ma co udawać, lepiej się poprzytulać i pogadać.

 

 

Grzech trzeci. By seks był udany, muszę wyglądać idealnie. Więc skoncentruję się na wyglądzie

Kobieca pewność siebie to także nasze samozadowolenie – „wyglądam świetnie, czuję się świetnie”, to niewerbalne, ale jakże czytelne komunikaty mówiące: „chcę uprawiać z tobą seks”. To poczucie wynikające z zadbania o siebie i wprowadzenia się w specjalny nastrój sprawia, że kobieta czuje się pociągająco i jest pociągająca. I o to chodzi! Problem pojawia się wtedy, gdy w już w trakcie seksualnego zbliżenia kobieta nie umie się cieszyć z bliskości i zmysłowych rozkoszy i zamiast tego myśli o tym, że fałdy na jej brzuchu tworzą artystyczny nieład, a w określonych ułożeniach ciała cellulitis jest nadmiernie wyeksponowany. A przecież udany to nie to samo co kontemplowanie sztuki. Ciało jest piękne w akcji i w przeżywaniu. Ciało, które wyzwala się z więzienia ubrań i wstydu, jest jeszcze piękniejsze. I to jest dopiero sztuka!

Grzech czwarty. Nie chcę, by źle mnie ocenił. Bezpieczniejszy jest więc bierny seks

Kobietom w naszej kulturze nie do końca wypada być aktywnymi seksualnie. Wciąż pokutuje wizja grzecznej i skromnej dziewczynki, która na hasło „seks” nabiera rumieńców. Kobieta, która potrafi się cieszyć z seksualnej przyjemności, bywa podejrzewana o „rozwiązłość” i brak przyzwoitości – czymkolwiek one są. I chociaż to oczywiste, że bez otwartości i aktywności trudno mówić o udanej relacji seksualnej, to ten stereotyp hamuje wiele kobiet w łóżku. Kobiety przede wszystkim obawiają się, że ich partner będzie zazdrosny i podejrzliwy. Z męskiej perspektywy zimna seksualnie kobieta to kobieta, która jest „bezpieczniejsza” w związku (chociaż to nieprawda), rozbudzona staje się zagadką i ryzykiem. Ten grzech, powodowany wzajemnym brakiem zaufania i stereotypowym myśleniem, w oczywisty sposób zamyka partnerów na siebie. Zaufanie to podstawa. A kobieta aktywna w łóżku zwalnia swojego mężczyznę od całkowitej odpowiedzialności za jakość seksu! I w ten sposób robi się miejsce na bliskość, zabawę, miłość…

 

Grzech piąty. On powinien wiedzieć, jaki był mój seks z byłymi partnerami

W bliskiej relacji bardzo często ludzie starają się być szczerzy. Szczerzy do bólu… Co to znaczy? Że mówią sobie wszystko. Można się zastanawiać nad sensem takiego założenia, które może się sprawdzać w budowaniu relacji, ale nie znajduje zastosowania w odniesieniu do przeszłości, której przecież ani budować, ani zmienić się nie da. Przeszłość nas kształtuje i to dzięki niej jesteśmy właśnie tacy, jacy jesteśmy w chwili obecnej. Opowiadanie o byłych partnerach, bez względu na to, czy jest ich wychwalaniem czy miażdżącą krytyką, zawsze jest ustawianiem kogoś innego obok obecnego partnera. I nawet jeśli on czuje, że jest najukochańszy i „najlepszy”, to nigdy nie jest przyjemnie „leżeć z byłymi” w jednym łóżku. Nie uprawiajmy więc martyrologii seksualnej, cieszmy się, że na bazie tego, co było, możemy tworzyć lepszą i mądrzejszą relację. A on niech będzie jedyny – jeśli jest.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Dlaczego udajemy orgazm? 5 powodów, dla których warto przestać to robić

Rodzice z dzieckiem

„Nie chodzi o to, żeby ośmiolatkowi pokazywać, jak zakłada się prezerwatywę”. O tym jak rozmawiać z dzieckiem o seksie, wyjaśniają edukatorki seksualne

para seks

Majówka w pełni. Czas pomyśleć więcej o …seksie

„Co miałaś na sobie?”. Wystawa, która prezentuje ubrania, jakie miały na sobie ofiary gwałtu w momencie napaści

Antykoncepcja czy koncepcja – jak odwrócić myślenie o unikaniu ciąży?

Zapach kobiety. O czym świadczy „śledziowy”, a o czym „cebulowy”?

Krwinki powodujące krwawienie po stosunku

O czym może świadczy krwawienie po stosunku? Czy jest się czego obawiać?

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

seks szczęśliwa para

Slow food, slow life… Czas na slow sex! Czy leniwy seks oznacza nudę?

para w łóżku

Pozycje seksualne – cały wachlarz możliwości. Gimnastyka w łóżku dobrze wam zrobi!

Czy w ciąży można…? – odpowiada lekarz Łukasz Stelmaszczyk

Dziewczyno – rozbierz się i pochwal się sobie. Dzisiaj wieczorem koniecznie zrób to ćwiczenie

Pięć rodzajów dotyku – który lubisz najbardziej?

Prezerwatywy, do otwarcia których potrzebne są cztery ręce. „Tylko jeśli istnieje zgoda, jest przyjemność”

„Seks podczas okresu kobieta może odczuć jako olbrzymią akceptację ze strony mężczyzny, dowód, że jest dla niego atrakcyjna w każdych warunkach”

Seks jest zdrowy. Ale właściwie dlaczego?

Młoda kobieta jest w sexshopie. Uśmiecha się, w rekach ma bicze

W seksie i związkach ciągle gramy o władzę – BDSM na każdym polu

Kobieta w białej koszuli przegląda się w lustrze. Ręce trzyma na górze, poprawia sobie coś we włosach

Co czujesz kiedy widzisz siebie nagą w lustrze?

„Masturbacja przy partnerze czy partnerce może być wyrazem ogromnej intymności i zaufania” – mówi Anna Golan, seksuolożka

Sex coach – kto to taki?

Pod lupę bierze seksualność i relacje intymne. Sex coach – kto to taki i czym różni się od seksuologa?

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

Kobieta z dyspareunią leży przygnębiona w łóżku obok swojego partnera.

Dyspareunia – nietypowa dysfunkcja seksualna. Przyczyny, objawy i leczenie bólu podczas stosunku

Promiskuityzm - Para kochanków leżąca w łóżku.

Promiskuityzm w praktyce. Przyczyny, skutki i charakter promiskuityzmu

pharmacy24.com.ua/levitra-vardenafil/levitra-20-mg/levitra-soft-zhewitra-soft

http://pills24.com.ua

biceps-ua.com/proviron-provimed-provimed.html