Przejdź do treści

Dlaczego nie warto narzekać

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dziewczyna siedząca na łóżku
Rankiem, gdy ciemno za oknem, czujesz się jak zombi? Poznaj skuteczne sposoby na szybkie wstawanie z łóżka, zwłaszcza zimą
Gardło tak cię boli, że ciężko przełykać ślinę? Masz gorączkę i dreszcze? To pewnie angina. Dowiedz się więcej o tej chorobie
Chusta antysmogowa
Typowa maska antysmogowa ci się nie podoba? Pojawiła się alternatywa. Chroni przed szkodliwym pyłem i wygląda jak chusta
koebita nurkuje w basenie
Zanim wskoczysz do wody, sprawdź jak się zabezpieczyć. Jak dbać o higienę na basenie, żeby nie złapać infekcji?
kobieta siedzi na kanapie trzyma szklankę i opakowanie z tabletkami
„Zapomniałam wziąć tabletkę, a wczoraj uprawiałam seks. Strasznie się stresuję”. Co zrobić, gdy zapomnisz wziąć pigułkę antykoncepcyjną?

Jeśli zapytasz Brytyjczyka, jak się ma, najpewniej odpowie, że bardzo dobrze. Jeżeli to samo pytanie zadasz Polakowi, otworzy przewód doktorski na temat złej pogody. I chociaż czasem dobrze sobie ponarzekać, bo wtedy trochę lżej na duszy, to zbyt częste marudzenie może prowadzić do stanów lękowych, a nawet depresji.

Czym jest narzekanie? To dzielenie się ze światem tym, czego nam brakuje, zamiast tym, co zrobiliśmy, co już mamy i co możemy zrobić. Powody do narzekania znaleźć bardzo łatwo. Utyskujemy na pogodę (nieważne, czy , czy mróz), własną figurę, zdrowie i sąsiadów. Nawet na wakacje potrafimy narzekać, bo spędziliśmy je w trzygwiazdkowym hotelu, a w tym z czterema mogło być jeszcze fajniej…

Jakie są skutki narzekania?

O tym, jak narzekanie wpływa na mózg, powstały dziesiątki artykułów naukowych. – Okazuje się, że nasze neurony aktywnie się rozgałęziają, gdy głośno opowiadamy o czarnych scenariuszach, które mogą nas spotkać. Efekt jest taki, że z każdym kolejnym razem narzekanie przychodzi nam łatwiej. Według naukowców z Uniwersytetu Stanforda nadmiarowe marudzenie niszczy hipokamp, czyli część mózgu odpowiedzialną między innymi za inteligencję, pamięć i twórcze rozwiązywanie problemów – wymienia psycholog Tomasz Wojtoń. Ale to nie wszystko.

Im więcej narzekamy, tym bardziej narażeni jesteśmy na zespół lęku uogólnionego – ostrzegają specjaliści. – To lęk, który nie wiąże się z żadnym konkretnym strachem, nie jest odpowiedzią na żadne rzeczywiste zagrożenie. Jest za to najczęściej występującym zaburzeniem lękowym i dotyka nawet co dwudziestą osobę – tłumaczy terapeuta Adam Charchuta. – Ten lęk pojawia się wtedy, gdy zaczynamy się bać, że w nowym tygodniu spotka nas coś złego. Ale nie potrafimy zidentyfikować, co to tak naprawdę będzie. Coś w pracy, w życiu prywatnym, a może niebezpieczna sytuacja w trakcie kierowania samochodem? Nie wiadomo. Mamy tylko uporczywe, złe przeczucia – dodaje.

– Zdarza się, że tego typu obawy rodzą się już w dzieciństwie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której kilkulatek po raz pierwszy idzie sam do szkoły. Słyszy od swoich troskliwych rodziców: „Musisz być ostrożny, uważaj na siebie, bądź czujny, cokolwiek robisz”. Dziecko odbiera ten komunikat, ale tak naprawdę nie wie, na co lub na kogo ma uważać. Czy na nieznajome osoby z cukierkami, a może na zaczepki starszych kolegów? Jedno jest pewne: coś złego wisi w powietrzu – mówi Tomasz Wojtoń.

Narzekanie może sprawić, że zaczniemy funkcjonować w poczuciu permanentnego zagrożenia. – Najczęściej nie ma powodów do niepokoju, wystarczy się uspokoić, wziąć głęboki oddech i po prostu na bieżąco reagować na to, co się dzieje – dodaje Tomasz Wojtoń. Ten rodzaj narzekania wiąże się z perfekcjonizmem. – Chcemy wykonywać wszystko idealnie, bez najmniejszych potknięć. Niestety, na ogół do ideału trochę nam brakuje. Takie zadręczanie się odbiera nam radość z tego, co robimy, i zaczyna nas frustrować – mówi psycholog.

Narzekanie prowadzi do wyjścia z roli

Jednym z głównych sygnałów ostrzegawczych świadczących o rozwijaniu się depresji jest wypadnięcie z roli społecznej. – Możemy czuć smutek, zniechęcenie lub mieć kłopot z zaśnięciem. To zdarza się każdemu. Ale jeżeli objawy depresyjne powodują, że przestajemy wypełniać rolę studenta, pracownika, ojca czy matki, to jest to sygnał alarmowy, że bezwzględnie powinniśmy poszukać pomocy u specjalisty – przekonuje profesor Marek Jarema, były konsultant krajowy do spraw psychiatrii. – Częste sprawia, że coraz słabiej koncentrujemy się na tym, co mamy, a zaczynamy skupiać się na tym, co chcielibyśmy mieć. Powoli zapominamy o obowiązkach i przyjemności, jaką można czerpać z ich wypełniania. Choćby z możliwości nauki, kreatywnego myślenia, sprawiania radości innym. W takiej sytuacji zagrożenie wypadnięcia z roli rośnie – ostrzega psycholog Tomasz Wojtoń.

Wpływ narzekania na psychikę można porównać do wpływu, jaki na oczy ma wpatrywanie się przez wiele godzin w płaską powierzchnię ekranu komputera lub telewizora. Wzrok się męczy z każdą kolejną godziną i coraz trudniej jest odczytać numer autobusu napisany małymi literami. Podobnie jest ze zdrowiem psychicznym. Narzekamy i z coraz większym trudem zauważamy powody do radości, aż całkowicie znikają z pola widzenia – Gdy nie czerpiemy przyjemności z sytuacji, które zwykle tę radość nam dają, to kolejny objaw depresji, który nazywamy anhedonią – mówi profesor Marek Jarema. – Istnieją pewne zachowania, które zwykle wzbudzają zaufanie i robią dobre wrażenie. To uśmiech, otwartość, patrzenie komuś prosto w oczy, mocny i serdeczny uścisk dłoni. To nie są cechy osoby narzekającej, bo taki człowiek jest skupiony na sobie i swoich troskach. Kłopoty komunikacyjne mogą doprowadzić do tego, że coraz trudniej będzie nam wypełnić rolę społeczną, a w końcu zniechęcą nas do niej – mówi psycholog.

Narzekanie niejedno ma imię

Narzekanie często łączy się z usprawiedliwianiem samego siebie. Spóźniłeś się przez korki i przez to, że to miasto jest okropne, zaliczyłeś jakąś porażkę w pracy, bo masz złośliwych kolegów, a w biurze panuje nieprzyjazna atmosfera. Im częściej stosujesz taką retorykę, tym łatwiej znaleźć kolejne argumenty. „Możesz narzekać albo możesz zarabiać pieniądze. Ale nie możesz robić i tego, i tego” – głosi jedno z motywujących haseł, które czasem wiesza się w biurach. Proste, prawda? To pokazuje, jak wiele energii pochłania narzekanie.

Czy to oznacza, że w ogóle nie należy narzekać? Jest też druga strona medalu. – polegające na przyznawaniu się do swoich negatywnych emocji, frustracji i zmartwień jest ważne – przekonuje Tomasz Wojtoń. – Dzięki temu jesteśmy bardziej wiarygodni. Bo nie udajemy ludzi, którzy są ponad problemami. Każdy ma w sobie troskę, mniejszy lub większy kompleks czy zwykłą złość. Warto mówić wprost i konkretnie o takich lękach i obawach, ale nie zadręczać się nimi, sprawiając, że będą one początkiem scenariusza z bardzo złym zakończeniem – ostrzega psycholog.

Co możemy zrobić? Najlepiej wychodzić z założenia, że nie wszystko ułoży się idealnie, że nie każdy dzień musi być szczęśliwy i pogodny, że nie jesteśmy komputerami, które nie popełniają błędów. Mając tę świadomość, bez zbędnego narzekania, przyjmy do przodu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Najnowsze w naszym serwisie

„Gdy zaszłam w ciążę, szef mi powiedział, że będzie stratny przez to, że ja postanowiłam go wrobić”

Jajko w koszulce. To jest łatwe do przygotowania, zobacz

Jajko w koszulce to jajko gotowane w wodzie bez skorupki. Nazwa znana większości z nas zazwyczaj jest kojarzona z trudnym procesem przygotowania. Udowadniamy, że to nieprawda!

Zupa orzechowa, idealna na zimę. Prosta, łatwa i zdrowa

Orzechy włoskie zazwyczaj dodajemy do wypieków, deserów, ewentualnie jako dodatek do deski serów. Warto jednak wyjść nieco poza schematy i spróbować tej oryginalnej zupy. Tak, zupy orzechowej!

10 pytań o HPV

Z wirusem HPV miała lub będzie miała kontakt co druga aktywna seksualnie osoba. Niestety, mimo powszechnego występowania dla większości ludzi wirus ten jest bardzo tajemniczy. Wokół HPV krąży wiele niedopowiedzeń, z którymi rozprawimy się raz na zawsze. Jak uchronić się przed zakażeniem i co robić, jeśli już cię dopadnie?

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Smutna kobieta wygląda przez okno

„W obecnej porze roku liczba zgonów, zawałów jest znacznie wyższa niż w innych miesiącach”. Dlaczego?

dysforia - kobieta z pochyloną głową

Dysforia – kiedy występuje i jak się objawia? Na czym polega zaburzenie stanu emocjonalnego?

Smutne dziecko siedzi i patrzy przez okno

Twoje dziecko może mieć depresję? Zobacz, jakie są sygnały ostrzegawcze

kobieta, siedząca załamana pod ścianą

Choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD) – objawy, cechy charakterystyczne, diagnostyka i leczenie

samotna dziewczyna opiera ramię o blat stołu

#zapobiegamydepresji wsparcie czy hipokryzja?

Danuta Stenka na premierze nowego wydania książki "Flirtując z życiem"

Danuta Stenka: mam więcej luzu i z większym dystansem podchodzę do swoich niedoskonałości

10 najważniejszych filmów o depresji

Kobieta siedzi na kanapie i trzyma kieliszek wina

Alkoholizm u kobiet. Psycholog: nagromadzenie potrzeb często prowadzi do zmęczenia, wówczas „pomocny” okazuje się alkohol

Dziewczyna leżąca na kanapie

„Depresja. Rozumiesz – pomagasz”. Świetna kampania społeczna o depresji

Smutna kobieta z depresją siedzi obejmując swoje kolana i płacząc

Jak walczyć z depresją – farmakoterapia i psychoterapia

Kobieta z depresją siedzi na schodach

Jak pomóc osobie z depresją – co jest istotne dla chorego?

Kobieta w ciąży trzyma się za głowę z powodu depresji

Depresja w ciąży – jak sobie z nią radzić?