Przejdź do treści

Nie oceniaj wszystkiego

Nie oceniaj wszystkiego
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Wyglądasz za okno i oceniasz pogodę: jest za gorąco, za zimno, zbyt ślisko. Poznajesz nowego kolegę z pracy i zaczyna się: jest atrakcyjny lub nie, za głośno mówi albo milczek… A gdyby tak choć trochę powstrzymać się od oceniania?

Oceny: od szkoły do sypialni

Żyjemy w świecie ciągłego oceniania. ‒ Dajemy komuś nasze „lajki” i czekamy, aż ktoś pokaże podniesiony kciuk, oglądając nasze teksty lub zdjęcia. Komentujemy to, co znajdujemy w sieci. W pracy skarżymy się, jeśli nie dostajemy regularnej informacji zwrotnej ‒ mówi psycholog Tomasz Wojtoń. ‒ Brak regularnych rozmów oceniających z szefem czasami sprawia, że się gubimy, bo nie wiemy, jak pracować, żeby zadowolić naszych przełożonych ‒ dodaje psycholog. Do tego dochodzą rozwijające się firmy wykonujące badania ewaluacyjne i przeróżne rankingi, które oglądamy dookoła. Formalne oceny zaczynają się w pierwszych klasach szkoły podstawowej, a potem dotyczą dorosłych ludzi i nie opuszczają ich nawet w sypialni, gdzie słychać wątpliwości typu „Jak było?” czy „Jak wypadłem?”. A może dałoby się inaczej?

„Pogoda jest, jaka jest”

Wydaje się, że 20, 30 czy 40 lat temu możliwości oceniania tego, co dzieje się dookoła, było mniej. I słabsze były też ludzkie skłonności, żeby oceniać. – Pamiętam mojego dziadka, do którego jeździłam na wieś na wakacje. Każdy dzień dziadek rozpoczynał od sprawdzenia, jaka jest aktualna pogoda – wspomina Izabela Tomczuk, zawodowa ewaluatorka. – Informacje pogodowe były mu potrzebne do tego, żeby zaplanować, co tego dnia zrobi, pracując na polu i jakich narzędzi do tego potrzebuje. Ani razu nie usłyszałam od dziadka, że coś z pogodą jest nie tak: że jest za zimno albo za gorąco, albo że pogoda znowu nie sprzyja. On po prostu przyjmował do wiadomości, że pogoda tego dnia jest taka a nie inna, i zabierał się do pracy ‒ wspomina Izabela.

Na przykładzie pogody zauważyć można, że często oceniamy to, na co nie mamy żadnego wpływu. – Psychologowie mówią często, że warto poświęcać energię temu, na co mamy wpływ, temu, co możemy zmienić. Jeśli czegoś nie zmienimy za żadne skarby świata, to możemy tylko to zaakceptować i próbować jak najlepiej się odnaleźć w aktualnej sytuacji ‒ przekonuje Tomasz Wojtoń. W skłonnościach do oceniania umacnia nas też kultura popularna. – Idea tabloidów oparta jest na nieustannych ocenach: wzrostu, wagi i atrakcyjności wyglądu gwiazd. Czyli tego wszystkiego, na co mamy akurat umiarkowany wpływ ‒ dodaje psycholog. I – dodajmy – tego, co nie ma większego wpływu na nasze codzienne życie.

Czujność zamiast oceny?

Nie oceniaj wszystkiego

Ilustracja: shutterstock

Może zamiast zadawać sobie pytania typu „Czy to jest fajne?” albo „Czy to mi się podoba?”, warto zastanowić się, w jaki sposób to, co chcemy ocenić, może nas dotyczyć?

Wtedy gdy w prognozie pogody usłyszymy, że na drogach będzie gołoledź, zamiast narzekania, że zimy są ciężkie, zwłaszcza dla kierowców, zarezerwujemy więcej czasu następnego dnia na drogę do pracy. ‒ Widzimy kolegę, który lubi plotkować. Zamiast formułować sądy na jego temat, zastanówmy się i wyciągnijmy wnioski, czy nie zdarza nam się zachowywać podobnie, i… bądźmy czujni, gdy mówimy cokolwiek w jego towarzystwie ‒ radzi psycholog.

Niewolnicy jednego zdania

Życie wśród ocenianych i oceniających ma jeszcze jeden skutek. ‒ Bardzo boimy się negatywnej oceny ‒ mówi Tomasz Wojtoń. Wyobraźmy sobie pracownika, który zdecydował się podjąć decyzję X. Po kilku dniach przemyśleń uznał, że nie była to właściwa decyzja, ale ma opory przed pójściem do szefa i przyznaniem się do tego, bo nie chce być oceniony jako niekonsekwentny, niezdecydowany, niepewny siebie. Chociaż reakcja szefa może być zupełnie inna. ‒ przed oceną deprymuje go, paraliżuje przed wykonaniem zdecydowanego ruchu – komentuje psycholog.

Takie myślenie tylko niewielki krok dzieli od skłonności do perfekcjonizmu. Przykładem człowieka o nadmiernych obawach przed byciem ocenionym jest Joseph Grand, bohater „Dżumy” Alberta Camusa, który wciąż poprawiał pierwsze zdanie swojej powieści i przez to ciągłe poprawianie nigdy nie napisał wymarzonego dzieła literackiego.

Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku, nie oceniaj tego artykułu o ocenianiu. Nie zastanawiaj się, czy jest fajny, sprawnie napisany, czy może za długi i nudny. Spróbuj wybrać z niego choć jedną myśl, może to będzie jedno zdanie, które może wpłynąć na codzienne życie. I zmienić je tak, żebyś mógł ocenić je jako choć trochę lepsze!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak zamykać sprawy?

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

Naucz się cieszyć sukcesem

Jak odpocząć w jeden wieczór?

Udawanie kogoś jest groźne

Dlaczego nie warto narzekać

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?

Sztuka odpuszczania w 4 krokach

Jak rozpoznać narcyza?

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Odkryj potęgę próbowania

Наш полезный сайт , он рассказывает про Сиалис 10 мг https://pills24.com.ua/cialis-tadalafil/sialis-10-mg/
Наш популярный интернет-сайт , он описывает в статьях про Купить Камагра 100 мг https://cialis-viagra.com.ua
medicaments-24.net/viagra-sildenafil/