Zdrowe emocje

Kortyzol – hormon zabójca

Kortyzol – hormon zabójca
Ilustracja: shutterstock
Kortyzol to zabójca

Jednak problemy z pamięcią to drobiazg w porównaniu z tym, co dzieje się,gdy stres chwilowy staje się przewlekły. Nasz organizm ma problemy z rozróżnianiem jednego i drugiego, i w obu sytuacjach stosuje niemal tę samą metodę. Czyli... kortyzol. Stajemy się nieustannie gotowi do walki lub ucieczki.

Do mięśni trafia więcej cukru. Przyspiesza serce. Pamięć przełącza się na tryb roboczy. Energia jest przekierowywana nie tylko z mózgu, ale też z układu rozrodczego. Gdy stres trwa dłużej, kortyzol staje się – dosłownie – zabójcą.

Więcej cukru to zwiększone ryzyko cukrzycy oraz otyłości. Pojawia się nadciśnienie i ryzyko zawału. Pamięć długotrwała się degeneruje, co jest widoczne nawet w fizycznej budowie mózgu. Może pojawić się depresja. A także... problemy z libido i snem. Normą są kłopoty żołądkowe. Kryzys dotyka też układu odpornościowego, przez co stres sprzyja łapaniu infekcji i utrudnia wychodzenie z nich.

Dziś stres jest wszechobecny. Dlatego żyjemy w ciągłym stanie gotowości – przygotowani, by odpowiedzieć na zagrożenie. A w każdym razie w takiej gotowości żyje nasz organizm. Ale zagrożenie w oczekiwanej formie się nie pojawia i napięcie się nie rozładowuje. Negatywne skutki się akumulują i dlatego wymienione problemy stają się chorobami cywilizacyjnymi.

Dlatego warto zająć się kortyzolem, zanim on zajmie się nami. Tym bardziej że można to zrobić stosunkowo prosto. Badania pokazują, że pomaga aktywność fizyczna – w tym sporty walki, które mówią organizmowi, że „walcz” mamy już za sobą. Czego jeszcze nie lubi kortyzol? Tańca, muzyki, medytacji. Doskonale działa także budowanie i umacnianie dobrych więzi społecznych, które powodują, że w naszym organizmie pojawia się naturalna ecstasy, czyli oksytocyna będąca naturalnym wrogiem kortyzolu. Lekarstwo na stres mamy we własnych organizmach, trzeba się tylko do niego dokopać…


Więcej na temat stresu znajdziesz tutaj:
Stres pożera mózg
Stres w pracy - ogarnij demona
Menu dla nerwowych
Stres - kto się stresuje, ten jest brzydki
Twój stres cię przeżyje!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
TiqDiet zapytał(a) 7 września 2017
Pytanie dotyczy artykułu Kortyzol – hormon zabójca
Jeżeli zastanawiasz się jak obniżyć poziom kortyzolu zajrzyj do nas na stronę: http://blog.tiqdiet.pl/kortyzol-wrog-przyjaciel/
einkognito zapytał(a) 27 kwietnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Kortyzol – hormon zabójca
Wiem że już od dzieciństwa, mam podwyższony poziom kortyzolu :( Doszedłem do takowego wniosku, analizując moje życie, i dręczące mnie dolegliwości. Niczym doktor Haus i Szerlok Holms w jednym (sory za pisownię nazwisk) wydedukowałem, iż nadmiar tegoż hormonu, ma ścisły związek z moim domem rodzinnym, gdzie ojciec alkoholik, urządzał pijackie burdy !!!, których to świadkiem, musiałem być aż do 20-ego roku życia :( Mój organizm, tak bardzo przyzwyczaił się do jego podwyższonego poziomu, że wytwarza go nadal (bez powodu) w nadmiarze !!, tak że wciąż czuję się ... jakby za chwilę miał mnie zaatakować tygrys !!!!!!. Wiem że mam rację, lecz jak powiedzieć o tym lekarzowi, by nie urazić jego "ego" ???. Nie mogę medytować, bo ... jestem za bardzo - wiecznie - podenerwowany, i ... "koło się zamyka" :( PS> Możecie coś doradzić ???.) [email protected]
Mariola Skoczylas odpowiedział(a) 24 kwietnia 2017
Ja polecam to ćwiczenie na toksyczne myśli. Bardzo fajne http://niepanikuj.pl/2017/04/15/gra-skojarzen-panikowicza-gsp-cwiczenie-na-toksyczne-mysli/
Mariola Skoczylas odpowiedział(a) 24 kwietnia 2017
Ja polecam to ćwiczenie na toksyczne myśli. Bardzo fajne http://niepanikuj.pl/2017/04/15/gra-skojarzen-panikowicza-gsp-cwiczenie-na-toksyczne-mysli/
Dietetyk Piotr Żeberkiewicz odpowiedział(a) 5 grudnia 2016
Na moim blogu również znajdziecie ciekawe informacje o kortyzolu http://zeberkiewicz.eu/kortyzol-przyjaciel-wrog/ pozdrawiam
soia odpowiedział(a) 7 listopada 2014
Polecam sporty walki. Najlepiej zapisać się do jakiegoś klubu i regularnie chodzić na treningi.
tomek.bor odpowiedział(a) 9 stycznia 2014
Einkognito - w wypadku DDA odpowiednio dobrana farmakoterapia w połączeniu ze wsparciem w postaci klasycznej psychoterapii potrafi sprawić cuda. DDA to trochę jak syndrom stresu pourazowego, to się da dość sprawnie leczyć - pod warunkiem trafienia na mądrego i będącego na bieżąco terapeutę.
katarzyna.lewandowska.14019 odpowiedział(a) 28 kwietnia 2013
kisotol,zgadzam sie z Tobą-najgorsze sa te mysli kiedy staramy sie zasnąć.Ja już w tej chwili w takim napięciu nie żyję ,ale wystarczy jakaś stresująca sytuacja,a dosłownie zalewa mnie jakimis natrętnymi myslami i dopóki sie nie wygadam na ten temat to uwolnic sie od nich nie da.Dla mnie własnie rozwiazaniem było i jest-rozmowa,rozmowa i jeszcze raz rozmowa.Wyrzucam z siebie wszystko i przechodzi
katarzyna.lewandowska.14019 odpowiedział(a) 28 kwietnia 2013
DDA-z tym naprawde cięzko walczyć.Ciągnie sie cale życie i najgorsze juz nie jest to co my czujemy ,ale ,że nikt nie potrafi tego zrozumiec skąd biorą sie nasze reakcje.Mimo ,ze znaja problem i nasze życie to i tak ciągle słyszymy-bo ty jestes taka czy owaka ,robisz to i tamto.Nie potrafią albo nie chcą zrozumieć ,że to silniejsze od nas.Czasem nawet sama mam wrażenie ,że jak jest za spokojnie w życiu to czegos mi brak i jakby podswiadomie wytwarzam sytuacje napięcia,chociaz wcale tego nie chce,bo zwyczajnie jest mi źle gdy cos nie gra w układach towarzyskich.
bure.widmo odpowiedział(a) 27 kwietnia 2013
Myślałeś może nad terapią DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) z włączeniem leczenia farmakologicznego? To na prawdę częste schorzenie oddziałujące zarówno na psychikę jak i organizm męczących się z tym problemem ludzi. Myślę że to mogłoby się okazać dla Ciebie najlepszym wyjściem, bo zaleczyłoby przyczynę, a nie tylko zagłuszało skutki. Do tego mógłbyś spotkać osoby z podobnym problemem (może nawet mnie?) i leczyć się z pełnym zrozumieniem dowolnie wybranego specjalisty. nie daj się tygrysowi ; )
kisotol odpowiedział(a) 27 kwietnia 2013
Sądzę że medytacja byłaby dla Ciebie bardzo wskazana. Miałam podobną sytuację w dzieciństwie, z tym że nie tylko czułam jak by miał mnie zaatakować tygrys, gorsza od tego była bezsenność, i ciągła galopada myśli gdy tylko zgasiłam światło. Przez wiele lat usypiałam dopiero nad ranem i budziłam się po 3 - 4 godzinach. Przeszukując internet natknęłam się na Autohipnozę Andrzeja Kaczorowskiego, http://chomikuj.pl/robdawid/hipnoza/Andrzej+Kaczorowski , posłuchaj i wybierz sobie coś z lektorem, jeśli sam nie potrafisz się rozluźnić. Pozdrawiam :)

Polecane Kroki do zdrowia

Nie stresuj się

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

10 oznak, że twoje hormony szaleją

Problemy hormonalne mogą się objawiać na wiele sposobów. Niektóre towarzyszące im dolegliwości wcale...
Problemy hormonalne mogą się objawiać na wiele sposobów. Niektóre towarzyszące im dolegliwości wcale nie są oczywiste. Dowiedz się, na co koniecznie zwrócić uwagę.

10 sposobów na endorfiny

Doskwiera ci chandra? Obejdzie się bez psychoterapii. Nad dobrym humorem wystarczy popracować. Zrobić...
Doskwiera ci chandra? Obejdzie się bez psychoterapii. Nad dobrym humorem wystarczy popracować. Zrobić wdech, rozluźnić mięśnie twarzy, zagryźć np. śledzikiem i ubrać się na kolorowo. Przedstawiamy 10 sposobów na wyzwalanie endorfin – hormonów szczęścia. To działa!

Syndrom białego fartucha

Idziesz do lekarza po zwykłe zaświadczenie czy skierowanie i... organizm odmawia posłuszeństwa: skacze...
Idziesz do lekarza po zwykłe zaświadczenie czy skierowanie i... organizm odmawia posłuszeństwa: skacze ciśnienie, pocą się ręce, pojawiają się kłopoty żołądkowe. Znasz to? Być może cierpisz na „syndrom białego fartucha”.

Agresja na talerzu

To, co jemy, wpływa na poziom naszej agresji. Źle dobrana dieta może być źródłem ciągłej irytacji. A...
To, co jemy, wpływa na poziom naszej agresji. Źle dobrana dieta może być źródłem ciągłej irytacji. A to bywa męczące – także dla otoczenia. Podpowiadamy, jak komponować posiłki, by nasz układ nerwowy działał możliwie najlepiej.