Przejdź do treści

Kindfulness – dlaczego warto być życzliwym

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ćwiczenia na pośladki – od A do Z
Ćwiczenia na jędrne pośladki. Zestaw ćwiczeń od A do Z od Kasi Bigos
dziewczyna je kanapkę
Czy Intermittent fasting jest zdrowym sposobem odżywiania się? Wyjaśnia dietetyk Iwona Wanat
Kleszcze – rozprawiamy się z mitami. Co jest prawdą, a co bzdurą?
Kryzys wieku średniego dotyka wiele osób. Blogerka Agata Komorowska dzieli życie na 10-tki, by pokazać, na co tracimy czas
Monika Prześlakowska
„Białko w formie odżywki powinniśmy brać jedynie wtedy, gdy mamy jego niewystarczającą podaż dostarczaną z diety”. Rozmawiamy z dietetyk Moniką Prześlakowską

Bohaterowie „Jeżycjady” wysyłali ludziom Eksperymentalny Sygnał Dobra, czyli uśmiech, który miał zmieniać szarą, peerelowską rzeczywistość. Ty możesz pójść jeszcze dalej, praktykując kindfulness. To filozofia życia, która za cel stawia sobie bycie życzliwym dla siebie i innych. Tu i teraz.

Hasło pochodzi z połączenia dwóch słów. Popularnego „mindfulness” czyli procesu uważnego i nieosądzającego kierowania uwagi na to, co tu i teraz, oraz „kindness”, czyli życzliwości, uprzejmości, dobroci. I tak kindfulness to bycie świadomym tego, co się właśnie wydarza, a jednocześnie bycie dobrym, życzliwym, wyrozumiałym wobec siebie i innych, niezależnie od tego, co nas spotyka.

Termin „kindfulness” został po raz pierwszy użyty przez buddyjskiego mnicha Ajahna Brahma w kontekście medytacji. Do znanego już modelu , czyli bycia obecnym i uważnym w danym momencie, Ajahn Brahm dołożył element życzliwości wobec własnego umysłu. Co konkretnie miał na myśli? Nic innego jak to, że gdy nasz umysł podczas medytacji zaczyna błądzić (co częste zwłaszcza u osób stawiających pierwsze kroki w takiej praktyce), nie próbujemy go na siłę kontrolować, tylko przyjaźnie i życzliwie pozwalamy mu na wszystko, na co ma ochotę. Nawet jeśli nie jest to nirwana, tylko lista zadań do wykonania danego dnia. To życzliwość, „kindness”, nie kontrola, zagwarantuje nam sukces. Dzięki przyjaznemu podejściu nasz umysł zyska większy zapał do medytowania, a nam łatwiej będzie wytrwać w niewygodnej siedzącej pozycji przez dłuższy czas. W końcu, za którymś razem, naturalnie i jakby od niechcenia, uda nam się wejść w wyższe stany świadomości. Jak się można domyślić, taka strategia sprawdza się nie tylko na poduszce do medytacji, ale w ogóle w życiu.

Być dobrym dla siebie…

Kindfulness to zaprzyjaźnienie się z samym sobą. Traktowanie z wyrozumiałością błędów, a nie roztrząsanie w nieskończoność porażek (w końcu należą już do przeszłości, a my mamy żyć tu i teraz). Podchodzenie z lekkością do wad, ale z próbą przekształcenia ich w potencjały. Wiadomo, nasz wewnętrzny krytyk nie śpi i tylko czyha, by nam dokuczyć. Co na to kindfulness? Radzi, by po pierwsze, nie wpadać w błędne koło i nie krytykować wewnętrznego krytyka za bycie wewnętrznym krytykiem. Po drugie, nauczyć się wychwytywać momenty, w których dochodzi on do głosu, i momentalnie przekształcać swój wewnętrzny monolog na bardziej życzliwy i przyjazny. Przy odrobinie wprawy jest to możliwe!

Kindfulness to także bycie uważnym na swoje potrzeby. Na to, co nas uskrzydla, ale też na to, co nas krzywdzi. – Często już od dzieciństwa jesteśmy uczeni, by wiele znosić. Gdy dzieje się coś złego, mamy zaciskać zęby i nie rozczulać się nad sobą. Nie tędy droga. Potem w dorosłym życiu przestajemy słyszeć własne potrzeby i pozwalamy ludziom przekraczać nasze granice. Stajemy się coraz bardziej sfrustrowani, a nie do końca wiemy dlaczego – tłumaczy Magdalena Durska, architektka zmian. Praktyka kindfulness będzie w takiej sytuacji służyła przypominaniu sobie, co nam służy i dzięki czemu odzyskujemy zapał do życia. Kindfulness to także sposób, w jaki traktujemy swoje ciało: czy zdrowo się odżywiamy, pamiętamy o odpoczynku i odpowiedniej ilości snu. Bonus – im bardziej o siebie dbamy, tym życzliwsi stajemy się w kontaktach z innymi.

…i dla innych

Relacje z drugim człowiekiem to drugi, równie ważny filar filozofii kindfulness. W codziennym zabieganiu i towarzyszącym mu stresie łatwo zapomnieć, że małe, uprzejme gesty wobec innych naprawdę mogą zmieniać świat. To, jak traktujemy ludzi, niezależnie od ich statusu, świadczy o klasie człowieka. Uprzejmość i życzliwość potrafią otworzyć każde drzwi. Budują bliskość, rodzą zaufanie. Sprawiają, że łatwiej otrzymujemy pomoc i wsparcie. Wiadomo, nie zawsze się to udaje. Każdy z nas bywa czasem postawiony pod ścianą. Wścibska sąsiadka łamie nasze prawo do prywatności, doprowadzając nas do szału, a wredny szef sprawia, że nie śpimy po nocach i wyżywamy się potem na najbliższych. Owszem, agresja rodzi agresję, ale, w myśl zasad kindfulness, można próbować ją okiełznać. Jeśli czyjeś zachowanie nam nie odpowiada, zamiast je oceniać, warto zastanowić się nad jego przyczynami. Być może okaże się wtedy, że wścibska sąsiadka jest tak naprawdę przeraźliwie samotna, a wredny szef dźwiga na barkach odpowiedzialność ponad swoje siły i predyspozycje. I może nawet w końcu, na którymś etapie, uda nam się na nich spojrzeć z życzliwością i zechcieć im pomóc. Właśnie do tego zachęca nas kindfulness.

Zdjęcie: shutterstock

Kindfulness jest zdrowy!

Brzmi nieprawdopodobnie? Tak naprawdę kindfulness to umiejętność, którą, przy odrobinie wysiłku, posiąść może każdy z nas. Zwłaszcza że życzliwość jest wpisana w ludzką naturę i dopiero na etapie socjalizacji zdajemy się ją tracić. Według badań Michaela Tomasello z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka już dwuletnie dzieci próbują pomagać dorosłym doświadczającym jakichś trudności, np. podnosząc przedmiot, który ci drudzy upuścili. Co więcej, dziecięcy altruizm jest niczym niezmącony, a za ich zapałem do pomagania wcale nie idzie oczekiwanie nagrody. Dopiero kultura i wychowanie robią swoje – z upływem lat coraz częściej przekładamy osobistą wygodę nad bezinteresowną pomoc bliźniemu. A to niekoniecznie nam służy.

Hasło kindfulness nie jest bowiem modą czy pustym sloganem. Pełne życzliwości podejście do życia ma wpływ na nasz dobrostan psychiczny i fizyczny, co potwierdzają badania naukowe, m.in. dr. Jamesa R. Doty’ego, założyciela Centre for Compassion and Altruism Research and Education na Uniwersytecie Stanforda. Jak się okazuje, dobre, wspierające relacje z innymi ludźmi aktywują przywspółczulny układ nerwowy. W przeciwieństwie do układu współczulnego, odpowiedzialnego za reakcję „walcz lub uciekaj” aktywującą się podczas stresu (która jest jednym z głównych winowajców, gdy chodzi o choroby serca, autoimmunologiczne czy nerwice), układ przywspółczulny odpowiada za i trawienie. Gdy dochodzi do głosu, stajemy się bardziej kreatywni, produktywni i w racjonalny sposób potrafimy sobie poradzić z większością problemów. Fizjologicznie wszystkie organy naszego ciała działają zaś perfekcyjnie. Ciśnienie krwi spada, tętno się uspokaja. Dlatego, zamiast wiecznie z kimś o coś walczyć, lepiej świadomie pielęgnować pełne życzliwości relacje z innymi. Jak twierdzi dr James R. Doty, efekty zdrowotne takiego podejścia pojawiają się już po kilku tygodniach i utrzymują się ponad rok. Do tego stopnia, że dla naszego zdrowia może to być bardziej zbawienne niż prawidłowa masa ciała, regularne ćwiczenia czy rzucenie palenia!

No dobrze, a jak praktykować kindfulness na co dzień? Oprócz wspomnianej już medytacji przyda się, zwłaszcza tym z nas, dla których szklanka jest zawsze do połowy pusta, zmiana perspektywy patrzenia na świat. W kindfulness gładko wpisuje się praktyka wdzięczności za to, co dostajemy od życia, choćby był to po prostu kubek kawy po przebudzeniu. Jeśli kawę robimy sobie sami, a ekspres po raz kolejny odmawia współpracy, zamiast się wściekać na złośliwość przedmiotów martwych, warto spojrzeć na niego ‒ a jakże! ‒ z życzliwością. A nuż, przekornie, znowu zadziała? Podczas wędrówki do pracy, zamiast smętnie patrzeć pod nogi, warto wyostrzyć percepcję na to, co mijamy po drodze. Każdego dnia mamy szansę dostrzec rzeczy ciekawe, intrygujące, a może wręcz piękne. W pracy komunikujmy się szczerze i uprzejmie. Jeśli jesteśmy zdenerwowani przed ważnym spotkaniem, dajmy sobie chwilę uwagi. Sprawdźmy, jak czuje się nasze ciało, czy mięśnie są napięte, a żołądek ściśnięty. Weźmy kilka głębokich oddechów i pomyślmy sobie parę ciepłych, wspierających zdań. Powinno pomóc! Po pracy dajmy sobie czas na zasłużony odpoczynek. Samemu albo z ludźmi, z którymi czujemy się dobrze, których możemy wspierać i którzy nas wspierają. Jak twierdzą wyznawcy kindfulness, wprowadzenie życzliwości na co dzień potrafi zmienić życie na… dobre.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Siedzieć trzeba umieć

Ostra szczotka – sposób na jędrne ciało

Kobido – masaż zamiast liftingu

Piloxing, czyli gra przeciwieństw

Moringa – superfood 2018 roku

Floating – najgłębszy relaks na Ziemi

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Wabi-sabi, czyli niedoskonałe jest piękne

5 minut z... bieganiem naturalnym

5 minut z… bieganiem naturalnym

Oto jest Kasia Bigos

Kasia Bigos o swoich codziennych rytuałach

5 minut na... pole dance

5 minut na… pole dance

5 minut na... AcroYodze

5 minut na… AcroYodze

5 minut z... kuchnią wegańską

5 minut z… kuchnią wegańską

5 minut na... treningu muay thai

5 minut na… treningu muay thai

Yogilates, czyli Wschód spotyka Zachód

Yogilates, czyli Wschód spotyka Zachód

Ćwiczenia wszech czasów – martwy ciąg

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

„Wielofunkcyjność i bycie superbohaterką już mnie nie interesuje. Teraz wartością jest dla mnie bycie z dziećmi w pełnej uważności” – mówi Olga Paszkowska, psychoterapeutka i instruktorka mindfulness

Praca biurowa może niekorzystnie wpływać na nasze zdrowie. Fizjoterapeutka Gosia Włodarczyk tłumaczy, jak możemy sobie pomóc

Seler naciowy – patent na wege leczo

Przepis na wege leczo z selerem naciowym

„Kobiecość to właśnie ciąża, porody, karmienie. Wybierając tę drogę dajemy największy hołd swojej kobiecości” – mówią Ola Woźniak i Ania Weber, autorki kanału „Mama Lama”

Zdrowa rodzina ułożona do siebie głowami

Biostymina – działanie i dawkowanie ampułek z wyciągiem ze świeżych liści aloesu drzewiastego

Kobieta ma wykonywane badanie żył na nogach

Etymologia choroby Buergera – objawy, leczenie, dieta

Zdrowe śniadanie do szkoły: orkiszowy omlet sok marchwiowy