Przejdź do treści

Jak zimno wpływa na organizm?

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Niskie temperatury mają niewielu zwolenników. Utyskiwania na nadchodzącą zimę należą do najczęstszego repertuaru skarg pod naszą szerokością geograficzną. W końcu trudno się cieszyć na myśl o gęsiej skórce i zmarzniętych kończynach. A jednak zimno ma też wiele zalet. Oto, jak wpływa na nasz organizm.

Zanim ocieplimy wizerunek zimna w oczach zmarzluchów, przyjrzyjmy się sprawie na chłodno, czyli w aspekcie hipotermii. Bo zimno może być przyjazne dla naszych organizmów, gdy jest odpowiednio dawkowane. Jeśli jednak zaznajemy go w nadmiarze, musimy liczyć się z przykrymi konsekwencjami, z których warto zdać sobie sprawę zawczasu.

Groźna hipotermia

Hipotermia zaczyna się wtedy, gdy ciepłota ciała spada poniżej 35°C. Może do tego dojść pod wpływem działania zimnego powietrza lub zimnej wody przy braku odpowiedniej izolacji termicznej. Do hipotermii może również się przyczyniać osłabienie zdolności termoregulacyjnych organizmu spowodowane zmęczeniem, głodem, przebytą chorobą lub podeszłym wiekiem.

Stan wychłodzenia dzielony jest na trzy stadia. Pierwsze, łagodne, daje o sobie znać gęsią skórką, dreszczami, drętwieniem kończyn i niezdolnością do wykonywania skomplikowanych czynności za pomocą rąk. Gdy temperatura ciała spada poniżej 32°C, hipotermia wchodzi w fazę umiarkowaną. Objawia się dojmującym uczuciem zimna, sztywnością mięśni, osłabieniem koordynacji ruchowej, spowolnieniem motoryki ciała, trudnością artykulacji i dezorientacją. Poniżej 28°C hipotermia przechodzi w stadium ciężkie, które wiąże się m.in. z utratą świadomości i ledwo wyczuwalnym pulsem. Samodzielne przywrócenie organizmowi normalnej temperatury możliwe jest jedynie w przypadku hipotermii łagodnej. Gdy wychłodzenie osiągnie fazę umiarkowaną, niezbędna jest niezwłoczna pomoc medyczna.

Tyle tytułem przestrogi, że z zimnem nie ma żartów. Wybierając się na dłuższe wycieczki zimą, należy więc zadbać o środki bezpieczeństwa, takie jak: odpowiedni ubiór, suty prowiant (wskazany termos z gorącą herbatą), no i narzędzie łączności z cywilizacją.

Jasna strona zimna

Poza tym, że może być niebezpieczne, zimno oferuje nam sporo korzyści zdrowotnych, jeśli rozsądnie z niego korzystamy. Doskonale wiedzą o tym morsy, czyli śmiałkowie zażywający zimowych kąpieli w lodowatej wodzie, którzy serca mają jak dzwony, i których nie imają się . Nie trzeba jednak być zimowym „harpaganem”, by korzystać z dobrodziejstw niskich temperatur. Można to robić na sposoby dostosowane do wrażliwości i wytrzymałości przeciętnego człowieka. Po co? Powodów jest sporo.

Zdjęcie: shutterstock

1. Zimno poprawia jakość snu

A dobry sen to skuteczniejsza organizmu, większa odporność i lepsze samopoczucie. Według rekomendacji amerykańskiej National Sleep Foundation optymalna temperatura do spania to między 16 a 19°C, czyli nieco poniżej poziomu komfortu dla dziennej aktywności. Wyższe (ale również niższe!) temperatury mogą zakłócać REM, czyli fazę snu, której przypisuje się m.in. funkcje regeneracyjne.

2. Zimno zwiększa wydolność organizmu

Badania przeprowadzone na piłkarzach wykazały, że temperatura nie wpływa znacząco na wyniki w przypadku wysiłku o niskim i średnim natężeniu, ale ma znaczenie w przypadku wysiłku o wysokiej intensywności. W temperaturze do 5°C piłkarze byli zdolni do pokonywania większych odległości w przedziałach jednominutowych niż w temperaturze 21°C i wyższej. Panuje również przekonanie, że temperatura 5°C jest optymalna dla biegów maratońskich. W tych warunkach organizm przeznacza mniej wysiłku na wydalanie ciepła, niż gdy słupek rtęci wskazuje wartości dwucyfrowe.

3. Zimno sprzyja zmniejszaniu nadwagi

Regularna ekspozycja na niskie temperatury może być sposobem na zrzucenie nadmiarowych kilogramów. Tak przynajmniej sugeruje badanie opisane kilka lat temu na łamach periodyku „Trends in Endocrinology & Metabolism”. Nie chodzi bynajmniej o krioterapię ani skakanie do przerębli, ale o spędzanie kilku godzin dziennie w temperaturach między 15 a 17°C. Naukowcy sugerują jednocześnie, że nadmiar ciepła w domu może się przyczyniać do przybierania na wadze.

4. Zimno zmniejsza dolegliwości bólowe

Jeśli wyrywaliście kiedyś ósemkę (lub inny ząb), być może życzliwy stomatolog podarował wam woreczek z lodem i zalecił przykładanie do obolałej szczęki. Podobny zabieg pomaga w przypadku stłuczeń. Niskie temperatury zastosowane miejscowo, np. w formie okładu z lodu, ograniczają dolegliwości bólowe, zmniejszają opuchliznę i inne nieprzyjemne skutki urazów lub zabiegów chirurgicznych.

5. Zimno chroni przed cukrzycą

Ekspozycja na niskie temperatury zwiększa stężenie adiponektyny we krwi. Ten polipeptydowy hormon bierze udział w licznych procesach metabolicznych. Reguluje m.in. przemianę glukozy oraz kwasów tłuszczowych w wątrobie i mięśniach. Powstrzymuje też rozwój insulinooporności – u osób z tym problemem stwierdzono obniżone poziomy adiponektyny. Tymczasem, według jednego z badań, działanie niskich temperatur może zwiększyć poziom tego hormonu w organizmie nawet o 70 proc.

6. Zimno wzmacnia odporność

Badania dowodzą, że ekspozycja na niskie temperatury zwiększa liczbę białych krwinek, składników krwi odpowiedzialnych za ochronę organizmu przed czynnikami chorobotwórczymi. Efekt jest dodatkowo wzmocniony, jeśli kontakt z zimnem poprzedzi wysiłek fizyczny. Nie chodzi oczywiście o wychodzenie w podkoszulku na mróz prosto z siłowni. Raczej o szybki zimny prysznic po treningu.

7. Zimno wspomaga detoksykację

U osób, które regularnie korzystają z kąpieli w zimnej wodzie, stwierdzono wysoki poziom glutationu. Związek ten jest silnym przeciwutleniaczem neutralizującym wolne rodniki w wątrobie (tam osiąga najwyższe stężenia), a także pestycydy. Właściwości te wydają się nieocenione, szczególnie w kontekście coraz częstszych doniesień o skażeniu wody i żywności pozostałościami środków ochrony roślin.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 sposóbów na problemy z płodnością u mężczyn

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Фармаболд

https://cialis-viagra.com.ua

побочные действия виагры