Zdrowy styl życia

Jak się NIE odchudzać

Jak się NIE odchudzać
Zdjęcie: shutterstock

Ale efekt jest na wyciągnięcie ręki. W 2012 roku Polacy kupili 135 milionów opakowań suplementów diety wspomagających odchudzanie. Jednocześnie Jarosław Woroń z Zakładu Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii Collegium Medicum UJ potwierdza, że większość dostępnych na rynku suplementów, których producenci zapewniają o ich działaniu odchudzającym, nie przeszła żadnych badań klinicznych i nie jesteśmy w stanie naukowo dowieść ich skuteczności. Co więcej, można się obawiać złudnych efektów ich działania – silne działanie przeczyszczające lub moczopędne ostatecznie zaowocuje zmniejszeniem się wagi, ale w procesie odchudzania nie o to chodzi.

Alina Olczak: Skrajne diety redukcyjne dają podobne złudzenie. Waga spadnie, to oczywiste, ale się nie utrzyma. To wielki problem. Osoba, która zmaga się z nadwagą i spożywa pewnie ok. 4000 kalorii albo więcej, nagle z dnia na dzień przechodzi na 1000 kalorii. Nawet jeśli te 1000 kalorii jest dobrze zbilansowane, to nadal nie jest to bezpieczne. Waga będzie spadać, owszem, ale pojawi się zmęczenie, problemy z koncentracją, nerwowość. Łatwo też o niedobory. I co najważniejsze – efekt jo-jo jest gwarantowany.

Monodiety to kolejna zmora. Jedni piją same soki owocowe, inni tylko warzywne albo jedzą same warzywa. Jest dieta bananowa, grejpfrutowa, kapuściana, jaglana... To wszystko musi się skończyć spadkiem wagi, ale też wielkim osłabieniem. Na monodiecie nie dostarczamy niezbędnych dla organizmu składników odżywczych. Niedobory są gwarantowane. Łatwo też o rozchwianie organizmu.

A dieta Atkinsa i Dukana?

Alina Olczak: Pomimo wielu publikacji ostrzegających przed tymi dietami i wyjaśniających ich niekorzystny wpływ na organizm ludzie nadal niestety po nie sięgają.

Dlaczego?

Alina Olczak: Bo są skuteczne. Pozornie. Dieta Atkinsa, znana jako dieta tłuszczowa, zakłada eliminację węglowodanów do maksymalnie 50 g na dobę i zastąpienie produktów takich jak: pieczywo, makarony, ziemniaki, a także soki owocowe, większość owoców i warzyw, produktami bogatymi w tłuszcz: mięsem, serami, oliwą, smalcem, śmietaną, masłem, majonezem. Efekt: spadek wagi wynikający z utraty wody i glikogenu z mięśni oraz ze skomplikowanego procesu czerpania energii z ciał ketonowych, które w ogromnej ilości wytwarzane są przez organizm karmiony tłuszczem. Plus takie drobiazgi jak: obciążenie nerek i wątroby, zaparcia, zmęczenie, niedobory witamin, składników mineralnych, błonnika. I oczywiście jo-jo, bo na tej diecie nikt długo nie wytrzyma.

Z kolei w diecie Dukana węglowodany zastępujemy białkiem. Wysokobiałkowa dieta jest sprzeczna z zasadami zdrowego żywienia, ale daje szybkie efekty. Jednak lista niebezpiecznych skutków ubocznych jest wyjątkowo długa, a zmęczenie, zaburzenia koncentracji i niedobory składników jedynie ją otwierają. Dieta Dukana może się skończyć przewlekłą chorobą nerek, kamicą nerkową, nadciśnieniem, uszkodzeniem wątroby, dną moczanową, zaburzeniami wodno-elektrolitowymi. Badania szwedzkich naukowców przeprowadzone w ciągu 12 lat na ponad 42 tysiącach kobiet wykazały, że dieta wysokobiałkowa skutkuje 37-procentowym wzrostem ryzyka śmierci na choroby układu naczyniowo-sercowego. Efekt jo-jo przy tym to drobiazg.

Chyba już nie może być gorszego pomysłu na odchudzanie...

Alina Olczak: Otóż może! W jednym z popularnych tygodników społeczno-politycznych pojawił się artykuł promujący picie wina jako sposób na odchudzanie. „Zapomnijcie o katorżniczych dietach i wykańczających ćwiczeniach, przestańcie wylewać pot na siłowni” – grzmiał nagłówek. Byłam zszokowana...

Decyzja o przejściu na dietę jest dopiero pierwszym krokiem w kierunku zdrowia i lepszego samopoczucia. Kluczowe jest to, jak się do tego zabierzemy – pójdziemy na skróty czy zrobimy to jak należy? Odchudzanie wiąże się z rezygnacją z pewnych produktów, z całkowitym usunięciem ich z menu, ograniczeniem innych, wprowadzeniem nowych, zmianą trybu życia, zwiększoną aktywnością fizyczną. To jest proces. Zmiany wprowadzajmy stopniowo, najlepiej pod opieką specjalisty, i oczekujmy efektów długofalowo. Zwieńczeniem tej drogi jest konsekwencja i niewracanie do starych nawyków.




Alina Olczak psychodietetyczka, poradnia

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

7 „odchudzających” produktów, które… nie odchudzają!

Odchudzasz się. Kupujesz więc produkty ze znakiem „fit”. Takie o niższej...
Odchudzasz się. Kupujesz więc produkty ze znakiem „fit”. Takie o niższej kaloryczności niż te tradycyjne. Ale nie zawsze to, co „fit”, powinno mieć zielone światło w twojej kuchni. Zobacz, których produktów lepiej unikać.

Waga a wiek. Jak to ugryźć?

Chcąc skutecznie schudnąć, trzeba wziąć pod uwagę trzy zmieniające się wraz z upływem lat czynniki: tempo...
Chcąc skutecznie schudnąć, trzeba wziąć pod uwagę trzy zmieniające się wraz z upływem lat czynniki: tempo metabolizmu, zapotrzebowanie na substancje odżywcze i kalorie oraz ryzyko zapadnięcia na typowe dla konkretnego okresu życia choroby. Podpowiadamy, jak odchudzać się, mając 30, 40 i więcej niż 50 lat.

5 najczęstszych błędów przy odchudzaniu

Za mało i zbyt rygorystycznie. Ale też bez uwzględnienia odpowiedniej ilości wody, ze zbyt małą ilością...
Za mało i zbyt rygorystycznie. Ale też bez uwzględnienia odpowiedniej ilości wody, ze zbyt małą ilością snu i przy folgowaniu sobie w kwestii drinków. Odchudzając się, popełniamy sporo większych i mniejszych błędów. Poznajmy 5 najczęstszych.

Odchudzanie - dieta vs. trening

Odchudzanie - temat zawsze aktualny. Na co warto postawić? Czy szybsze efekty przyniesie dieta, czy jednak...
Odchudzanie - temat zawsze aktualny. Na co warto postawić? Czy szybsze efekty przyniesie dieta, czy jednak trening? Czy coś z tego duetu może nie działać?
https://www.biceps-ua.com

buysteroids.in.ua