Przejdź do treści

Jak rozmawiać o seksie? Pisze Alicja Długołęcka

Para w łóżku
źrodło: unsplash
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
mierzenie obwodu brzucha
RFM – nowy sposób pomiaru tkanki tłuszczowej
dwójka dzieci siedzi na tylnym siedzeniu samochodu
„Nie serwuj sobie choroby” – mocna kampania przeciw otyłości
Dwie dziewczyny palą papierosa i rozmawiają ze sobą
Palenie papierosów podczas brania leków. Czy to jest niebezpieczne?
Dziewczyna leżąca na kanapie
„Depresja. Rozumiesz – pomagasz”. Świetna kampania społeczna o depresji
ćwiczenia z resuscytacji noworodka
Bezpieczny Poród. W Warszawie otwarto Centrum Symulacji Położniczych

Kiedy jest najwłaściwszy moment na rozmowę o seksie? Zwykle obawiamy się przerwać intymną ciszę albo wręcz zamykamy się na szczerą rozmowę w obawie przed oceną i niezrozumieniem. Często brak nam doświadczeń w rozmawianiu na ten temat, trudno nam znaleźć odpowiednie słowa, wybrać najlepszą chwilę. Może więc warto podejść do sprawy najprościej?

Rozmowa o seksie nie musi być trudna, jeśli nie jest skoncentrowana na tym, co jest „nie tak”. I znowu sprawdza się zasada, że lepiej zapobiegać, niż naprawiać… Może byłoby łatwiej rozmawiać o tym, co jest na „tak”, a nie na „nie”?

Przestrzeń na rozmowę otwiera się w relacji, w sytuacji, kiedy czujemy się dobrze i bezpiecznie. Wychowanie w przekonaniu, że o seksie się nie rozmawia albo że taka rozmowa wymaga jakichś specjalnych warunków, sprawia, że milczymy, kiedy dzieje się tu i teraz. Kobiety bardzo często wstydzą się odkrywać swoje potrzeby związane z odczuwaniem zmysłowej przyjemności ‒ podobnie jak mężczyźni, uczeni wstydu związanego z mówieniem o uczuciach. Zasada jest jednak prosta ‒ komunikowanie gestem i słowem oparte na życzliwej szczerości tu i teraz. Ponownie użyję porównania do jedzenia… najlepiej o jedzeniu rozmawia się podczas gotowania i samego jedzenia, prawda? Podobnie z seksem. Warto mówić partnerowi, które składniki seksu lubimy najbardziej i na jaką przyprawę mamy dzisiaj ochotę, a może jaki przepis chcemy dzisiaj nieco złamać. Otwarte komunikaty sprawiają, że partner nie musi się wciąż domyślać i podejmować różnych prób na ślepo, może za to nas poznawać i kierować się rzeczywistymi potrzebami i doznaniami, a nie wyobrażeniami na ten temat.

Rozmawiaj o seksie w czasie… seksu!

Wystarczy otwarcie nie poddawać się wymyślonym scenariuszom (co wcale nie jest łatwe), ale podążać za tym, co się wytwarza w relacji. Sposób dotykania, pocałunków, nadawanie tempa i temperatury w seksie wymaga wzajemnej wymiany. Podczas pieszczot możemy dawać sygnały partnerowi, co sprawia nam przyjemność i czego pragniemy w danej chwili. Jeśli nie będziemy wpisywać w seksualną relację pozaseksualnych oczekiwań, ponieważ seks nie wypełni nam emocjonalnych luk i deficytów, takie zadanie nie będzie wcale trudne. Jak każda umiejętność komunikacja seksualna wymaga treningu, tzn. podejmowania prób i nauki porozumiewania się. Bazą jest otwartość i szczerość, skoncentrowanie na tym, co w seksie najistotniejsze ‒ bliskości i przyjemności. Otwierające jest dawanie sygnałów o tym, co jest przyjemne (gestem, przytrzymaniem lub przesunięciem ręki partnera, spojrzeniem i słowem „tak”), wzmacnianie tego, co autentycznie (dlatego nie należy oszukiwać, bo wzmacniamy niechciane zachowania!), co sprawia nam przyjemność i radość, mówienie (konkretnie!), czego pragniemy, zadawanie pytań partnerowi (a na co masz teraz ochotę?). Każdy sposób jest dobry, byleby zaistniała wymiana – dialog. I naprawdę nie ma znaczenia, czy jest on prowadzony szeptem, czule lub „nieprzyzwoicie”, urwanymi zdaniami czy z filozoficznym zacięciem ‒ jak kto umie, chce i ma ochotę. Podstawą jest komunikacja w trakcie i na temat.

 

Bliskość na trudne tematy

A co, jeśli pojawia się jakaś trudność, temat, który jest problemem dla nas lub dla partnera? Czasem tak się zdarza, że rozmowa wymaga pewnej refleksji, wyjaśnienia, dlaczego zachowujemy się w określony sposób. No cóż… warto wtedy pamiętać, że bazą jest zachowanie bliskości, również tej fizycznej. Nie zachęcałabym do sztywnej analizy przy stole w stylu „porozmawiajmy na poważnie” ‒ jest to niezwykle frustrujące i zamykające dla obydwu stron. Dobrym momentem nie będzie również romantyczna kolacja, bo z pewnością ten romantyzm gdzieś uleci. Podstawą takiej rozmowy są tzw. komunikaty Ja i zachowanie bliskości, również tej fizycznej ‒ wolny czas, wspólne leżenie, przytulenie, głaskanie i drapanie sprzyjają temu, żeby porozmawiać o kwestiach, których się wstydzimy lub obawiamy. Chodzi o to, żeby nie tracić kontaktu i żeby partner czuł zaufanie i bliskość. Stosowanie komunikatów Ja, czyli mówienie o sobie i swoich odczuciach, a nie ocenianie i krytykowanie drugiej strony, pozostawia wolność wyboru drugiej osobie i nie narusza jej samooceny. Równie ważne jest podawanie jakichś konkretnych propozycji i rozwiązań oraz niezrzucanie całej odpowiedzialności za jakość seksu na partnera.

Jeśli problem łóżkowy z kolei wynika z problemów w związku, to nie ma co „zaciemniać sprawy” i podczas kolejnej kłótni należy szczerze powiedzieć, że ten problem wpływa na wszystko, tzn. na bliskość i nasze nastawienie do seksu. Jasno i prawdziwie. Nie ma sensu liczyć na to, że w łóżku problem sam się „jakoś” rozwiąże.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Bezpieczny seks – jak zacząć ten temat z nowym partnerem?

Seks poprawia pamięć!

Dlaczego mężczyźni zasypiają po seksie?

Seks po ciąży

Seks po ciąży. „Jak zaczęliśmy współżyć, trochę to wyglądało jakbym była znowu dziewicą, bo lęki przed bólem miałam”

Czego nie jeść, by mieć dobry seks?

Cyberseks – dlaczego tak łatwo się uzależniamy?

Seks? W każdym wieku!

para uprawia seks

Seksuolog Joanna Niedziela: dostaję bardzo wiele wiadomości, które kończą się lub zaczynają od słów „czy to normalne”

Nieporozumienia w seksie

Nieporozumienia w seksie. Rozmawiajcie o nich

7 produktów na zwiększenie potencji

Alfabet intymny – punkty i punkciki w kobiecym ciele

Jak oswoić wstyd w łóżku?