Przejdź do treści

Jak nie dać się grypie?

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
wysypisko śmieci
„Zgromadziłem w ciągu roku ponad 4 tys. plastikowych odpadów i poznałem prawdę o recyklingu”
bakteira New Delhi
Groźna bakteria New Delhi. Zamknięty oddział w Piotrkowie Trybunalskim
Michelle Obama o poronieniu: Czułam się zagubiona i samotna. Czułam się tak, jakbym zawiodła
kubek herbaty trzymany w dłoniach
Herbata dobra na choroby serca
miód, propolis
Propolis może mieć działanie przeciwnowotworowe

Wyjątkowo długie i ciepłe lat to już historia. Zrobiło się zimno, więc grypa zaczyna atakować. Jesienią do lekarzy z objawami grypy i chorób grypopodobnych trafiła kilkaset tysięcy osób miesięcznie, część z nich wymaga hospitalizacji.  Co zrobić, by zminimalizować ryzyko zachorowania?

Grypa jest chorobą zakaźną wywoływaną przez trzy typy wirusa Myxovirus influenzae: A, B i C. Największym potencjałem epidemicznym, czyli niebezpieczeństwem przenoszenia się na kolejne osoby, charakteryzuje się typ A, który dzieli się na podtypy: A/H1N1/, A/H3N2/, A/H2N2/ i inne. Zakażenie wirusem A/H3N2/ zwykle powoduje cięższe objawy niż zakażenia podtypem A/H1N1/ i typem B. Zakażenia wirusami typu C zwykle nie dają objawów.

Najczęstsze drogi zakażenia

Do zakażenia wirusem grypy dochodzi drogą kropelkową. Gdy ktoś w naszym otoczeniu bez zasłaniania ust kaszle i kicha (a czasem wystarczy, że po prostu mówi), mikrokropelki śliny z wirusem dostają się do powietrza, a następnie są przez nas wdychane. Mogą także osiadać na okolicznych powierzchniach – na klamkach, klawiaturach komputera, telefonach, poręczach w komunikacji miejskiej i wszystkich innych sprzętach w otoczeniu – gdzie, zachowując swoją zjadliwość, żyją do kilku godzin. Wystarczy dotknąć tych przedmiotów, a później zbliżyć dłonie do ust lub nosa, by wirus dostał się do wnętrza naszego organizmu. Przeciętnie wylęga się 1-4 dni, co oznacza, że taki czas jest potrzebny, by odczuć pierwsze objawy. Pamiętajmy jednak, że my sami źródłem zakażenia możemy być jeszcze przez kilka dni po ustąpieniu objawów. Dzieci – dłużej – bo nawet do 10 dni.

Objawów nie sposób przeoczyć

Kiedy wirus grypy wniknie do organizmu, infekuje komórki nabłonka oddechowego. Z nich po 4-6 godzinach uwalniane są zreplikowane wirusy, które zarażają sąsiednie komórki. Po upływie kolejnych godzin (czasem dni), zaczynamy odczuwać pierwsze objawy: pojawia się wysoka gorączka (powyżej 38˚C), silny ból głowy, mięśni i stawów oraz znaczne osłabienie, którego nie sposób pomylić ze zmęczeniem. Częste są też bóle gałek ocznych i światłowstręt, nieco rzadszy – suchy kaszel. Symptomy pojawiają się jeden po drugim i gwałtownie narastają. O nasileniu objawów najlepiej mówi potoczne powiedzenie, że „grypa zwala z nóg” – rano czujemy się rześcy, po południu leżymy bez sił.

Leczenie? Tylko objawowe

Grypę – jako chorobę wirusową – leczymy wyłącznie objawowo. Przyjmujemy przede wszystkim leki przeciwgorączkowe, przeciwbólowe, dostosowane do wieku oraz chorób współtowarzyszących (nadciśnienie, choroby żołądka, cukrzyca). Warto pamiętać, że niektóre zawierają w sobie kilka substancji czynnych i są skuteczne w zwalczaniu jednocześnie różnych objawów towarzyszących grypie, jak katar, zatkany nos, gorączka czy suchy kaszel. Jeszcze raz warto przypomnieć, że w terapii tego schorzenia antybiotyki nie znajdują zastosowania. Dobrze, dobrze – ale każdy z nas pewnie słyszał o lekach przeciwwirusowych – oseltamiwirze i zanamiwirze. Owszem, tyle że po pierwsze – preparaty te wydawane są tylko na receptę lub dostępne w szpitalach do leczenia ciężko chorych z powikłaniami grypy, po drugie – muszą być podane bardzo wcześnie, w pierwszym lub drugim dniu wystąpienia objawów. Wobec powyższego ich użycie jest znikome. Pytanie: czy można je przepisywać w określonych sytuacjach, biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną? W Polsce ta procedura się nie przyjęła.

Niebezpieczne powikłania

Grypa może trwać nawet 14 dni. Jednak mimo ustania objawów jeszcze przez dwa, a nawet trzy tygodnie możemy odczuwać ogólne osłabienie organizmu. Warto pamiętać, że niedoleczona, zaniedbana lub „przechodzona” niesie ryzyko powikłań, najczęściej ze strony układu oddechowego: zapalenia płuc i oskrzeli, zapalenia zatok, ucha środkowego. Nierzadkie są też powikłania ze strony układu krążenia, takie jak: zapalenie mięśnia sercowego czy zaostrzenie choroby wieńcowej. Dlatego, niezależnie od obowiązków zawodowych, powinniśmy dać organizmowi możliwość wypoczynku i odpowiednio długi czas na walkę z wirusem oraz regenerację sił i odporności po przebytej chorobie.

Profilaktyka przeciwgrypowa

Sposobem na obronę przed chorobotwórczymi drobnoustrojami jest zawsze dbałość o prawidłowe działanie układu odpornościowego. W skrócie sprowadza się ona do podejmowania regularnej aktywności fizycznej, wysypiania się i stosowania zbilansowanej, ale nieprzesadnie redukującej diety. Badania wskazują bowiem, że u osób, które przechodzą na dietę niskokaloryczną, nawet jeśli jest ona wzbogacona witaminami, przebieg grypy jest cięższy. Według naukowców niska podaż energii nie przygotowuje organizmu do wyprodukowania w momencie infekcji odpowiedniej liczby komórek odpornościowych. Przed wirusami, w tym także wirusami grypy, chroni także przestrzeganie elementarnych zasad higieny: częste mycie rąk i zasłanianie ust podczas kichania i kasłania. Równie istotne jest unikanie kontaktów z osobami mającymi objawy choroby, a podczas epidemii także dużych skupisk ludzi.

Szczepionka – co rok inna

Wirusy grypy charakteryzują się zmiennością, co oznacza, że z roku na rok ulegają mutacjom. Dlatego możemy zachorować, mimo iż rok wcześniej przeszliśmy grypę i powinniśmy na określony rodzaj wirusa uzyskać odporność. Z tego powodu WHO proponuje coroczne zmiany w szczepach zawartych w szczepionkach. Do czerwca 2016 roku szczepionka przeciw grypie chroniła przed trzema typami wirusa: dwoma typu A i jednym typu B. Jednak krążące w nieprzewidywalnych proporcjach dwa rodzaje szczepów typu B (B/ Yamagata i B/Victoria) spowodowały, że trudno było ocenić, którego typu należy użyć w szczepionce sezonowej. Dlatego powstała szczepionka czteroskładnikowa, zawierająca oba rodzaje szczepu.

Kto powinien rozważyć szczepienie?

Nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: szczepić się czy nie? Tę każdy musi podjąć sam. Natomiast szczepienie powinny rozważyć przede wszystkim osoby najbardziej zagrożone powikłaniami grypy, czyli seniorzy, pacjenci z astmą oskrzelową, POChP, niewydolnością serca, deficytami odporności, cukrzycą lub niewydolnością nerek, a także ci, którzy ze względu na pracę lub tryb życia są szczególnie narażeni na kontakt z wirusem, czyli pracownicy służby zdrowia albo nauczyciele.

I na koniec: rozwianie kilku mitów na temat szczepień przeciwgrypowych. „Zaszczepiłem się, a grypa i tak mnie dopadła! Szczepionka więc nie działa”. Działa, ale trzeba wziąć pod uwagę trzy czynniki. Po pierwsze: czasami nawet Światowa Organizacja Zdrowia się myli i nie jest w stanie przewidzieć, który ze szczepów będzie dominował w danym sezonie, wobec czego skuteczność szczepienia może być niższa od zakładanej. Po drugie: o skuteczności szczepienia decydują również czynniki indywidualne, np. wiek, choroby współtowarzyszące. Po trzecie: zanim szczepienie zacznie działać, musi upłynąć ok.14 dni. Jeśli będziemy mieli kontakt z wirusem grypy wcześniej, a nasz układ odpornościowy nie podoła atakowi patogenów, zachorujemy. Natomiast kiedy mówimy: „Nie szczepiłem się i nie chorowałem, zaszczepiłem się i zachorowałem”, pomyślmy, czy nie mylimy skutku z przyczyną. Choroba nie jest wynikiem podania szczepionki przeciwgrypowej, bowiem obecnie stosowane zawierają inaktywowane, czyli niezdolne do replikacji wiriony bądź wręcz tylko ich części. Zachorowanie może być spowodowane tym, że poddając się szczepieniu, byliśmy już zarażeni, albo zaraziliśmy się w czasie tych dwóch tygodni, które są potrzebne do tego, by szczepionka uzyskała skuteczność.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Czy przeziębiona mama może karmić piersią? Odpowiada Hafija – promotorka laktacyjna

Jak się odchudzać, mając 30, 40, 50 i więcej lat?

„Przychodzi baba do lekarza”, czyli cztery specyficzne typy pacjentek

Czy krem może zastąpić botoks?

Jak odchudzają się kobiety, a jak mężczyźni?

Czy to coś poważnego?

Dopalacze – dlaczego są groźne?

Czy to już choroba?

Kłopotliwe zaburzenia snu

Antybiotyk to nie witaminka!

Antybiotyk to nie witaminka!

A ty, ile masz problemów na karku?

Letni problem z gardłem

www.medicaments-24.com

Cialis 60 mg en ligne

medicaments-24.com