Przejdź do treści

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
W jakiej pozycji spać, żeby się wyspać?
W jakiej pozycji spać, żeby się dobrze wyspać? Podpowiadamy
Dziewczyna przed komputerem
Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim
Wypadanie włosów: jakie są najważniejsze przyczyny?
wielkanoc rodzina
Jak uniknąć przejedzenia w Wielkanoc? 7 sposobów na święta bez problemów trawiennych
matka zmęczona dzieci
Jej deficyt może być przyczyną ciągłego zmęczenia. Poznaj 7 sygnałów niedoboru witaminy B12

Już trzeci raz prosisz go o przysłowiowe pozmywanie naczyń.  Ostatecznie, widząc brak efektu – a nawet chęci u drugiej połówki – rzucasz bardzo poważnym „fochem” i robisz sama to, o co prosiłaś. Brzmi znajomo? Jeśli tak, jesteś w ogromnej większości kobiet, które sądzą, że foch oznacza zrobienie na złość parterowi. Jesteś jednocześnie w ogromnej większości kobiet, która jest w błędzie.

Foch się opłaca, ale… nie tobie

By uświadomić komuś nieracjonalność jego zachowania wobec innej osoby, psychologowie zalecają postawienie się w sytuacji tej osoby – wejście w jej skórę. Spróbujmy zatem wprowadzić ten cenny eksperyment w zaplecze domowe i stosunki damsko-męskie, biorąc oczywiście pod uwagę kontekst piętrzących się w zlewie naczyń. On wie, że go prosisz – wbrew pozorom dokładnie słyszy wszystkie twoje słowa. Z drugiej strony, mówiąc kolokwialnie, nie chce mu się jak diabli. Wie, że jeśli nie zrobi tego, czego chcesz – obrazisz się i zrobisz to sama. Jeśli jednak taka reakcja zdarza ci się dosyć często – on wie także, że obraza nie potrwa długo, a wraz z nią pojawi się równie krótkotrwały „straszny odwet”, czyli zapadnie ostentacyjne milczenie. Być może nawet, jako że foch jest energotwórczy, posprzątasz (w ciszy) znacznie więcej. Nie trzeba być Einsteinem, aby to przekalkulować i stwierdzić, że się po prostu… opłaca. Panuje błoga cisza, nikt nie przerywa filmu, a naczynia „same się zmywają”. Ostatecznie, jeśli foch ma akurat większą intensywność, trzeba będzie wydać 20 zł na kwiatki/czekoladki i zrobić skruszoną minę. Za to ty będziesz bardziej szczęśliwa niż przed obrażeniem się, więc bilans i tak jest na .

Foch mile widziany!

Foch okiem psychologa

Wyżej nakreślony obrazek jest oczywiście nieco przerysowany – myślenie mężczyzn nie jest zwykle tak wyrachowane. Nie oznacza to jednak, że cokolwiek zmienia to w danej sytuacji – najczęściej jest dokładnie tak, jak w wyżej opisanym przypadku. Patrząc na to z boku, obrażenie się jest ostatnią z rzeczy, które powinna zrobić kobieta. Dlaczego więc jest tak ochoczo praktykowane?

Warto uwzględnić tutaj specyficzne potrzeby pań. Nie mając pomysłu na przekonanie mężczyzny do spełnienia swoich żądań, lub ostatecznie chcąc go ukarać, stosują metody, które je same dotknęłyby najbardziej. Odmawiają zatem kontaktu, ignorują i traktują „z góry”. Klasyczny foch. Zachowanie to najczęściej wynika z bezradności, nieumiejętności prowadzenia dyskusji, szukania najbardziej „ostentacyjnej” metody na pokazanie tego, że jest nam przykro. Z drugiej strony, kobieta, która stosuje taką praktykę, w rzeczywistości zabiera drugiej stronie prawo do obrony. „Jestem obrażona, osiągnąłeś punkt kulminacyjny i teraz jedyne, co przyjmę, to błagające przeprosiny”. Dyskusja? Kiedy stery przejmuje foch, nie ma już na nią miejsca. Osoba obrażona nie przyjmuje do wiadomości, że może o czymś porozmawiać, przedyskutować problem. Przyznanie się partnera do winy jest jedyną możliwością załagodzenia sytuacji.

Jakiekolwiek byłyby motywy „fochowania”, takie zachowania praktycznie nigdy nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. On nie przeprasza, nie kładzie się na ziemi w pozycji krzyżowej, a ona pozostaje sama ze swoją złością. Czy istnieje zatem jakieś inne rozwiązanie?

Jeśli nie foch, to co?

Czasem aż rwie się na usta pytanie – „ale co mam zrobić, skoro proszenie nie działa?”. Po pierwsze, gwoli wyjaśnienia – foch też nie działa. To rozwiązanie na chwilę, polegające bardziej na tresowaniu, niż na budowaniu fajnego, satysfakcjonującego związku. Co więcej, obrażając się z regularnością szwajcarskiego zegarka bardzo ryzykujemy, że partner zmęczy się przepraszaniem i stwierdzi, że skoro nikt nie chce z nim gadać, to nic tu po nim. I już nawet obrazić się nie będzie na kogo.

Ilustracja:

Najlepiej byłoby wreszcie przyjąć do wiadomości, że obrażanie się jest rozwiązaniem stosowanym przez dzieci. A panie żyjące w związkach zwykle są dorosłe – muszą więc postawić na dojrzałe rozwiązywania. Zakładając zatem, że rezygnujemy z „focha”, w pierwszej kolejności musimy… poinformować o tym mężczyznę. Tak, to nie żart. Wyłączamy telewizor, bierzemy partnera na rozmowę i przedstawiamy mu nowe zasady związku. Jedna strona przestaje się obrażać, druga przestaje lekceważyć obowiązki domowe. Warto spytać wprost – co mógłbyś robić, a czego absolutnie nie cierpisz? Może okazać się, że owszem, nie cierpi zmywać. Ale z przyjemnością zacznie prasować w ramach podziału obowiązków.

Propozycja ta może nie zostać przyjęta z entuzjazmem, jeśli problem leży głębiej, niż tylko w niechęci do zmywania – np. on oświadcza, że nie ma ochoty ani na stanie z gąbką, ani z żelazkiem. Aż kusi, by obrazić się i powiedzieć – „wiedziałam, że z tobą nie można normalnie rozmawiać!”. Ale przecież ta opcja jest już zażegnana i, jak wiemy, niczego nie wniesie – zamiast tego, sięgamy więc po inną formę kompromisu. Przede wszystkim zapowiadamy wprost – musimy się dogadać. Skoro nie wybór prac domowych, to może dyżur? Każdy ma swój dzień zmywania naczyń i swój dzień „wolnego”.

para chłopak i dziewczyna

Jeśli i to nie zdaje rezultatu, można pokusić się na mały eksperyment – jest szansa, że zda on egzamin w przypadku bardziej upartych egzemplarzy. Prosta zasada, o której wprowadzeniu też należy (spokojnie) poinformować. Skoro nie chcesz mi pomagać – ja nie pomagam tobie. Pierzemy, prasujemy i gotujemy dla siebie. I znowu – bez obrazy. Robimy to wszystko spokojnie, cierpliwie obserwując efekty i raz po raz tłumacząc, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Z czasem rzecz zaczyna być tak męcząca dla naszej połówki, że zmienia front – i można ustalić nowy kompromis.

Powstrzymanie się od obrażania nie jest rzeczą łatwą i zwykle trochę trwa odzwyczajenie się od swoistego „automatyzmu” tej czynności. Jednak po nabraniu pewnej wprawy może okazać się, jeśli my zrezygnujemy z ignorowania go za karę (czytaj z focha), on zrezygnuje z ignorowania naszych próśb. A przecież o to chodziło, prawda?


Karolina Wojtaś – psycholog, wykładowca i redaktorka. Od długiego czasu zakochana w swoim Mężu, od krótszego – w synku, a od niedawna – w stylu retro.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

Kiedy czekamy na miłość, awans i lepszą wersję nas samych, wiele tracimy. Kasia Bem radzi, jak żyć tu i teraz

seks myśląca kobieta

Zmuszam się lub rezygnuję. O seksualnej niesamodzielności

wielkanoc

Moc rytuałów. Dlaczego są tak ważne?

Przyjaźń po rozstaniu? Rozstrzygnij wszystkie za i przeciw

Jak zmienić sposób, w jaki patrzymy na życie? Kasia Bem podaje klucz do szczęścia

Molekuły zakochania – co się dzieje z Twoim organizmem

Stres to mocny przeciwnik – jak się z nim mierzyć?

płatność kartą

Kłótnia w związku o pieniądze? Sprawdź, co radzi psycholog

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje y!

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

„Rozwód to nie znak, że dwie osoby się nie rozumieją, ale znak, że właśnie zaczęły”. Rozwód może być czymś pozytywnym, sprawdź co mówią o tym mądre kobiety

piwny brzuch

Skąd się bierze piwny brzuch i jak się go nie nabawić?

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Zachwyć się tym, co jest teraz. Potrafisz to zrobić? Kasia Bem uważa, że to proste

rozmowa z partnerem

„Ludzie tak mnie wkurzają. Mam ochotę cały czas zwracać im uwagę”. Ciągła racja to frustracja

kobieta praca

10 podstępnych zjadaczy czasu. Sprawdź, co ty robisz z tej listy

Strefa komfortu – kuszący azyl

Puk, puk! – tu odwaga. Masz odwagę otworzyć jej drzwi? Czy zostajesz w strefie komfortu?

przejście dla pieszych

Jak żyjąc w dużym mieście poradzić sobie z nadmiarem bodźców? Tłumaczy psycholog Rafał Siuchliński

Naucz się „odpuszczać” – joga ci w tym pomoże

„Odpuść sobie”. Ale jak to zrobić? Kasia Bem zapewnia, że joga może w tym pomóc

В интеренете нашел нужный веб сайт , он рассказывает про Сиалис софт https://pills24.com.ua
таблетки виагра инструкция по применению

http://pills24.com.ua/