Przejdź do treści

Drobiazgi uszczęśliwiają

Drobiazgi uszczęśliwiają
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Magiczne portrety chorych dzieci w szpitalach. Zobacz zdjęcia z projektu „Heart Project”
Mężczyzna waży susz marihuany na wadze
Medyczna marihuana już dostępna w aptekach
Odchudzone wersje świątecznych dań
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?

Drogi samochód, wielki dom, wakacje na końcu świata i konto z siedmioma zerami – to dla wielu z nas symbole prawdziwego szczęścia. Dążymy do niego całe życie i wciąż nam mało. Tymczasem można osiągnąć tu i teraz – dzięki drobnym przyjemnościom. To w nich tkwi największa siła.

Często sądzimy, że ważne wydarzenia i ogromne w swojej skali rozrywki zadowolą nas na długo i będą źródłem prawdziwego spełnienia. Nic bardziej mylnego. ‒ Nawet najbardziej egzotyczna wycieczka może nas nie zregenerować, gdy nie potrafimy zauważyć pięknego widoku, poczuć ciepłego piasku pod stopami czy dostrzec swoich uczuć z tym związanych – tłumaczy Marcin Król, psycholog i psychoterapeuta w Strefie Zmiany.

Jak twierdzą naukowcy, nasz umysł potrzebuje częstej, ale niekoniecznie bardzo intensywnej stymulacji. Badacze prof. L.D. Nelson i prof. Meyvis w swojej publikacji z 2008 r. udowodnili, że większy wpływ na nasze samopoczucie ma kilka drobnych czynności niż jedna dłuższa. Zaoferowali uczestnikom eksperymentu masaż na specjalnym fotelu. Jedna z grup była masowana bez przerwy, a druga – z przerwami. Te osoby, których masaże były przerywane na jakiś czas, odczuwały większe zadowolenie i miały lepsze samopoczucie niż te, których masaż stanowił jedną ciągłą sesję.

Małe jest piękne

Małe, częste przyjemności mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje. To właśnie te niepozorne drobiazgi kształtują naszą codzienność. ‒ Wyobraźmy sobie np. handlowca, który ma słabsze niż wcześniej wyniki w sprzedaży. Na kolejne spotkanie z klientem w lepszym nastroju i z większą pewnością siebie pójdzie osoba, która wcześniej wyjechała ze znajomymi za miasto lub regularnie uprawia jogging – tłumaczy Marcin Król.

O tym, jak bardzo jest to istotne, pisze w swoich książkach Laura Vanderkam. W rozmowie z Dorie Clark w jednym z podcastów stwierdziła, że „małe, powtarzane przyjemności są podstawą ludzkiego szczęścia. Rzeczy takie jak kolacje z przyjaciółmi, przyjęcia, kubek kawy – wszystkie one są kluczowym składnikiem bycia szczęśliwym”.

Dlatego właśnie powinniśmy stawiać na coś, co jest w zasięgu naszych rąk i może zmienić nasz nastrój o 180 stopni w sposób łatwy i nieskomplikowany. Takie podejście proponuje dr Joe Vitale w książce „Attract Money Now”. Autor zachęca w niej czytelników do tego, by kupowali sobie drobne rzeczy lub usługi, na jakie w danym momencie mają ochotę (jednocześnie nie zadłużając się i nie wydając pieniędzy zbyt frywolnie). Nazywa ten proces „prosperous spending”, czyli „dostatnim wydawaniem pieniędzy”. Vitale słusznie zwraca uwagę, że wydawanie pieniędzy na swoje zachcianki jest często uznawane przez nas ‒ zupełnie niepotrzebnie ‒ za ekstrawagancję i wywołuje poczucie winy. Powinniśmy pozbyć się tej psychicznej kuli u nogi. Przyjemność nie musi kosztować wiele – ma wywoływać za to falę pozytywnych odczuć i emocji. Dzięki temu docenimy też sami siebie i sprawimy sobie nagrodę. Nie zbiedniejemy, kupując od czasu ulubioną czekoladę albo bilet do kina.

W sieci pełno jest gotowych rozwiązań typu „30 małych przyjemności na sobotę” albo „Spraw sobie radość w zimowy wieczór”. Tylko co tak naprawdę sprawia nam prawdziwą radość? Film, książka, spacer, czekolada, kubek herbaty z cytryną, ulubiona gazeta o poranku czy telefon do bliskiej osoby? Nikt tej roboty za nas nie wykona. Na pytanie „co jest dla mnie odpowiednie?” musimy odpowiedzieć sobie sami. ‒ Warto obserwować siebie, patrzeć na swoją energię i nastrój wtedy, gdy kupię kryminał ulubionego autora lub idę z dziewczyną na dobrą komedię i w momencie, gdy tylko skupiam się na prozie życia – radzi Marcin Król. ‒ Ciało i emocje powiedzą nam wtedy „jest mi dobrze, chcę żyć, by takich chwil było więcej!” albo „mam już dość, męczę się” – tłumaczy psycholog.

Jak zacząć? Może od prostego wyzwania: spróbuj zostać umiarkowanym hedonistą. O przyjemniejsze wyzwanie będzie trudno…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

Nie lubisz świąt? Nie martw się, to… normalne

Wiara w Świętego Mikołaja – magiczne kłamstewko ma moc!

Jak zostać optymistą?

Użalasz się nad sobą? Robisz sobie krzywdę…

Gorszy od innych. Jak zwalczyć kompleks niższości?

Gorszy od innych. Jak zwalczyć kompleks niższości?

"Wszystko będzie dobrze" to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

Zgubny przerost ambicji

Zgubny przerost ambicji

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Koszmar senny koszmarem dla organizmu

Życie w ciągłym strachu. Jak przestać się bać?

Życie w ciągłym strachu. Jak przestać się bać?

Instynkt ma w sobie moc

Instynkt ma w sobie moc

Odpuść sobie – po prostu

Odpuść sobie – po prostu

Узнайте про классный web-сайт , он рассказывает про Сиалис софт pills24.com.ua
pills24.com.ua/cialis-tadalafil/cialis-20-mg/cialis-soft-tadasoft

www.pills24.com.ua/dapoksetin-prodlenie-akta/dapoksetin-90-mg