Przejdź do treści

Dobre wino – drogie wino?

Dobre wino – drogie wino?
Drogie wino to dobre wino? Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
5-10-8 – prosta zasada zdrowego serca
Lacoste wypuściło wzruszającą reklamę o destrukcyjnej kłótni dwojga zakochanych
Trenujesz jak szalona i wciąż nie widzisz efektów? Diabeł tkwi w szczegółach!
Gluten – czym jest i kto powinien go unikać?
Gluten – czym jest i kto powinien go unikać?
Kiedy dziecięcą gondolę zamienić na spacerówkę i czym się kierować? Podpowiada na Instagramie Mama Fizjoterapeutka

Jeżeli drogie smakuje ci bardziej niż wino tanie, niekoniecznie od razu musisz być snobem. Odpowiedzialny jest nasz mózg, dla którego dobre wino musi być… drogie. Widać to doskonale, gdy podejrzeć pracę mózgu podczas degustacji!

Zwykle myślimy, że dobre wino powinno być także drogie. Wiadomo wszak, że jakość musi kosztować! Kiedy jednak wziąć to przekonanie na naukową tapetę, to okazuje się, że między jednym i drugim wielkiej różnicy nie ma, a smakujący laicy nawet wolą to pochodzące z tańszej butelki. Tak długo w każdym razie, jak długo nie wiedzą, ile ona kosztowała…

Dobre wino vs. jeszcze lepsze

Steven Levitt to ekonomista, który zasłynął z zamiłowania do nietypowych eksperymentów oraz badania sfer życia uważanych przez akademików za niegodne. Badał on między innymi to, dlaczego dilerzy mieszkają z matkami (bo za mało zarabiają!), co wspólnego mają Ku Klux Klan i pośrednicy nieruchomości albo nauczyciele i zapaśnicy sumo (podobnie oszukują).

Jako bardzo znany ekonomista Levitt należał do Harvard Society of Fellows, które spotykało się raz na pewien czas i serwowało gościom bardzo drogie wina. Nasz bohater wina nie lubił w ogóle, a picie czegoś, co kosztowało 60 dolarów za butelkę, wydawało mu się wielkim marnotrawstwem, więc zaproponował, że on wolałby nie pić, a towarzystwo mogłoby mu to wynagrodzić… finansowo.

W końcu – rozumował Levitt – dobre jest bardzo drogie, więc mogłoby mu wpaść parę groszy. Propozycja nie spotkała się jednak z uznaniem, co sprowokowało młodego harvardczyka do przeprowadzenia jednego ze swoich słynnych eksperymentów. Podczas kolejnego spotkania akademików zaproponował przeprowadzenie ślepych testów wina, które miały dowieść, jak ważna jest jego cena.

Profesorowie i doktorzy zgodzili się ochoczo, ponieważ myśleli, że kto jak kto, ale oni wiedzą wszystko, więc i wina odróżnią bez najmniejszego kłopotu. Levitt poszedł do klubowej piwniczki, gdzie sięgnął po dwie butelki wykwintnego trunku, które rozlał do trzech lampek (w dwóch wino miało być takie samo), i pobiegł do sklepu, gdzie kupił najtańszy trunek przygotowywany z tego samego gatunku winogron co dwa pozostałe.

Każdy z profesorów testował i oceniał zatem „cztery” drogie wina. Z jakim wynikiem? Pomiędzy drogimi i tanim był remis. A największa różnica ocen dotyczyła… tego samego trunku rozlanego do dwóch kieliszków. Levitt dowiódł tego, co chciał dowieść, a profesorstwo poczuło się oszukane i obraziło na niego. Jak się okazało, smaku wina nie rozpoznało przede wszystkim dlatego, że panowała epidemia przeziębienia. Pojawiła się ona jednak dopiero po degustacji, a nie przed nią.

Dobre wino i degustujący mózg

Dobre wino – drogie wino?

Ilustracja: shutterstock

Test Levitta był eksperymentem niewielkim, ale nie jedynym. Analizy ślepych testów prowadzi się od dawna i wyniki są zgodne. Gdy chodzi o ocenianie ceny wina po jego smaku, to jako tako radzą sobie tylko wytrenowani eksperci. I oni jednak się gubią, kiedy nie mogą ocenić pożądanej liczby „ochów” i „achów” po etykiecie. A laicy w ogóle preferują wina tanie. I wcale nie ze względu na cenę, ponieważ kiedy cenę znamy, to wszyscy preferujemy te droższe.

Pokazał to pewien profesor ze Stanforda, który uczestnikom eksperymentu – umieścił ich w skanerze fMRI – kazał próbować dwóch gatunków caberneta, a jednocześnie informował ich, że jest to wino różne i kosztujące odpowiednio 5 i 45 lub 10 i 90 dolarów za butelkę. Szczęśliwcy, którzy załapali się na darmową degustację w zasadzie za każdym razem wyżej oceniali caberneta droższego, który wcale droższy nie był, bo był dokładnie taki sam.

I wcale nie chodziło o snobizm, co pokazały skany mózgu. Podczas próbowania wina taniego ośrodek przyjemności w mózgu ledwo się iskrzył. Przy tym za 90 dolarów za butelkę pojawiała się prawdziwa feeria barw. Co pokazywało, że drogie wino – choć nie było drogie – naprawdę smakowało lepiej!

A działa to nie tylko w przypadku wina, bo jest też tzw. price-placebo effect, który powoduje, że drogie placebo działa częściej i uśmierza ból lepiej niż tanie. A drogie napoje energetyczne poprawiają koncentrację znacznie lepiej niż te same kupione na wyprzedaży.

Wniosek? Droga etykieta lepiej smakuje i lepiej działa.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Trzy kobiety stoją przy barze w klubie, jeda pije drinka. Śmieją sie i rozmawiają

Leki alkohol to zawsze niebezpieczne związki? Sprawdź, które lekarstwa nie lubią się z wyskokowymi trunkami

babcia, córka i wnuczka przytulają się

„Widzimy to, czego nam brak, zamiast być zadowolone z tego, co już mamy”. Kasia Bem o praktyce wdzięczności

Jak reagować na złośliwość? Oto kilka rad od psychologa

Patenty na zdrową przerwę w pracy

Idziesz na kawę czy szybki spacer? Poznaj patenty na zdrową przerwę w pracy

Depresja w masce. Jak ją zdekonspirować i zadziałać skutecznie?

Bałagan – czy ma wpływ na nasze decyzje?

Co pamiętamy z dzieciństwa?

Smutna kobieta stoi, oparta o belkę i rozmyśla.

Postanowienia zmian, chodzenia na siłownię czy przejścia na dietę znów nie wypaliły? Brakuje ci silnej woli! Sprawdź, jak możesz ją trenować!

uśmiechnięta dziewczyna

Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

Jak być szczerym i nie mieć wrogów?

4 sygnały, że za bardzo przejmujesz się opinią innych

O złych przeżyciach najlepiej zapomnieć. Podpowiadamy, jak przestać rozpamiętywać

kobieta na plaży

Lek na kompleksy? Rozbierz się!

Kobieta uczesana w koka, w jasnym płaszczu i koszulce patrzy na zegarek, trzymając telefon. Widać, że brakuje jej czasu i jest spóźniona

Nigdy na nic nie masz czasu? Zobacz na czym możesz codziennie zaoszczędzić czas

Kryzys wieku średniego dotyka wiele osób. Blogerka Agata Komorowska dzieli życie na 10-tki, by pokazać, na co tracimy czas

para kłótnia

„Nie rozmawiamy ze sobą, tłumiąc emocje”. Związek to wybór – nie zawsze dobry!

Godziny mijają, a ty nie wpadałaś na żaden ciekawy pomysł? Zobacz, jak pokonać załamanie kreatywności

Budzisz się bez siły i energii? Poznaj skuteczne sposoby, jak pozbyć się zmęczenia

Wszyscy kłamiemy. Wiesz, którym typem kłamcy jesteś? Sprawdź i zastanów się, czy warto

Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Uśmiechnięte dziewczyny

5 rzeczy, za które polubią cię inni. Sprawdź, co radzi psycholog Tomasz Wojtoń

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

para kłótnia

Oto zdania, które skutecznie demotywują. Kiedy padają, z dyskusji robi się klasyczna „pyskusja”

купить препараты для потенции в украине

www.pills24.com.ua/dapoksetin-prodlenie-akta/