Przejdź do treści

Dobre wino – drogie wino?

Dobre wino – drogie wino?
Drogie wino to dobre wino? Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
kobieta pracuje
Chudnięcie ze stresu jest niebezpieczne! Rozmawiamy z internistą Arkadiuszem Millerem
Gulasz vege to jest to!
Wegański gulasz na trzy sposoby. Wypróbuj przepisy od Kasi Bem
Kochaj siebie i skórę, w której się znajdujesz. Niesamowita galeria zdjęć osób z wyjątkowymi znamionami
Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.
„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak
„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”.
„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką o kontuzjach

Jeżeli drogie smakuje ci bardziej niż wino tanie, niekoniecznie od razu musisz być snobem. Odpowiedzialny jest nasz mózg, dla którego dobre wino musi być… drogie. Widać to doskonale, gdy podejrzeć pracę mózgu podczas degustacji!

Zwykle myślimy, że dobre wino powinno być także drogie. Wiadomo wszak, że jakość musi kosztować! Kiedy jednak wziąć to przekonanie na naukową tapetę, to okazuje się, że między jednym i drugim wielkiej różnicy nie ma, a smakujący laicy nawet wolą to pochodzące z tańszej butelki. Tak długo w każdym razie, jak długo nie wiedzą, ile ona kosztowała…

Dobre wino vs. jeszcze lepsze

Steven Levitt to ekonomista, który zasłynął z zamiłowania do nietypowych eksperymentów oraz badania sfer życia uważanych przez akademików za niegodne. Badał on między innymi to, dlaczego dilerzy mieszkają z matkami (bo za mało zarabiają!), co wspólnego mają Ku Klux Klan i pośrednicy nieruchomości albo nauczyciele i zapaśnicy sumo (podobnie oszukują).

Jako bardzo znany ekonomista Levitt należał do Harvard Society of Fellows, które spotykało się raz na pewien czas i serwowało gościom bardzo drogie wina. Nasz bohater wina nie lubił w ogóle, a picie czegoś, co kosztowało 60 dolarów za butelkę, wydawało mu się wielkim marnotrawstwem, więc zaproponował, że on wolałby nie pić, a towarzystwo mogłoby mu to wynagrodzić… finansowo.

W końcu – rozumował Levitt – dobre jest bardzo drogie, więc mogłoby mu wpaść parę groszy. Propozycja nie spotkała się jednak z uznaniem, co sprowokowało młodego harvardczyka do przeprowadzenia jednego ze swoich słynnych eksperymentów. Podczas kolejnego spotkania akademików zaproponował przeprowadzenie ślepych testów wina, które miały dowieść, jak ważna jest jego cena.

Profesorowie i doktorzy zgodzili się ochoczo, ponieważ myśleli, że kto jak kto, ale oni wiedzą wszystko, więc i wina odróżnią bez najmniejszego kłopotu. Levitt poszedł do klubowej piwniczki, gdzie sięgnął po dwie butelki wykwintnego trunku, które rozlał do trzech lampek (w dwóch wino miało być takie samo), i pobiegł do sklepu, gdzie kupił najtańszy trunek przygotowywany z tego samego gatunku winogron co dwa pozostałe.

Każdy z profesorów testował i oceniał zatem „cztery” drogie wina. Z jakim wynikiem? Pomiędzy drogimi i tanim był remis. A największa różnica ocen dotyczyła… tego samego trunku rozlanego do dwóch kieliszków. Levitt dowiódł tego, co chciał dowieść, a profesorstwo poczuło się oszukane i obraziło na niego. Jak się okazało, smaku wina nie rozpoznało przede wszystkim dlatego, że panowała epidemia przeziębienia. Pojawiła się ona jednak dopiero po degustacji, a nie przed nią.

Dobre wino i degustujący mózg

Dobre wino – drogie wino?

Ilustracja: shutterstock

Test Levitta był eksperymentem niewielkim, ale nie jedynym. Analizy ślepych testów prowadzi się od dawna i wyniki są zgodne. Gdy chodzi o ocenianie ceny wina po jego smaku, to jako tako radzą sobie tylko wytrenowani eksperci. I oni jednak się gubią, kiedy nie mogą ocenić pożądanej liczby „ochów” i „achów” po etykiecie. A laicy w ogóle preferują wina tanie. I wcale nie ze względu na cenę, ponieważ kiedy cenę znamy, to wszyscy preferujemy te droższe.

Pokazał to pewien profesor ze Stanforda, który uczestnikom eksperymentu – umieścił ich w skanerze fMRI – kazał próbować dwóch gatunków caberneta, a jednocześnie informował ich, że jest to wino różne i kosztujące odpowiednio 5 i 45 lub 10 i 90 dolarów za butelkę. Szczęśliwcy, którzy załapali się na darmową degustację w zasadzie za każdym razem wyżej oceniali caberneta droższego, który wcale droższy nie był, bo był dokładnie taki sam.

I wcale nie chodziło o snobizm, co pokazały skany mózgu. Podczas próbowania wina taniego ośrodek przyjemności w mózgu ledwo się iskrzył. Przy tym za 90 dolarów za butelkę pojawiała się prawdziwa feeria barw. Co pokazywało, że drogie wino – choć nie było drogie – naprawdę smakowało lepiej!

A działa to nie tylko w przypadku wina, bo jest też tzw. price-placebo effect, który powoduje, że drogie placebo działa częściej i uśmierza ból lepiej niż tanie. A drogie napoje energetyczne poprawiają koncentrację znacznie lepiej niż te same kupione na wyprzedaży.

Wniosek? Droga etykieta lepiej smakuje i lepiej działa.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Kobieta pijąca wino

5 mitów na temat alkoholizmu – obalamy wraz z psychiatrą

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

karmienie piersią Google

Karmienie piersią a…? Promotorka karmienia piersią odpowiada na najczęściej wyszukiwane hasła w Google

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Regeneracja organizmu po odstawieniu alkoholu. Sprawdź, jakie są efekty, kiedy zrezygnujesz z weekendowego drinka

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Twój chłopak jest w okolicach 30? Jeśli tak, powinien przeczytać ten tekst

Budzisz się na kacu i sięgasz po tabletki przeciwbólowe? Lekarz rodzinny Monika Piecuch-Kilarowska tłumaczy po ilu godzinach od picia alkoholu można wziąć leki

Kobieta popijająca winko

„Alkoholiczka, pijąc wino albo piwo, usprawiedliwia się, że nie ma problemu, bo nie pije wódki”. Terapeuta uzależnień o alkoholizmie kobiet

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

7 codziennych nawyków osłabiających odporność. Może któryś z nich ciebie dotyczy?

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Nie przesadzaj z imprezowaniem w weekend! A gdy jednak przesadzisz…

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

7 nawyków, które odbierają ci energię. Warto się ich pozbyć

„Co piąta kobieta okazyjnie spożywa napoje alkoholowe przez cały okres ciąży”. Co się dzieje wtedy z twoim organizmem?

купить препараты для потенции в украине

У нашей компании авторитетный блог со статьями про столы для ресторана eva-mebel.com.ua
www.pills24.com.ua/dapoksetin-prodlenie-akta/