Zdrowe emocje

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”
Ilustracja: shutterstock
Déjà vu to odczucie, że przeżywana właśnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś. Jednocześnie towarzyszy mu przekonanie, że jest to absolutnie niemożliwe. Specjaliści o tym zjawisku mówią żartobliwie „czkawka mózgu”.

Zjawisko przeżywania w teraźniejszości czegoś, co – jak nam się wydaje – wydarzyło się w przeszłości, ma kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze, występuje nagle i trwa tylko kilka sekund. Po drugie, choć wrażenie powtórnego przeżywania może być niezwykle intensywne, nie jesteśmy w stanie opisać szczegółów dotyczących jego okoliczności. Słowem, nie umiemy powiedzieć ani gdzie, ani kiedy, ani jak do niego doszło. Jakby tego było mało, po pewnym czasie co prawda świetnie pamiętamy, że déjà vu przeżyliśmy, ale nie potrafimy powiedzieć, czego tak naprawdę dotyczyło. Po trzecie, wrażenie „powtórzenia” nie dotyczy wyglądu przedmiotów czy osób, lecz całych sytuacji, jakby wyjętych z realnego życia.

Skąd ten matrix?

W filmie „Matrix” wrażenie déjà vu, którego doświadcza główny bohater, widząc przechadzającego się korytarzem czarnego kota, wytłumaczone jest przez jego towarzyszy „błędem zacinającego się systemu”. Naukowcy tłumaczą je natomiast zacięciem się, ale naszej pamięci. Dochodzi do niego wtedy, gdy mechanizmy odpowiedzialne za pamięć krótkotrwałą nakładają się na te, które tworzą trwałe ślady pamięciowe, a jednocześnie mózg – z jakiegoś powodu – przyspiesza swoją pracę. Wtedy wydaje się nam, że przypominamy sobie jako dawną przeszłość coś, co widzieliśmy całkiem niedawno. Amerykański neurobiolog Robert Efron tłumaczy, że kluczową rolę w tym procesie odgrywa płat skroniowy półkuli dominującej. „Krótkie spięcie” połączeń neuronalnych (albo uszkodzenia mózgu) może sprawiać, że obraz nie dotrze do obu półkul jednocześnie, ale odbierany będzie przez półkulę dominującą i dostarczany do drugiej z opóźnieniem (liczonym w milisekundach). Te ułamki sekund powodują jednak podwójne rejestrowanie, a ono sprawia, że nie jesteśmy w stanie odnieść się do informacji, kiedy nastąpiło wydarzenie. Dlatego jedna sytuacja postrzegana jest przez nas jako dwie niezależne, a jednocześnie nie potrafimy doprecyzować odstępu czasowego między nimi.

Jedni częściej, inni rzadziej

Uczucia déjà vu doświadczył pewnie nie raz każdy z nas (choć częściej zdarza nam się, gdy jesteśmy młodzi, z wiekiem - rzadziej). Specyficznym jego rodzajem jest „wstrząs przedsenny”, gdy budzimy się chwilę po zaśnięciu z przeświadczeniem, że spadliśmy z łóżka. Czasami jednak déjà vu może być objawem choroby, bardzo często współistnieje bowiem wraz z zaburzeniami neurologicznymi, tzw. padaczką skroniową. Ta postać epilepsji charakteryzuje się nieprawidłowymi wyładowaniami elektrycznymi ograniczonymi właśnie do płata skroniowego mózgu. Chorzy dotknięci tym rodzajem padaczki nie miewają uogólnionych napadów z drgawkami i utratą świadomości, za to mogą np. przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund słyszeć nieistniejące dźwięki, czuć zapachy niemające rzeczywistego źródła lub po prostu znieruchomieć na chwilę, do momentu, gdy mózg wróci do normalnej pracy. Od lat 60. XX wieku lekarze stawiają więc hipotezę, że déjà vu może być aberracją w pracy mózgu podobną do tej, do której dochodzi podczas napadu padaczkowego. Potwierdzają to doświadczenia, w których ochotnikom pobudzano prądem tylną część zakrętu skroniowego górnego, wywołując tym samym mały napad padaczkowy.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Zresetuj swój mózg

Długość trwania: 5 dni

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Co pamiętamy z dzieciństwa?

Pomiędzy 3. i 10. rokiem życia zapominamy to, co się wydarzyło, zanim nauczyliśmy się mówić. To dziecięca...
Pomiędzy 3. i 10. rokiem życia zapominamy to, co się wydarzyło, zanim nauczyliśmy się mówić. To dziecięca amnezja. A później jest jeszcze ciekawiej, bo kiedy zdmuchniemy 10 świeczek na urodzinowym torcie, zaczynamy zapominać i to, co działo się przez poprzednie siedem lat.

Neurony do lamusa. Czas na glej!

Słyszysz „mózg” i myślisz o tkance nerwowej. Tymczasem jej neurony są już passé. Prawdopodobnie dla sprawności...
Słyszysz „mózg” i myślisz o tkance nerwowej. Tymczasem jej neurony są już passé. Prawdopodobnie dla sprawności naszego umysłu ważniejszy jest glej. Oto, co trzeba o nim wiedzieć.

Pamięć dobra, tylko krótka

Człowiek ma dwie pamięci. Jedna jest „na krótko”, a druga „na długo”. Odpowiadają za nie inne części...
Człowiek ma dwie pamięci. Jedna jest „na krótko”, a druga „na długo”. Odpowiadają za nie inne części mózgu, inaczej się je poprawia. Jak sprawić, żeby to, co mamy w pamięci roboczej, wyżłobiło swój ślad w tej, która pozostaje z nami na stałe?