HelloZdrowie

Warto wierzyć w Mikołaja!

Zdjęcie: iStock

Mikołaj jest dla maluchów bytem tak samo oczywistym jak krasnoludki czy mówiąca ludzkim głosem rodzina świnek z kreskówki. Istnieje i już. Co więcej, ma do spełnienia ważne zadanie.

Wiara w Mikołaja jest dzieciom na pewnym etapie rozwoju bardzo potrzebna. Jeśli szukacie powodów, dla których warto podtrzymywać mikołajowe zwyczaje, mamy ich przynajmniej kilka.

Postać Mikołaja uczy maluchy cierpliwości i dobrego zachowania

Prawdopodobnie większość chciałaby, żeby przychodził przynajmniej raz na kwartał. Nic z tego, dla Mikołaja zarezerwowany jest grudzień. To pomaga nauczyć najmłodszych, że wszystko ma swój czas, a trochę starsze dzieci – że długo wyczekiwane przyjemności smakują lepiej. Więc gdy nawet zapobiegliwy i rezolutny kilkulatek przygotował list do Świętego jeszcze latem, na prezenty przyjdzie mu poczekać, a bez emocji się nie obejdzie, bo w końcu niegrzecznym dzieciom zamiast podarunku może trafić się rózga. Co prawda przypominanie o tym, że Mikołaj patrzy i notuje, niespecjalnie działa w kwietniu czy maju, jednak im bliżej zimy, tym dziecięce przeświadczenie, że warto zachowywać się przyzwoicie, jest silniejsze.

Mikołaj to element magii Świąt

Dla maluchów ważniejszy niż religia i nic w tym złego. Minie sporo czasu, zanim ten, kto przynosi prezenty, przestanie być bezapelacyjnym numerem jeden. Świąteczną magię budują wszystkie towarzyszące mikołajowej tradycji rytuały: pisanie listu i zostawienie go wraz z talerzykiem ciasteczek na parapecie, niecierpliwe oczekiwanie na wyznaczony dzień i wypatrywanie na niebie reniferów, a na ziemi śladów wizyty gościa z podarkami. Dla małego człowieka to wielkie emocje.

Wiara w Mikołaja pomaga sprecyzować i nazwać marzenia

W końcu, żeby miały szansę się spełnić, muszą zostać zwerbalizowane, albo skodyfikowane – w postaci listu lub rysunku. Trzeba je sprecyzować, a być może podjąć też pewne decyzje odnośnie hierarchii ważności, to trudna i ważna umiejętność. Tworzenie listu jest również okazją do rozmowy o dziecięcych pragnieniach i o tym, co ważne.

 

Mikołaj łączy pokolenia

Chyba każdy ma jakieś wspomnienia związane z tym siwobrodym staruszkiem. Mikołaj jest niezawodny – składał wizyty dziadkom, odwiedzał rodziców, w końcu przychodzi do dzieci. Ta międzypokoleniowa tradycja pozwala najmłodszym poczuć się częścią rodziny i zrozumieć, że w życiu pewne rzeczy są niezmienne (taki Mikołaj na przykład – w dziecięcym pojęciu istnieje od zawsze i będzie istniał wiecznie). To daje poczucie bezpieczeństwa i wielką moc.

Mikołajowa tradycja pokazuje, że warto marzyć

Marzenia się spełniają! Przecież dla Mikołaja nie ma rzeczy niemożliwych. Choćby nawet sprytnie wybierał do realizacji takie pragnienia, których spełnienie leży w zasięgu jego możliwości, dziecięca wiara w to, że warto marzyć, zaprocentuje w dorosłym życiu.

Wiara w postaci magiczne to element rozwoju…

Mikołaj ze swoimi latającymi saniami, zaprzęgiem reniferów i umiejętnością objechania kuli ziemskiej w ciągu jednej nocy jest dla kilkulatka taką samą postacią jak Zębowa Wróżka, Smerfy czy Wielkanocny Zajączek. Mnóstwo zabaw maluchów opiera się na wymyślaniu nieistniejących światów, zupełnie bez szkody dla świata realnego (weźmy na przykład zabawę w księżniczki czy policjantów, gdzie przecież prawdziwi mundurowi ani prawdziwe arystokratki wcale nie występują), a bajka to ważny element dzieciństwa. Dzięki bajkom maluchy w bezpieczny dla siebie sposób poznają koncepcję dobra i zła, uczą się też, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach.

… podobnie jak elementem rozwoju jest podważanie wiary w byty fantastyczne i dążenie do odkrycia prawdy

Bez wiary w Mikołaja nie ma rodzących się wątpliwości, dochodzenia do prawdy i dumy (tak, dumy!) z samodzielnego odkrycia. Starszaki wiedzą o świecie coraz więcej i przychodzi moment, gdy ta wiedza zaczyna kłócić się z nadprzyrodzonymi umiejętnościami Mikołaja. To znakomita okazja do ćwiczenia umiejętności krytycznego myślenia, szukania dowodów na poparcie pewnych teorii i wyciągania wniosków. Spokojnie, odkrycie prawdy w zdecydowanej większości przypadków nie jest dla dzieci traumatycznym doznaniem. Każde dziecko stopniowo uczy się odróżniać fikcję od rzeczywistości, a pewnego dnia wszystkie klocki układają się w logiczną całość. Po co przyspieszać ten moment?

Zobacz także

Zainteresują cię również:

„Ważne jest, żeby wejść na oddział z pozytywem. Jak mama przychodzi szczęśliwa, to dziecko wtedy myśli: no dobra, choruję, ale widocznie nic strasznego się nie dzieje”

Kobiety walczą z całkowitym zakazem aborcji w Alabamie, opowiadając własne historie. Akcja #YouKnowMe

„Żałuję, że zostałam matką, beznadziejną matką, nie sprawdziłam się w tej roli. Gdybym mogła cofnąć czas o te kilka lat, nigdy nie zdecydowałabym się na dzieci”

ADHD – czym się objawia i kogo dotyka najczęściej?

Płacz, krzyk, bałagan, brak sił. Mamy na Instagramie pokazały, jak wygląda prawdziwe macierzyństwo

„Poród ma IV okresy”. Jak długo trwa rodzenie dziecka? Pisze ginekolog Wojciech J. Falęcki

„Mother-life balance to pamiętanie o tym, że jesteś też kobietą. Nie tylko matką” – mówi Monika Pryśko, autorka bloga Tekstualna

Co pamiętamy z dzieciństwa?

Pięć kroków aby początek dnia uczynić jeszcze trudniejszym. Sobie i dzieciom

Jak wygląda mózgowe porażenie dziecięce i na czym polega rehabilitacja schorzenia?

Rodzinna majówka za pasem, a ty wciąż nie masz na nią planów? Oto 5 rzeczy, które warto zrobić z dziećmi wiosną

Napady złości u dziecka. O tym, jak reagować, pisze psycholog Ewa Sękowska-Molga

Charakterystyka zespołu Alporta. Co warto wiedzieć o tym schorzeniu genetycznym?

Dziewczyna „chłopięca” czy”dziewczęca”? Po co w ogóle wybierać?! Zobacz świetne zdjęcia, które przełamują ten stereotypowy podział

Chwile, kiedy dziecko wyrasta z małej fasolki, warte są każdej sekundy. Zobacz galerię niesamowitej radości z oczekiwania

„Przeżywanie żałoby nie jest pogodzeniem się ze stratą, jest nauką życia w nowej rzeczywistości, bez ukochanej osoby” – mówi psycholog Jarosław Zabojszcz

„Nie garb się!” przestaje działać? Ratunek w aktywnym siedzeniu!

„Wiele osób myśli, że jak nie będą mówić o nieżyjącym dziecku, to rodzicom będzie lżej. To nieprawda. Rodzice chcą, aby mówiono o ich dzieciach” – mówi Agata Kotoska, która straciła dziecko jako nastolatka

Ostatni oddział psychiatryczny dla dzieci w Warszawie nie zostanie zamknięty. Uspokaja rzecznik NFZ

„O próchnicy mówię, że zaatakowały robaczki, a o wierceniu zęba – odkurzanie szczelin z nich, aby nie atakowały. Gdy pojawia się krew, wyjaśniam, że to ketchup”. Rozmawiamy ze Zdrową Buzią

Badania przesiewowe w Polsce. Jakie są ich rodzaje? Jakie mają znaczenie?

Na czym polega badanie przezierności karkowej – normy i oceny wyników

Zdrowe śniadanie do szkoły: orkiszowy omlet sok marchwiowy

Mutyzm wybiórczy i zaburzenia lękowe u dzieci – objawy, leczenie

У нашей организации нужный портал на тематику www.ailavita.com.ua.
препарат для повышения потенции без побочных эффектов