HelloZdrowie

Choroby autoimmunologiczne – gdy organizm jest swym własnym wrogiem

Ilustracja: Julia Szostak

Wyobraźcie sobie sytuację, że wasz organizm nie odróżnia własnych komórek od obcych i postanawia sam ze sobą walczyć. Choroba Hashimoto, stwardnienie rozsiane, łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, celiakia, cukrzyca typu I… Myślicie, że jesteście za młodzi, by się tym przejmować? Niestety, choroby autoimmunologiczne nie liczą się z tym, ile mamy lat.

W normalnych warunkach układ odpornościowy ma za zadanie rozpoznać i wyeliminować nieznanych najeźdźców, tj. bakterie czy wirusy. Jednak w przypadku chorób autoimmunologicznych jest inaczej. Ten sam układ immunologiczny, odpowiedzialny za walkę z niechcianymi intruzami, zachowuje się tak, jakby ktoś założył mu klapki na oczy, i walczy ze zdrowymi komórkami ciała, traktując je jak najgorszego nieprzyjaciela. Organizm zaczyna działać autoagresywnie i nie możemy go kontrolować. Co robić w takiej sytuacji? Czy dietetyk jest w stanie pomóc?

Dlaczego chorujemy?

No właśnie, dlaczego? Na początek warto przeanalizować swoją sytuację rodzinną. Przyczyn chorób autoimmunologicznych doszukuje się po pierwsze, w genach, których – nawet gdybyśmy bardzo chcieli – nie da się wymienić. Po drugie, warto poszukać w czynnikach środowiskowych (np. stres, zbyt higieniczny tryb życia, zanieczyszczenie środowiska), które przyczyniają się do uaktywnienia choroby, głównie u osób z predyspozycjami genetycznymi. Wciąż jest badana teoria związana z nieszczelnością jelit (zaburzenie szczelności nabłonka jelitowego, w wyniku czego do krwiobiegu przedostają się niepożądane cząsteczki, wywołując stan zapalny, wytwarzanie przeciwciał, a w konsekwencji np. choroby autoimmunologiczne). Zbiera ona coraz więcej zwolenników wśród lekarzy i dietetyków.

Po co o tym piszę? Żebyście się nie dziwili, że podczas spotkania z dietetykiem nie jesteście wypytywani jedynie o to, co jedliście na śniadanie czy ile wypiliście wody w ciągu dnia. Pod uwagę trzeba wziąć kilka czynników. Jak to wygląda w praktyce? Dietetyk działa jak detektyw. Zawsze podczas porady dietetycznej pytam moich podopiecznych, jakie choroby występują u nich w rodzinie. Czy ktoś z najbliższych ma cukrzycę? Może mama ma problemy z tarczycą? To dla mnie ważne informacje. Łącząc je z opisanymi przez pacjenta dolegliwościami, mogę nabrać podejrzeń, że grę wchodzi choroba autoimmunologiczna, i wysłać mojego klienta na konsultację do odpowiedniego specjalisty. Najważniejsze badania ułatwiające diagnozę to USG tarczycy, a także sprawdzenie poziomu hormonów tarczycy i przeciwciał przeciwtarczycowych – ATPO i ATG (informujących o ataku twojego układu odpornościowego na tarczycę).

A może ktoś w waszej rodzinie cierpi na chorobę o podłożu autoimmunologicznym? Jeżeli tak, to warto wybrać się do lekarza i przebadać. Lepiej dmuchać na zimne.

Choroby autoimmunologiczne w gabinecie dietetyka

Bardzo często w gabinecie dietetyka mam do czynienia z chorobą Hashimoto, czyli chorobą,
w przypadku której komórki układu odpornościowego atakują tarczycę. Tarczyca to bardzo istotny organ. Mały narząd w kształcie motyla, położony z przodu szyi (pod krtanią), wydziela hormony regulujące wiele czynności organizmu, tj. metabolizm, ciśnienie krwi czy temperaturę ciała. W chorobie Hashimoto organizm zaczyna traktować własne komórki tarczycy jak obce.

Jakie objawy powinny zwrócić twoją uwagę? Częste zmęczenie, mimo że dbasz o odpowiednią dawkę snu. Niezmieniająca się (lub wręcz rosnąca) masa ciała, choć regularnie ćwiczysz, a nawet dorzucasz dodatkowe treningi. Skóra zaczyna się przesuszać, włosy mocno wypadają, przewód pokarmowy strajkuje, skarżysz się na obniżony nastrój, rozbicie, brak umiejętności koncentracji? To najbardziej charakterystyczne objawy choroby Hashimoto. Nie muszą pojawiać się wszystkie naraz, dlatego warto obserwować siebie i swój organizm.

Jak może pomóc ci dietetyk?

W sprawie diety w chorobach autoimmunologicznych mówi się i pisze bardzo dużo. Pytanie, czy wszystko, co możecie przeczytać i usłyszeć, zawsze jest oparte na sprawdzonych badaniach naukowych. Umieszczane w internecie przez różnych (prawdziwych lub udawanych) dietetyków opisy przypadków pacjentów, którym przypisuje się poprawę stanu zdrowia po wprowadzeniu „cudownej diety”, nie są uznawane w medycynie za dowód. Pamiętajcie o tym i nie testujcie na sobie diet z wątpliwych pod względem wiarygodności źródeł, a już na pewno nie na własną rękę. Tutaj konieczne jest wsparcie dietetyka, który odpowiednio zbilansuje jadłospis, mimo że będziecie musieli różne produkty wykluczyć. Coraz częściej mówi się o tym, aby w chorobach autoimmunologicznych wykluczać produkty, które zawierają gluten, ale też nabiał, jaja, niekiedy pestki, orzechy, warzywa z rodziny psiankowatych, a nawet rośliny strączkowe. Produkty eliminuje się stopniowo w określonych warunkach, co także musi być monitorowane przez dietetyka.

Pamiętajcie, choroba Hashimoto dotyczy także mężczyzn, dzieci czy młodych kobiet. Obserwujcie się i w przypadku jakichkolwiek podejrzeń nie działajcie na ślepo na własną rękę. Ta choroba może naprawdę uprzykrzyć życie, dlatego wsparcie specjalistów jest niezbędne!