Przejdź do treści

Agnieszka Kowalska: na pewno nie chcę się poddać i pójść znów do pracy w korporacji, tylko dlatego, że będę tam więcej zarabiać

Agnieszka Kowalska. Zdjęcie: Aga Bilska/Warszawawarsaw.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Dwie dziewczyny pijące piwo
Czy odchudzając się, muszę zrezygnować z alkoholu? Wyjaśnia dietetyk Olga Chaińska
Usuwanie lakieru hybrydowego z paznokci
Nie wiesz, jak zregenerować paznokcie zniszczone po hybrydzie? Skorzystaj z trików kosmetyczki
Zdjęcie małego Leonardo DiCaprio wywołało burzę w Internecie. „Czuję jak śmierdzi to zdjęcie”
Kobieta w mieszkaniu
Wilgoć w domu może skutkować pleśnią albo grzybem na ścianie. Co zrobić, aby pozbyć się wilgoci?
Gwiazdy „Sex Education” uczą się mówić „siusiak”, „cipka” i „jaja”. To świetna promocja bardzo dobrego i potrzebnego serialu

Od trzech lat nie pracuje już na etat, ale jest dobrze zorganizowana. Krok po kroku robi to, co sobie zaplanuje. Agnieszka Kowalska, dziennikarka i aktywistka miejska, kocha stolicę tak bardzo, że pokazuje jej oblicze inaczej, ciekawiej i bardziej kolorowo. Wytłumaczyć sobie, że praca na etat to nie wszystko było jej trudno, ale udało się. I nie żałuje.

Julia Wiśniewska: Ponad 15 lat byłaś dziennikarką w „Gazecie Wyborczej” i „Gazecie Co Jest Grane”. Co cię skłoniło do zmiany?

Agnieszka Kowalska: Zdecydowanie za długo się tam zasiedziałam. Nie polecam. Zwłaszcza w takich korporacjach, w których codziennie musisz być na najwyższych obrotach, masz nienormowany czas pracy i mnóstwo stresu. 7, 10 lat – tyle maksimum powinno się moim zdaniem pracować w takim miejscu. Ale „Wyborcza” była moim spełnieniem marzeń, od razu po studiach udało mi się dostać etat, dlatego straciłam czujność i się zasiedziałam.

Kiedy poczułaś, że masz już dość?

Odczuwałam objawy wypalenia, praca przestawała mi sprawiać przyjemność, ilość obowiązków przytłaczała. Nie chodziłam do pracy z radością. Zrozumiałam też, że pewnych projektów nie dam rady zrealizować w takim molochu, że muszę spróbować sama. Robiłam tam z przyjacielem Łukaszem Kamińskim alternatywne przewodniki „Zrób to w Warszawie!” i miałam marzenie, żeby obudować je aplikacjami, specjalnym serwisem, wydawnictwami, nowoczesnymi gadżetami miejskimi. W korporacji jednak stajesz w kolejce i czekasz. Poczułam, że nie mam już na to czasu i ochoty.

To ile już lat jesteś na „frilansie”? Z perspektywy czasu uważasz, że to była dobra decyzja?

Doskonała! Nie mam pojęcia, dlaczego nie zdecydowałam się na to wcześniej. Może dlatego, że jestem pragmatycznym Koziorożcem i obawiałam się zmiany. Miałam etat, obserwowałam przyjaciół miotających się na frilansie. Okazało się, że doskonale potrafię zarządzać czasem. A móc ułożyć sobie po swojemu dzień, to jest najlepsza rzecz na świecie. Przez rok po zwolnieniu się z Agory nie pracowałam. Byłam wypalona, zbierałam siły na nowe wyzwania. Trochę się też przez to zadłużyłam, ale nie żałuję. Warto się tak zatrzymać i zastanowić, co tak naprawdę chcemy robić w życiu. Od zwolnienia minęły już trzy lata.

 

I co wymyśliłaś przez ten rok przerwy?

Że nie zarzucam pomysłu swojego „warszawskiego Time Out’a” – nowoczesnego miejskiego kulturalnego medium – zwłaszcza że wciąż na rynku nie było takiego serwisu, który na bieżąco, po polsku i angielsku opowiadałby o naszym mieście – nowych miejscach, wydarzeniach, o ludziach, którzy je tworzą. Miałam mnóstwo kontaktów, w końcu przez 15 lat towarzyszyłam powstawaniu wielu z tych inicjatyw. Wymyśliłam, że połączę siły z przyjaciółmi z Mamastudio (którzy zresztą projektowali przewodniki „Zrób to w Warszawie!”) i zrobimy to razem. Mamy podobny gust, świetnie nam się razem pracuje.
Zastanawiam się też cały czas nad przyszłością swojego zawodu, przyszłością mediów…

Jaka będzie?

Tego nie wiem, na pewno musimy uczyć się robić media w sieci. Podoba mi się model wydawnictwa Gestalten – mają agencję reklamową, czyli zaplecze finansowe, ale otwierają też księgarnie, wydają papierowe wydawnictwa, produkują własny dizajn, wystawy. Ten model jest nam z Mamastudio bliski – mamy studio projektowe, autorskie apartamenty Autor Rooms na Lwowskiej, produkujemy własne przedmioty i papierowe wydawnictwa, uruchomiliśmy serwis Warszawawarsaw.com. Chcemy to wszystko rozwinąć na większą skalę.

Warszawawarsaw.com to kulturalny przewodnik o tym, co dzieje się w stolicy. Cieszy się powodzeniem wśród warszawiaków i przejezdnych?

Tak, bo wciąż nie mamy konkurencji. Nasi odbiorcy czują, że za tym projektem stoją żywi, konkretni ludzie, którzy trzymają rękę na pulsie tego co dzieje się w mieście. W naszym cotygodniowym newsletterze polecamy też, co robić w weekend.

 

Spotykasz się z ciekawymi ludźmi, którzy działają w Warszawie – na różnych poziomach – kulturalnym, kulinarnym, są to też aktywiści społeczni. Czy sama masz poczucie misji?

Trochę tak. Nieskromnie powiem, że wielu tym inicjatywom dzięki swoim publikacjom pomogłam rosnąć. Jestem dumna z ludzi, którym wciąż chce się działać. Razem kreujemy to miasto, które bardzo ciekawie się rozwija. Zmęczeni jesteśmy coraz częściej Polską, tym co dzieje się w polityce, smogiem. Ale Warszawę kochamy, jesteśmy lokalnymi patriotami i coś nas tu wciąż trzyma.

Po dwóch latach od wydania pierwszego albumu „Warszawa Warsaw” właśnie ukazuje się kolejna edycja „Warszawa Warsaw 2”. Czym się różni od poprzedniej?

Różni się znacznie. Nie chcieliśmy powielać pierwszego albumu. Tym razem format będzie mniejszy, bardziej poręczny, przewodnikowy. Doszły oczywiście nowe miejsca, nowi bohaterowie. Naszym atutem są piękne zdjęcia, które Aga Bilska i Filip Klimaszewski na co dzień robią do naszego serwisu. Nowy przewodnik zaprojektowała Magdalena Ponagajbo wraz z Jakubem Piontym, który jest również autorem świetnych ilustracji 3D w książce. Idea pozostaje ta sama – chcemy robić wydawnictwa, które służyć będą przyjezdnym, ale też każdy warszawiak będzie chciał je mieć na swojej półce.

Książka „Warszawa Warsaw 2”
Zdj: materiały prasowe

Oprócz pracy zawodowej jesteś zapaloną działkowiczką w jednym z Rodzinnych Ogródków Działkowych. Młodzi ludzie czują ducha działkowania?

Coraz więcej mam tam młodych sąsiadów. Tu nawiązujemy do tego, o czym rozmawiałyśmy na początku. To jest nam po prostu niezbędne do życia, do złapania równowagi. Mi najpierw pomogła w tym adopcja psa. Zaczęłam więcej czasu spędzać na powietrzu, wcześniej wychodzić z pracy, spotykać się z sąsiadami. Potem doszła do tego działka, grzebanie w ziemi, aktywność fizyczna. W sezonie przenoszę tam też pracę biurową. Trochę kopię, trochę piszę. Mam własne warzywa, kwiaty i ogromną satysfakcję. Jak to mówią: tak trzeba żyć!

 

Czy to również jest pole do popisu dla aktywistów?

Młodzi ogrodnicy bardzo zmieniają Warszawę. Widać to chociażby na osiedlu fińskich domków na Jazdowie, gdzie dzięki organizacjom kulturalnym i społecznym, które tam działają możemy w samym centrum miasta uczyć się ogrodnictwa, pszczelarstwa, ekologicznego życia. Wpływa to nawet na działania Zarządu Zieleni miasta. Na klombach pojawia się coraz więcej bylin, a nawet warzywa! To jest prawdziwa zielona rewolucja.

Co dalej? Co ciekawego masz w planach?

Na pewno nie chcę się poddać i pójść znów do pracy w korporacji, tylko dlatego, że będę tam więcej zarabiać. Chcę wraz z Mamastudio rozwijać projekt Warszawawarsaw.com. Marzy mi się też działkowa „telewizja” – Gleba TV – transmisje prosto z naszych działek do Waszego domu lub biura. To też zrobimy w ramach Warszawawarsaw.com. Żeby lepiej się żyło w Warszawie.

Agnieszka Kowalska – redaktorka naczelna serwisu Warszawawarsaw.com, autorka książek „Zrób to w Warszawie”, „Warszawa. Architekci, projektanci, aktywiści o swoim mieście”, „Hej, Szprotka!”, „Warszawa Warsaw”.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Najnowsze w naszym serwisie

Jajko w koszulce. To jest łatwe do przygotowania, zobacz

Jajko w koszulce to jajko gotowane w wodzie bez skorupki. Nazwa znana większości z nas zazwyczaj jest kojarzona z trudnym procesem przygotowania. Udowadniamy, że to nieprawda!

Zupa orzechowa, idealna na zimę. Prosta, łatwa i zdrowa

Orzechy włoskie zazwyczaj dodajemy do wypieków, deserów, ewentualnie jako dodatek do deski serów. Warto jednak wyjść nieco poza schematy i spróbować tej oryginalnej zupy. Tak, zupy orzechowej!

10 pytań o HPV

Z wirusem HPV miała lub będzie miała kontakt co druga aktywna seksualnie osoba. Niestety, mimo powszechnego występowania dla większości ludzi wirus ten jest bardzo tajemniczy. Wokół HPV krąży wiele niedopowiedzeń, z którymi rozprawimy się raz na zawsze. Jak uchronić się przed zakażeniem i co robić, jeśli już cię dopadnie?
Grzegorz Pawłowski coach oddechem

Oddychaj, nie bój się żyć i cieszyć się z bycia długodystansowcem. Rozmowa z coachem oddechem

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kobieta zażywa tabletkę

„Mąż namawia mnie na tabletki, ja jednak boję się, że przytyję. Rok pracowałam na wymarzoną figurę”. Czy antykoncepcja powoduje tycie?

Grzegorz Pawłowski coach oddechem

Oddychaj, nie bój się żyć i cieszyć się z bycia długodystansowcem. Rozmowa z coachem oddechem

„Wolę pokochać zdrowego chłopaka, a nie kolegę”. Jak rozmawiać o seksie z dzieckiem z niepełnosprawnością intelektualną?

Jodie Foster: zrobiłam swoje coming out w epoce kamienia łupanego

Jurek Owsiak wraca za stery WOŚP. „Będę grał dalej z Orkiestrą. Będę dalej prezesem Fundacji!”

Nie kupisz ich w drogerii. Niebawem znikną ze sklepowych półek

Macierzyństwo nie ogranicza się do czterech ścian. Jestem mamą i karmię wszędzie. Zobacz najlepsze zdjęcia karmiących mam

Ellen Page – jestem tutaj, ponieważ jestem lesbijką

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kobieta na treningu z hantelkami

Boisz się, że trening siłowy jest niebezpieczny i może spowodować utratę okresu? Co na to specjalista? Hz kontra mity #14 Trening siłowy

„Nigdy nie usłyszałyśmy dobrego słowa od swoich mężczyzn”

Janusz Kozioł nie żyje. Jego głos zna każdy Polak